Podsumowanie 2 tygodni czyli leniwa buła w natarciu

Staram się nie być dla siebie krytyczną i często wybaczam sobie swoje niedostatki. Niestety permanentnego lenistwa nigdy wybaczać sobie nie będę, bo jest czas na odpoczynek i jest czas na ciężką pracę. W chwilach, gdy to lenistwo dominuje w moim życiu nazywam się właśnie leniwą bułą. To stwierdzenie mnie śmieszy, ale też otwiera mi oczy, że jak tak dalej pójdzie to będę jeszcze krąglejsza i jeszcze bardziej leniwa, a tego nie chcę. Dlaczego? To mi odbiera wolność, radość i mnie ogranicza! Wiele mogę znieść, ale zarówno wolność jak i brak ograniczeń cenie sobie najbardziej. Skoro to wiem to dlaczego pozwalam, by to lenistwo dominowało w moim życiu? Tego jeszcze nie wiem…

Czytaj dalej Podsumowanie 2 tygodni czyli leniwa buła w natarciu

O posiadaniu PSA oraz podsumowanie tygodnia

Witajcie na początku nowego tygodnia. Ci co śledzą mojego Facebooka, wiedzą jak mój tydzień wyglądał. Zapraszam niezdecydowanych do obserwacji (klik! klik!). Chciałabym jednak zacząć i poświęcić większą część wpisu newsowi jaki wczoraj obiegł internet, a przede wszystkim świat biegaczy mimo, że akurat ze sportem jest mało związany. Chodzi o Pana Piotra Kuryło i suczkę jaką przygarnął parę miesięcy temu.

Podziwiam ludzi, żyjących pasją, łamiących granice ludzkiej wytrzymałości oraz tych, którzy żyją sportem i propagowaniem go. Jeszcze większy podziw wzbudzają u mnie ludzie, którzy pomimo takiego życia znajdują czas na rodzinę czy posiadanie zwierzęcia. Jaki więc był mój szok, kiedy wczoraj wieczorem wchodzę na Facebooka i czytam:

Czytaj dalej O posiadaniu PSA oraz podsumowanie tygodnia

Podsumowanie czerwca i plany na lipiec

Kolejny miesiąc ledwo się zaczął i już się kończy. Jak to się dzieje? Czerwiec żegnam z lekkim żalem, bo z każdym dniem coraz bliżej jesień i zima (Brrr!), a ja coraz bardziej kocham lato. Dodatkowo powoli kończą się imprezy biegowe, które lubię i w których startuje. Złe emocje na bok, bo lipiec niesie ze sobą urlop, Bieg Powstania Warszawskiego oraz imieniny (wszystkie Anny wiedzą o czym mówię). 

Jak zawsze zacznijmy od podsumowania, miało być więcej dni czystej miski i wydaje mi się, że udało mi się to osiągnąć, dodatkowo jakościowo jadłam lepiej. Moje posiłki obfitowały w świeże warzywa i owoce. Starałam się zawsze wybierać produkty jak najmniej przetworzone. To zresztą zaowocowało tym, że schudłam 2,4 kg. Jestem z tego dumna i utwierdza mnie to w przekonaniu by jednak nadal utrzymywać kaloryczność na poziomie 1900.

Czytaj dalej Podsumowanie czerwca i plany na lipiec

Małe podsumowanie i plany na Maj

Nie wiem jak Wy, ale nie zauważyłam jak Kwiecień dobiegł końca! Doszło to do tego stopnia, że M. przypominał mi o zbliżającej się majówce. Dłuższy weekend postanowiliśmy potraktować jak małe wakacje i poświęcić go na odpoczynek. Dzięki czemu podładowałam swoje akumulatory na kolejny miesiąc. Mam też siłę, aby walczyć dalej!

Czytaj dalej Małe podsumowanie i plany na Maj

Witaj Luty!

Dzisiaj pierwszy dzień nowego miesiąca. Nowy początek? Dla mnie chyba tak… Niestety styczeń okazał się mało udanym miesiącem, chodź nie takim całkiem straconym. Zapraszam zatem na małe podsumowanie oraz plany na nadchodzące 28 dni.

podsumowanie-stycznia-02
Źródło: jintyrailwayproductions.wikia.com

Czytaj dalej Witaj Luty!