Podsumowanie 2 tygodni czyli leniwa buła w natarciu

Staram się nie być dla siebie krytyczną i często wybaczam sobie swoje niedostatki. Niestety permanentnego lenistwa nigdy wybaczać sobie nie będę, bo jest czas na odpoczynek i jest czas na ciężką pracę. W chwilach, gdy to lenistwo dominuje w moim życiu nazywam się właśnie leniwą bułą. To stwierdzenie mnie śmieszy, ale też otwiera mi oczy, że jak tak dalej pójdzie to będę jeszcze krąglejsza i jeszcze bardziej leniwa, a tego nie chcę. Dlaczego? To mi odbiera wolność, radość i mnie ogranicza! Wiele mogę znieść, ale zarówno wolność jak i brak ograniczeń cenie sobie najbardziej. Skoro to wiem to dlaczego pozwalam, by to lenistwo dominowało w moim życiu? Tego jeszcze nie wiem…

10_23-08-podsumowanie
Ostatnie 2 tygodnie mojej aktywności. Kliknij aby powiększyć.

Poprzedni tydzień przez grypę żołądkową niestety był na straty. Na szczęście w następny poniedziałek moje ciało niemal krzyczało, że potrzebuje się zmęczyć i zapadła decyzja, jadę rowerem do pracy. Tego dnia miałam biegać, ale rower tak się do mnie uśmiechał, że uległam. Było ciężko, ale cudownie! Prawie 40 km pokonane. Wtorek i środę przeznaczyłam na reset (był potrzebny moim nogom). Następnie w czwartek udało się przebiec 6 km. To był ciężki, ale dający wiele przyjemności bieg! No i tu kończy się piękna historia, a zaczyna imperium leniwej buły…

W piątek miałam pobiegać, ale czułam się bez sił i po pracy resztę dnia spędziłam w łóżku. W sobotę trochę pospacerowaliśmy z M. i byliśmy z Freyą w psim parku. Dzień był aktywny, ale zabrakło biegania lub chociaż ćwiczeń! O niedzieli się już nie wypowiem, bo poza sprzątaniem nie zrobiłam NIC!

W diecie nadal mam problemy ze słodyczami, małymi kroczkami je ograniczam, ale różnie mi to wychodzi (wczorajszy dzień był moją największą porażką). Niestety pojawiło się trochę śmieci i gotowych dań. Co ja sobie myślałam?! Poza tym powoli chcę przestać liczyć kalorie, męczy mnie to, frustruje i nie osiągam założonego celu. Staram się jeść na wyczucie i nie przejadać się.

24_30-08-plany
Plany na ten tydzień. Kliknij, aby powiększyć.

Powyżej plany na ten tydzień. Mam nadzieję, że wszystko się uda i będę bardziej z siebie zadowolona, a leniwa buła zniknie z mojego życia.

Koniecznie napiszcie jak Wasze plany. Aktywnego tygodnia Wam życzę!

Jeszcze mała motywacja:

mysl_pozytywnie_cwicz_codziennie_2013-11-23_12-01-33
Źródło: Motywujemy24.pl

17 przemyśleń nt. „Podsumowanie 2 tygodni czyli leniwa buła w natarciu”

  1. Mój weekend nie należał do udanych. Dawno nie wrzuciła w siebie tyle „śmieci”, na co mój organizm od razu zareagował i nie najlepiej się czułam. Także to były bardzo wyraźne sygnały od ciała 🙂
    „Imperium leniwej buły” mnie rozbroiło 😀 Za pozwoleniem, sama chyba zacznę korzystać z tego pojęcia 😀
    A jak tam CrossFit? Widzę, że na rozpisce go zabrakło?

    1. Musiałam troszkę zmienić rozpiskę ze względów finansowych i zdrowotnych. Na 100% od września ruszam ostro z crossfitem :).

      Korzystaj ile chcesz z „Imperium Leniwej Buły” 😉

  2. Mnie na szczęście wystarcza rower i czasem bieganie. Słodycze uwielbiam i nie wyobrażam sobie,bym miała z nich zrezygnować (czasem mam wrażenie, że są podstawą mojej diety!) Życzę wytrwałości w realizacji planu treningowego.

  3. U mnie liczenie kalorii kiepsko się sprawdza. Wiele lat tak planowałam posiłki, ale efekty nie były super, bo dopadał mnie efekt jojo zawsze. Odkąd kieruję się zdrowym rozsądkiem po prostu, to jest o wiele lepiej. I przyjemniej 😉

Dodaj komentarz