Plany na drugą połowę marca i co się u mnie działo

W tym miesiącu ponownie zabrakło podsumowania miesiąca i czuję potrzebę nadrobienia tego. Źle mi bez tych planów, nie wiem co mam robić, nie licząc walczenia o własne zdrowie. Poza tym chcę być z Wami na bieżąco. W końcu jesteście źródłem mojej motywacji oraz moim wsparciem.

Co się u mnie działo?

Luty i połowa marca minął nad stawianiem swojego zdrowia do pionu o czym już trochę pisałam we wpisie 3 rzeczy, którymi muszę się z Wami podzielić oraz zdobywaniem badań do mojego zbliżającego się zabiegu ortopedycznego. Na szczęście z tym wszystkim wychodzę na prostą, jeszcze nie wiem kiedy będę operowana, ale mają się odzywać, ja też tego przypilnuje.

Czytaj dalej Plany na drugą połowę marca i co się u mnie działo

Urodziłam się prawie jak wiosna.

W szkole podstawowej nauczycielka ułożyła wierszyk na moje urodziny, gdy chciałam kolegom i koleżankom w klasie rozdać cukierki z okazji urodzin. Zaczynał się od słów „Urodziłaś się prawie jak wiosna…” . To zdanie utknęło mi do dzisiaj w głowie, a żeby tego było mało moja mama często opowiadała mi, że jak jechała do szpitala to śnieg padał, a jak ze mną wychodziła to nadeszła wiosna. Więc chyba coś w tym musi być.

Wiosna jest moją ulubioną porą roku, wszystko budzi się do życia, powietrze pachnie tak słodko i wszędzie robi się zielono. Aż chce się krzyknąć „Niech żyje życie!”. Z tą wiosną ja również budzę się do działania i to z ogromną energią!

Czytaj dalej Urodziłam się prawie jak wiosna.