Dlaczego CrossFit? 10 powodów…

Powoli mijają 2 miesiące moich zmagań z CrossFit i muszę przyznać, że wpadłam po uszy na tyle mocno, że nawet za bieganiem nie będę tak mocno tęsknić. Może dlatego, że często biegamy na rozgrzewkach. Oczywiście kocham przebierać nogami i nigdy z tego nie zrezygnuje (jednak okres jesienno-zimowy, wolę spędzić ćwicząc na sali).

Wiele z Was wspomina, że musi kiedyś się udać na tego typu zajęcia, ten wpis powstaje, żeby Was zachęcić. Jeśli z jakichś powodów byliście, ale doszliście do wniosku, że Wam się nie podoba polecam spróbować jeszcze raz w innym BOX -sie, bo z tego co czytam na grupie CrossFit Polska nawet w Warszawie jakość klubów i instruktorów jest na różnym poziomie. Omijajcie zajęcia typu CrossFit na siłowni (np. Cross TraIining, Warrior, Cross Extreme) – trenerzy mogą być gorzej wyszkoleni i mniej skupieni na Was, grupy zbyt liczne, a ćwiczenia nie dostosowane do Waszego poziomu. Jest całkiem dużo wpisów na ten temat, warto poszperać, ale jeśli będziecie chcieli, poszukam ich dla Was.

Briques-v963x350
Źródło: Lusinetaschereau.ca

Dlaczego CrossFit?

  1. Każdy trening to niespodzianka – Bardzo często o tym co będziemy robić, dowiadujemy się na miejscu, czasem BOX -y ogłaszają to dzień wcześniej.
  2. Treningi się nie powtarzają – Ćwiczeń jest tak wiele, że bardzo ciężko powtórzyć trening, chociaż niektóre mogą nam się wydawać podobne,
  3. Nie potrafisz jakiegoś ćwiczenia? Nie bój się na pewno je wykonasz – Dzięki skalowaniu pompki czy podciągnięcia, nie będą stanowić dla ciebie problemu. Mało tego wiele ćwiczeń można skalować na różne sposóby, dzięki czemu nigdy się nie nudzisz, a na początku niemal zawsze robisz coś nowego.
  4. Szybko widzisz postępy – Chodząc regularnie, bardzo szybko zauważysz, że martwy ciąg z obciążeniem 35 kg, nie stanowi dla Ciebie problemu, a zaczynałeś od rurki pleksi ;).
  5. CrossFit jest niemal dla każdego – ze mną w grupie są osoby chude i przy kości, wysportowane i amatorzy. Zajęcia odbywają się w tempie dostosowanym do naszych indywidualnych możliwości, dzięki temu niezależnie w jakiej grupie jesteś zmęczysz się tak samo.
  6. Trener ma zawsze na Ciebie oko – CrossFit jest odpowiednikiem treningu personalnego. Na początku bardzo dużo pracuje się nad techniką wykonywanych ćwiczeń. Uczymy się jak ćwiczyć, aby nie zrobić sobie krzywdy. Wszelkie wątpliwości możesz wyjaśnić na zajęciach lub po. Trenerzy bardzo chętnie służą radą oraz świetnie motywują.
  7. Nikt nie będzie się z Ciebie śmiał, ani oceniał – Na siłowni zdarzyło mi się to parę razy. Nie zapomnę jak śmiano się ze mnie, kiedy stałam obok. Oczywiście ten pseudo trener, nie mógł mi powiedzieć co źle robię, za to pośmiał się z kolegami. Na szczęście, takie zachowanie mnie nie rani, a jedynie podkreśliło kometencje tego Pana. Na CrossFicie, każdy ma swój cel i swój trening, nie ma czasu na patrzenie się, śmianie czy ocenianie. Jeśli ktoś skończy wcześniej, to kibicuje innym.
  8. Społeczność CrossFit jest niesamowita – Jak można było wywnioskować z poprzedniego punktu, CrossFit to świetni ludzie. Chętnie mówią cześć, w szatni i przed zajęciami pogadają oraz się pośmieją, na zajęciach chętnie kibicują. Mało tego ludzie z BOX-ów bardzo często spotykają się na imprezach integracyjnych, zawodach czy na oglądanie transmisji z zawodów.
  9. Rozwijasz się w wielu dziedzinach – W trakcie jednego treningu mogą się trafić elementy siłowe, wydolnościowe, czy poprawiające mobilność. Mało tego rozwijasz mięśnie proporcjonalnie, co oznacza zakwasy wszędzie).
  10. Po każdym treningu czujesz, że dałeś z siebie 100% – Na CrossFicie możecie spalić wiele kalorii, a Wasz tłuszcz będzie płakał (potwierdzone info 🙂 ).
12109087_991268840935160_6842007047721563084_n
Źródło: CrossFit ELEKTROMOC – Facebook

Idąc na pierwsze zajęcia miałam duże wątpliwości i towarzyszyła mi myśl, że CrossFit jest dla ludzi wysportowanych ze świetną kondycją. Okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Mało tego nie przypomina mi to wizyt w żadnym klubie fitness czy siłowni. Ten klimat i ta otoczka odpowiadają mi znacznie bardziej. Zachęcam Was gorąco, a jeśli ktoś się boi sam, a mieszka w Warszawie to niech pisze. Z chęcią mogę towarzyszyć na takich zajęciach i polecić moim zdaniem , fajne miejsce do ćwiczeń.

Koniecznie napiszcie mi jakie zajęcia polecacie? Może jest coś czego powinnam spróbować? Jakbyście zachęcili innych do swoich propozycji?

