Mój styczeń i plany na luty

Muszę Was przeprosić za to, że nieco zamilkłam. Okazuje się, że zarówno grudzień jak i pierwsza połowa stycznia nieźle mnie wykończyły. Potrzebowałam ciszy, spokoju oraz czasu z książką – tylko dla siebie. Stało się to zaraz po tym jak się przeziębiłam, a że nie czuje się cały czas w 100% zdrowa to dawałam sobie czas na regenerację. Niestety moja cierpliwość się powoli wyczerpuje i planuje wracać do odchudzania i dalszego biegania .

Zacznę od mini podsumowania stycznia:

  • Nowy rok rozpoczęłam biegiem na 5 km;
  • 5 km przebiegłam też podczas WOŚP;
  • Spełniłam jedno ze swoich marzeń i wzięłam udział w zajęciach z trampolinami;
  • Biegałam, gdy było biało, zimno, lub mokro i ślisko. Nic mnie nie powstrzymywało (dopiero zdrowie);
  • Przeczytałam, aż 7 książek;
  • Ugotowałam 2 nowe potrawy: wegańskie spaghetti oraz surówkę z czerwonej kapusty – obie rzeczy pyszne.

Moje plany na luty:

  • Wracam do zdrowego odżywiania z kaloryczności jaka umożliwi mi chudnięcie;
  • Treningi biegowe 3 razy w tygodniu oraz aktywny czas odpoczynku;
  • Małe przygotowanie do powrotu na siłownię;
  • Przebiec 5 km w Tropem Wilczym w Warszawie;
  • Częściej gotować w domu i spróbować przyrządzić 5 nowych potraw;
  • Postarać się znaleźć więcej czasu dla siebie, aby inne rzeczy na tym nie cierpiały.

Ciekawa jestem jakie są Wasze plany ;). Koniecznie piszcie w komentarzach!
Jeśli jesteście ciekawi jak mi idzie z planami to zapraszam na Facebooka oraz Snapchata. Postaram się codziennie wrzucić małą relację z mojego odchudzania oraz problemów jakie spotkam na swojej drodze.

Pozdrawiam Was ciepło i obiecuje zajrzeć na Wasze blogi z planem nadrobienia zaległości.

62 przemyślenia nt. „Mój styczeń i plany na luty”

  1. podziwiam bieganie w taką pogodę, ja obiecałam sobie że zacznę ale dopiero jak lody stopnieją bo dziś o mało bym się nie zabiła chodząc a co dopiero biegnąc (to wymówka ale ważna:) ja styczeń potraktowałam jako rozgrzewkę:) w lutym chcę ruszyć pełną parą i nie tylko dlatego że jutro jest PONIEDZIAŁEK i do tego pierwszy dzień miesiąca:) pozdrawiam i powodzenia w lutym! właśnie jestem na twoim FB:)

    1. Zapraszam na Mojego Facebooka i chętnie poznam Twojego jeśli masz. Czasem ślizgawica przeszkadza, ale trzeba sobie radzić 🙂

  2. O Kochana, to mi dopiero teraz wjechałaś (nieświadomie?) na ambicję! 🙂
    To ja się przy Tobi ejak staruszka czuję :p
    Cudowny wynik, gratuluję aż tylu osiągnięć i pokonanych barier! Świetny wynik! Mam nadzieję, że luty również przyniesie mnóstwo satysfakcji 🙂

  3. Mi pierwsza połowa stycznia minęła na przygotowaniu do obrony, więc teraz korzystam 🙂 Wróciłam do regularnych treningów, monitoruje dietę z zamiarem jej dopracowania, więc jest dobrze 🙂 Nie mogę tylko się nadziwić, jak ten styczeń szybko minął i że już mamy luty! Czas chyba pędzi dla mnie coraz szybciej.

  4. Też chciałabym biegać przez cały rok, ale moje chore zatoki mi na to nie pozwalają (dobra wymówka, nie? :D). Powodzenia w realizacji planów na luty! 🙂

  5. Trzymam kciuki za realizację.
    Ja mam zamiar zakupić jakieś nowe książki na temat zdrowego odżywiania. mam swoje upatrzone, ale niestety trudno osiągalne.

    Ostatnio odkryłam na nowo radość z przebywania w saunie. Relaksuje niesamowicie, oczyszcza cały organizm i powoduje, że skóra jest nawilżona i miękka jak u niemowlaka. Męczy też organizm, co w konsekwencji ułatwia zasypiania. Zastępuje mi to ćwiczenia fizyczne, których za bardzo nie mogę robić! Zamierzam chodzić raz w tygodniu.

Dodaj komentarz