Listopad z Polar A360 – Monitor aktywności, a odchudzanie

Jak to się mówi: „Ale ten czas zasuwa!”, bo oto właśnie przed Wami ostatni wpis z cyklu miesiąc z Polar A360. Zbliża się rok odkąd otrzymałam zegarek do testów, więc już niebawem czas na podsumowanie. Jednak zanim to nastąpi osłodzę nieco tą chwilę i napiszę o rzeczy, o której niemal zapomniałam, czyli o odchudzaniu i zdrowszym życiu z monitorem aktywności. Więc zacznę od pytania, co Polar A360 zmienił w moim życiu?

polarA360-cwwd2
Źródło: Polar.com

Czytaj dalej Listopad z Polar A360 – Monitor aktywności, a odchudzanie

Sleep better czyli śpij lepiej – aplikacja

Pamiętam jakie zainteresowanie wzbudził w Was wpis o funkcji monitorowania snu w zegarku Polar A360, który dla Was testuje (wpis Tu -klik! klik!). Wspominałam wtedy o aplikacjach w telefonie, które mają podobne działanie. Z ciekawości ściągnęłam jedną z nich Sleep better, czyli śpij lepiej i postanowiłam sprawdzić, jak działa ta aplikacja. Jesteście ciekawi?

Sleep better jak zacząć?

ekran_startowy
Źródło: Google Play

Aby pobawić się w takiego sennego detektywa trzeba mieć smartfona i ściągnąć Sleep better (lub inną aplikację tego typu). Kolejną rzeczą jest przekonanie się do snu z telefonem pod poduszką (nie jest tak źle, uwierzcie mi). Po ustawieniu poszczególnych parametrów oraz „wyśrodkowaniu telefonu” w łóżku (trzeba położyć, go tam gdzie ma leżeć i poczekać chwilę) – dziwnie to brzmi, ale wierzcie mi ma sens. Aplikację ustawiamy w ten sposób jeden raz i po tych 5 minutach możemy monitorować nasz sen, kiedy tylko tego potrzebujemy.

sleep-beeter-po-wylaczeniu-budzika
Źródło: Google Play

Ustawiamy godzinę pobudki, zaznaczamy czy danego dnia piliśmy kawę, trenowaliśmy, piliśmy alkohol, śpimy w innym miejscu, jesteśmy zestresowani lub jedliśmy przed snem. Ma to wpływ na nasz sen i w wersji premium program wylicza efektywność snu po takim dniu. W wersji standardowej program ustawia sobie przedział 30 minut, w którym nas będzie budził, w wersji premium ten przedział możemy ustawić. Dlaczego Sleep better budzi nas w widełkach 30 minut. Ustawiamy budzik na przykład na 6:00. Aplikacja szacuje, kiedy śpimy najlżej i wybudza nas własnie w tym czasie, abyśmy wstali bardziej wypoczęci i nie czuli się wyrwani ze snu. Czy to działa? Cóż w trakcie używania aplikacji zaliczyłam kilka takich wcześniejszych pobudek i rzeczywiście czułam się rześko. Często jednak przez te 30 minut cały czas spałam głęboko i byłam wyrwana ze snu. Ustawienie większych widełek zdecydowanie działałoby na korzyść aplikacji, ale ja osobiście nie zdecydowałam się na wersję premium.

sleep-better-historia
Źródło: Google Play

Co jeszcze?

Do dyspozycji mamy jeszcze dziennik snu w którym znajdziemy informacje takie jak: faza księżyca, godzina o której się położyliśmy, czas snu, efektywność snu oraz ikonki, które wybieraliśmy kładąc się. Taka porcja informacji pozwala nam ustalić jak śpimy na przestrzeni dni, tygodni i miesięcy. Dodatkowo klikając w szczegóły jednego z takich dni otrzymujemy już znacznie więcej informacji, wraz z grafem przedstawiającym cały sen w godzinach. Tak jak na obrazku poniżej.

sleep-better-szczegoly-snu
Źródło: Google Play

Wydaje mi się jednak, że niektórzy potrzebują więcej, więc przydadzą im się statystyki. Oczywiście te również mają podział na wersję standardową i premium. Z tej pierwszej też wyciągniemy sporo informacji i jest to na pewno lepiej przedstawiona informacja, niż w historii snów. Bardzo ciekawą informacją, jest ta o naszym najdłuższym i najkrótszym śnie.

sleep-better-podsumowanie-miesiaca
Źródło: Google Play

Podsumowując, aby Wam nie przynudzać, wydaje mi się, że na pewno tego typu aplikację ściągnąć warto. Ja po jakimś czasie korzystania ze Sleep Better dowiedziałam się, że śpię za krótko i czasem wybudzam się w nocy. W ramach zmian zaczęłam kłaść się wcześniej i zmniejszyłam ilość kawy w ciągu dnia, co zdecydowanie poprawiło jakość mojego snu, a co za tym idzie również życia. Bo o tym, że sen jest bardzo ważnym elementem naszej egzystencji, chyba pisać Wam nie muszę.

Lubicie reklamy? Warto zobaczyć tą zachęcającą do skorzystania z aplikacji:

Możesz ściągnąć ją z Google Play i App Store

Lipiec z Polar A360 – Czy sprawdzi się na siłowni?

Przełom czerwca i lipca miał być czasem mojego powrotu na siłownię i początki miałam na prawdę niezłe. To była też świetna próba dla Polara A360, który spisywał się całkiem nieźle. Co prawda druga połowa tego miesiąca już jest mniej udana, ale nie na tym chce w dzisiejszym wpisie się skupić. Lipiec z Polar A360 – Siłownia, zapraszam do lektury!

IMAG0772
Nowa wspaniała bransoletka w kolorze różowym! Zakochałam się!

Czytaj dalej Lipiec z Polar A360 – Czy sprawdzi się na siłowni?

Kcalmar – Twój zdrowy jadłospis

Zdrowe odżywianie, dieta, czy dobrze zbilansowany jadłospis brzmi łatwiej, niż nam się wydaje. Jak już przychodzi do zmian, to nagle okazuje się, iż ciężko wyliczyć kalorie oraz składniki, a co dopiero mówić o witaminach i minerałach. Na łamach bloga prezentowałam Wam kilka płatnych, bardziej spersonalizowanych rozwiązań. Jednak są też darmowe opcje, które mogą ułatwić to zadanie.

strona główna aplikacji

Najlepszą aplikacją jaką do tej pory spotkałam okazał się  Kcalmar, w związku z czym chcę ją Wam przedstawić. Wspominałam o niej już w lutym na mojej stronie na Facebooku. Jej twórcy są dość aktywni w dziedzinie tworzenia nowych rozwiązań i ostatnio utworzyli również program dla dietetyków. Warto więc ich obserwować, bo kto wie czym jeszcze nas zaskoczą.

Czytaj dalej Kcalmar – Twój zdrowy jadłospis

Czerwiec z Polar A360 – Ćwiczenia w domu

Ostatni miesiąc to niezły test dla Polara A360 i wierzę, iż lipiec również taki dla niego będzie. Po cichu chcę pójść na CrossFit Intro, bo brakuje mi konkretnego wycisku. Dla Warszawiaków są teraz darmowe zajęcia, o czym napiszę niebawem w ramach małej zajawki. Tymczasem od ćwiczeń w domu, po ćwiczenia na siłowni testuje Polar A360, aby móc napisać Wam coś ciekawego.

polarA360-cwwd1
Źródło: Polar

Czytaj dalej Czerwiec z Polar A360 – Ćwiczenia w domu