Przeczytaj również: Pierwszy trening CrossFit – moje wrażenia

Źródło obrazka w nagłówku: TheDailyBeast.com

36 przemyśleń nt. „Dlaczego CrossFit? 10 powodów…”

    1. Przede wszystkim polecam wybrać się na CrossFit i się przekonać samemu. Treningi CrossFit są tańsze od treningu osobistego, który potrafi kosztować nie mało. Różnica między treningiem grupowym? Na siłowni czy nawet na fitnessie skupiasz się na rzeźbieniu ciała, sile lub wytrzymałości. Mało tego wiele osób zauważyło, że trening tego typu nie przekładają się na umiejętności w życiu. Na siłowni dajemy sobie radę z 35 kg sztanga, a w życiu mamy problem, żeby unieść zgrzewkę wody. CrossFit jest treningiem bardzo intensywnym który skupia się na przygotowaniu naszego ciała na pokonywanie realnych przeszkód.

  1. Podpisuję się pod tymi punktami wszystkimi czterema kończynami! We wrześniu minął mi rok z crossfitem, przepadałam już od pierwszych zajęć i cieszę, że Ty też przepadł aś, bo pamiętam jeszcze Twój pierwszy wpis, kiedy oznajmiłaś nam, że wybierasz się na crossfit i nie wiesz, co to będzie ^^ Sama planuję napisać post w stylu „co dał mi crossfit”, ponieważ jak ostatnio się nad tym zastanowiłam, to mam z tego sporo korzyści ^^

  2. A mnie przekonałaś 😉 Ale nie na tyle, żebym rzuciła trening siłowy i zabrała się za crossfit. Choć faktycznie, osoby trenujące CF strasznie mnie motywują i zawsze podziwiam je za to co one wyczyniają na tych boxach!
    Co do śmiania się to współczuję, musiałaś trafić na złą siłownią i złych ludzi 🙁

  3. No nieee! Wcięło mi mój komentarz 🙁
    To piszę jeszcze raz to co pamiętam ;p

    Mnie przekonałaś 🙂 Ale nie na tyle, żebym rzuciła trening siłowy na rzecz crossfitu. Faktycznie, osoby trenujące CF podziwiam i bardzo szanuję za to co wyprawiają na tych boxach. Sama nie wiem czy dałabym radę 😉
    Co do śmiania się to współczuję. Musiałaś trafić na złą siłownię i złych ludzi 🙁 to bardzo przykre, że w ogóle ktokolwiek ma odwagę się tak zachować.

  4. Mój organizm bardzo pozytywnie reaguje na duże obciążenia w przedziale 1-8 powtórzeń i z długimi przerwami między seriami. Po treningu przez trzy godziny jestem bardzo pobudzony. Kapitalne uczucie. Każdy organizm jest inny. Są też tacy, którzy mają tzw. euforię biegacza, czego ja nie mam.

  5. A mnie nawet nie trzeba było przekonywać 🙂 osoboście nigdy nie byłam na zajęciach crossfit, ale mój narzeczony kiedyś chodził i pamiętam w jakim stanie zawsze wracał z tych zajęć (dodam, że wcześniej przez kilka lat zajmował się lekkoatletyką i grał w piłkę nożną). sama na razie nie czuję się na tyle dobrze, żeby zacząć chodzić na crossfit, ale kiedyś na pewno 🙂

  6. Ja nie chodzę nigdzie, staram się ćwiczyć w domu. Była Mel B- chwalę sobie za jej energię i ten głupi krzyk po którym chce mi się śmiać, i Shaun T, ten to dał mi wycisk, ale obciążenie na stawy ale jeśli o mnie chodzi to mi potrzebny taki energiczny kopniak do ćwiczeń, więc Chodakowska odpadła, przez głos, który mnie nie motywował, ale mojej koleżance odpowiada. CrossFit może kiedyś spróbuję.

  7. Czasami trener na siłowni robi mi crossfitowe treningi i bardzo je lubię To prawda, że są mega wyczerpujące 🙂 Gdybym miała w tygodniu jakieś dodatkowe 2 dni 😀 chętnie bym się zapisała na takie zajęcia 😀

  8. Widzę, że CrossFit jest coraz bardziej popularny i tworzy się wokól niego grupa ludzi dla których do nie tylko sport. Mnie też się crossfit podoba, choć nigdy nie byłam na takim treningu zorganizowanym, raczej wykonywałam ćwiczenia we własnym zakresie. Ale po przeczytaniu Twojego wpisu, chyba muszę spróbować! Jakie miejsca możesz polecić w Warszawie?

  9. Ja osobiście uwielbiam zumbę ^^ ale no… 🙂
    Powiem Ci że bardzo mnie zaciekawiłaś tym wpisem… 🙂 mam wrażenie że CF bardzo by mi przypadł do gustu o ile we Wrocławiu znalazłabym odpowiednie miejsce 🙂 bo wiadomo zawsze znajdzie się miejsce lepsze czy gorsze, musiałabym tylko poszukać dokładnie 😀

  10. Szukam ostatnio odpowiedniej aktywności fizycznej dla siebie i bardzo zachęciłaś mnie do CrossFitu 🙂 otwierają u mnie niedługo nowy klub i może pojawi się coś takiego w ofercie. Myślę, ze fajnie byłoby spróbować, skoro ma to tyle zalet 🙂

  11. To chyba jednak do końca nie wiem co to prawdziwy CrossFit. Raz byłam na zajęciach tego typu, już na wstępie widząc samych facetów, w dodatku nieźle umięśnionych chciałam uciekać. Źle ostatecznie nie było, chociaż prowadzący powiedział mi, że wyglądam, jakby mi latały gwiazdki przed oczami ;p

Dodaj komentarz