Mój powrót na siłownię

Nareszcie wróciłam na siłownię, w środę zrobiłam pierwszy trening i jestem tym wszystkim mocno zachwycona! Tak długa przerwa spowodowała, iż optymizm jest nie do opisania. Niestety są też zakwasy, ale jakoś sobie z nimi radzę. Początki bywają trudne, jednak lubię wyzwania.

Ostatnio jestem mocno zmotywowana, aby schudnąć. Ta motywacja jest spowodowana tym, że zaczynałam mieć coraz większe problemy zdrowotne, które nie ma co tu obwijać w bawełnę, przerażają mnie. Jednym z tych schorzeń jest wysokie ciśnienie, które na szczęście bez lekarstw się obniżyło. Mój organizm przyzwyczaił się do biegania i nie dawało mi już takich efektów (możliwe, że coś robiłam źle), CrossFit dawał mi na prawdę sporo, ale niestety moja waga nie pozwalała mi kontynuować tej przygody, o czym już nie raz wspominałam. Padło więc na siłownię i mam nadzieje, że tu mi się uda.

Czytaj dalej Mój powrót na siłownię