Polar M200: Pierwsze wrażenia #1

Jak wspominałam Wam całkiem niedawno zakończyłam testy zegarka Polar A360, ale na tym się nie kończy i zaczynam testowanie Polar M200, który poza pomiarami tętna, ma również GPS-a, którego tak bardzo mi brakowało we wcześniejszym monitorze aktywności. Paczka z nową zabawką dotarła do mnie w okolicach Mikołajek. Minęło już ok. 3 tygodni najwyższy czas napisać nieco o tym cacuszku i podzielić się pierwszymi wrażeniami.

Polar a360 i m200
Polar A360 oraz Polar M200 Źródło: polar.com/pl/

Informacje od producenta

Pierwsza informacja na stronie Polara to: „Polar M200 to wodoodporny zegarek do biegania z funkcją pomiaru tętna z nadgarstka, wbudowanym sensorem GPS i całodobowym monitorem aktywności.”. W dalszej części trafiamy na informacje o funkcjach tego gadżetu, o których za chwilę napiszę trochę więcej. Dalej dowiadujemy się, iż Polar M200 jest dostępny w 5 kolorach czarnym, czerwonym, białym, żółtym i niebieskim. Ja zdecydowałam się na czarną opaskę, ale uśmiecha się też do mnie niebieska (może w przyszłości).

Funkcje Polar M200

Pierwszą z funkcji wymienianych na stronie jest zaawansowany GPS, który poza monitorowaniem trasy, dodatkowo liczy prędkość z jaką się poruszamy oraz wysokość n.p.m. Szczególnie ostatnia opcja, aż prosi się o sprawdzenie i będę to miała na uwadze. Kolejną z wymienionych funkcji jest pomiar aktywności, tak dobrze mi znaną z Polara A360. Nosząc na ręku Polar M200 przez cały dzień otrzymujemy informację o krokach, aktywności, spalonych kaloriach czy śnie. To mnie bardzo motywuje do bycia aktywną.

Polar M200
Polar M200 na ręku. Źródło: Własne

Trening oparty na pomiarze tętna to następna funkcjonalność zegarka. Jak wiadomo metoda monitorowania treningu na podstawie tętna jest najefektywniejszym wyznacznikiem pracy organizmu. Zegarek przez styczność z nadgarstkiem mierzy, a następnie wyświetla wynik na tarczy. Profile Sportowe – jest ich wiele, dzięki czemu łatwo wybrać rodzaj wysiłku. Potem ładnie to wszystko wygląda w kalendarzu i nie musimy się zastanawiać co to był za trening. Kolejną niesamowitą funkcjonalnością jest integracja z Polar Flow, gdzie możemy zobaczyć jak wyglądała nasza aktywność, skorzystać z gotowych planów treningowych oraz udostępnić swoje postępy.

polar m200
Polar M200 – monitor, opaska, kabel do ładowania

Powiadomienia z telefonu to rzecz bez której byłoby mi ciężko, bo sporo z niej korzystam. Można również ustawić indywidualne cele treningowe i śledzić ich realizację. Lista nie była by pełna, bez możliwości porównania się z innymi biegaczami dzięki ciekawym ekranom, jaki byłby wynik testu Coopera przy twoim obecnym tempie oraz jak wypadasz na tle innych biegaczy? Odpowiedź znajdziecie ćwicząc z Polar M200. Oczywiście to tylko namiastka i pełną listę znajdziecie na stronie Polar.

Polar M200 – ładowanie

Moje pierwsze wrażenia

Polar M200 jest na pewno większy i bardziej masywniejszy od A360. Ma to swoje plusy i minusy. Na przykład masywniejsza bransoleta lepiej ochrania ekran M200, a co za tym idzie trudniej go uszkodzić. Minusem za to może być to, że większa bransoleta, źle zapięta uwiera przy ćwiczeniach, co nigdy mi się nie przydarzyło z A360. Osobiście trudno było mi przestawić się z kolorowego wyświetlacza, na czarno-biały, jednak teraz uważam go za wygodniejszy, bo nie rozprasza mojej uwagi. Warto też wspomnieć o zapięciu, w którym nie ma szans na odpinanie, na co narzekało parę osób z A360.  Ja się bardzo cieszę z Polar M200, już widzę, że w większym stopniu spełnia moje oczekiwania poprzez GPS. A co będzie dalej? Czytajcie mojego bloga!

polar m200 i polar flow
Udostępnianie aktywności z Polar M200

W następnych wpisach podzielę się z Wami szczegółowymi opisami funkcjonalności oraz przybliżę nieco sam portal Polar Flow. Mam też pytanie, czy wolelibyście mini instrukcje obsługi, czy może jednak opisanie jak działają i co dają poszczególne funkcjonalności. Oczywiście zadawajcie pytania i piszcie o czym chcecie przeczytać odnośnie Polar M200.

7 przemyśleń nt. „Polar M200: Pierwsze wrażenia #1”

Dodaj komentarz