zdrowe-słodkości-recenzja-ksiazki

Zdrowe słodkości na każdą porę dnia – recenzja

Zdrowe słodkości na każdą porę dnia Katarzyny Maciejko – Zielińskiej to książka dla osób, które bez smaku słodkiego nie wyobrażają sobie jedzenia. Sama nieraz stosując diety odchudzające, czułam niedosyt owoców, wypieków, czy deserów z dzieciństwa. Dodatkowo jestem strasznym łasuchem i uwielbiam chwile wytchnienia z kawą i ciastkiem. Niestety gnębią mnie wtedy wyrzuty sumienia. Nie dziwne więc, że stając się właścicielką tej publikacji, zostałam szczęśliwszą osobą, bo okazuje się, że łakocie mogą być zdrowe.

Źródło: Własne

 

O Autorce

Katarzyna Maciejko – Zielińska jest blogerką i od 4-lat prowadzi bloga slodkiefantazjce.pl, gdzie możecie znaleźć mnóstwo przepisów na słodkości. Poza smakowitymi przepisami, dzieli się również z czytelnikami pięknymi zdjęciami. Kasia, bo tak każe do siebie mówić na blogu wyznaje zasadę gotowania oraz spożywania posiłków razem z rodziną. Ma to zacieśniać więzi i wydaje mi się, iż w obecnym czasie ogromnego pośpiechu to wspaniała filozofia, o której zdarza nam się zapominać.

Źródło: Własne

Zdrowe słodkości – co znajdziesz w środku?

Na początku mamy spis treści na bardzo ładnym kolorowym zdjęciu, następnie znajdziemy parę słów od autora. Dalsze strony wydają mi się najciekawsze, ponieważ otrzymujemy informację o najbardziej kalorycznych i niezdrowych składnikach słodkości jakimi są cukier oraz tłuszcz. Jak wiele z Was wie, można je zamienić na zdrowsze alternatywy. W swojej książce również wspomina o nich Kasia i bardzo polecam Wam ten wstęp.

Jednak Zdrowe słodkości  na każdą porę dnia to książka z przepisami i po kilku stronach wstępu przechodzimy właśnie do nich. Są one podzielone na poszczególne posiłki, czyli: śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek, przekąski i kolacja. Ten podział dużo mówi o przepisach i mocno zadziwia, bo tytuł mówi o słodkościach, a w spisie treści znajdziemy wszystkie posiłki. Oczywiście jak to w życiu bywa, co za dużo to niezdrowo, ale fajnie mieć wybór i znać sposoby przełamania rutyny.

Jeden przepis zajmuje 2 strony, jedna przedstawia potraw i propozycję jej podania. Na drugiej stronie znajduje się treść ułożona w następujący sposób: nagłówek z opisem, często zwiększający nasz apetyt na daną słodkość, ale często również jest to miejsce, gdzie zachwalane są właściwości zdrowotne składników lub całej potrawy. Następnie mamy ikonki i krótkie informacje o czasie przygotowania, trudności wykonania oraz spodziewanych porcjach. Kolejną rzeczą są składniki oraz ich ilość do wykonania przepisu i oczywiście sam przepis. Na niektórych stronach można znaleźć wskazówki ułatwiające wykonanie, czy wspominająca o zamiennikach składników.

Jest słodko, zdrowo i kolorowo!

Książka jest w formacie troszkę większym niż A5, co uważam za praktyczniejsze od większych książek. Posiada 232 strony i ma twardą oprawę więc ciężko będzie ją zniszczyć. Okładka wprost zachwyca, przez co, aż chce się książkę mieć i spróbować tych wspaniałych przepisów. Zaglądając do środka, ja osobiście przepadłam, bo książka jest bardzo kolorowa, a mimo to bardzo spójna estetycznie. Każdy przepis nastraja inaczej i chyba właśnie był taki zamysł.

To wszystko sprawia, iż książka w 100% trafia w mój gust i możecie mieć pewność, że nie raz do niej zajrzę, w poszukiwaniu zdrowych słodkości. Wydaje mi się również, iż to prezent dla każdego, kto lubi gotować, stara się zdrowiej jeść lub się odchudza. Można ją też sprawić samemu sobie i poeksperymentować w trakcie na przykład walentynek, w końcu przez żołądek do serca.

Wydawnictwo: Samo Sedno
Cena okładkowa: 44,90 zł
Można kupić na stronie wydawnictwa (klik! klik!).

Dziękuje wydawnictwu Samo Sedno za możliwość recenzji tej książki. Jeśli lubicie książki z przepisami może zainteresuje Was recenzja Strączków Marii Banach.

W komentarzach koniecznie napiszcie, czy kiedyś próbowaliście zrobić jakieś zdrowe słodkości? Jaki był efekt tego eksperymentu?

49 przemyśleń nt. „Zdrowe słodkości na każdą porę dnia – recenzja”

  1. Zdjęcia są przepiękne – kusi, oj kusi ta książka. 🙂 Podoba mi się też podział na 5 posiłków, bo nie tylko desery muszą być słodkie. Jako ogromny łasuch marzę czasami o słodkich śniadaniach lub obiadach.

  2. ehh kupiłam ostatnio tyle książek kucharskich że ledwo mi się na półce mieszczą:) Dlatego musi mi to chwilowo wystarczyć:) uwielbiam takie pięknie wydane książki, z pewnością sprawdzi się na prezent dla psiapsiółki, cioci albo jakiegoś pana lubiącego wypieki:)

  3. Zwyczajnie przeszłam na jedzenie owoców i zwykłych i suszonych. To wystarczyło, by pozbyć się chęci na inne słodycze.
    Książka ładna i zachęcająca.

    1. Ja za sałatkami nie przepadam, więc nie pomogę. Wydaje mi się, że w każdej przyzwoitej księgarni znajdziesz coś ciekawego :). A najlepiej na durszlak.pl 😉

  4. Książka jak najbardziej dla mnie! W końcu znalazłam taką, gdzie znajdę same zdrowe słodkości. W tej chwili jestem na diecie więc muszę się wybrać przy najbliższej okazji do księgarni 🙂

Dodaj komentarz