Placuszki owsiane z bananami

Ostatnio sporo wysiłku wkładam w moje Lunchboxy. Zależy mi na tym, aby pojawiały się w nich nowości i żeby były smaczne. Często, gdy mam leniwy dzień i nie chce mi się gotować do pracy zabieram: ryż/kasza/makaron + warzywa na patelnię. Czasem w formie dodatku trafia mięso (ostatnio coraz rzadziej), ryby lub rośliny strączkowe. Jednak nawet tworząc różne kombinacje tych składników, w pewnym momencie można mieć dość. Postanowiłam więc szukać nowych pomysłów, a te udane publikować na blogu. Wydaje mi się, że takich propozycji nigdy nie jest za mało.

wpid-wp-1431691478658.jpeg
Zdjęcie robione mikserem, przepraszam za jakość :P.

Uwielbiam wszelkie placki, omlety, pierogi czy kluski leniwe. Wiele z Was może stwierdzić, że są one tuczące i przy odchudzaniu niewskazane. Trochę prawdy w tym jest, ale jedząc rozsądnie spokojnie możemy sobie na nie pozwolić, zwłaszcza jak ćwiczymy. Te placki są naprawdę smaczne, bez cukru, a co najważniejsze (szczególnie w pracy) szybko zapychają, dzięki czemu nie sięgniemy po niezdrowe przekąski! Przepis pochodzi z bloga OlgaSmile.com – weganie i wegetarianie również znajdą na blogu wersje dla siebie.

wpid-wp-1431691470206.jpeg

Składniki na 2-3 porcje:

  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1 szklanka mleka (ja użyłam tego ze zmniejszoną ilością laktozy)
  • 1/2 szklanki mąki (użyłam kukurydzianej)
  • 2 banany
  • 1 łyżka mielonego siemienia lnianego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta lub dwie cynamonu (opcjonalnie)
  • do polania: jogurt (opcjonalnie, ja jadłam bez)

Przepis:

Mleko podgrzewamy. Gdy jest już ciepłe zdejmujemy je z ognia, wsypujemy płatki oraz siemię lniane i zostawiamy na 30 minut – 1 h do napęcznienia. Gdy płatki napęcznieją, rozgniatamy 2 banany widelcem (oczywiście jeśli masz blender, to się nie męcz). Do bananów wsypujemy mąkę, proszek do pieczenia, cynamon * oraz namoczone płatki z siemieniem. Wszystko razem mieszamy, aż się połączy. Moja masa była bardzo gęsta, jeśli będzie za sucha dodać  trochę wody. Placki smażymy na rozgrzanej patelni. Ja smażyłam je na oleju kokosowym, bo za bardzo mi się przypalały. Czekamy aż się zarumienią i przerzucamy na drugą stronę. W pracy można je zjeść na ciepło lub na zimno. Smacznego!

wpid-wp-1431691474804.jpeg

Jak wam się podobają? Jeśli chcecie mi pomóc, piszcie poniżej, jakie lunchboxy sprawdzają się u Was, może być mięso – M. się ucieszy 😀 . Z chęcią wypróbuje.

20 przemyśleń nt. „Placuszki owsiane z bananami”

  1. Mmmmm… naprawdę smakowicie to brzmi:) Ja strasznie nie lubię smażyć – po pierwsze kalorie, po drugie ten irytujący zapach w domu, ale w tym przypadku, chyba zrobię wyjątek 🙂

  2. Smakowity przepis 😉 Muszę wypróbować 😉
    A u mnie wczoraj było:
    Pieczarki smażyłam z cebulką na koniec dorzuciłam pierś z kurczaka gotowaną (wcześniej zrobiłam na niej pomidorówkę! Pychota!) posypałam ją wcześniej przyprawami.
    A na koniec dodałam do tego ryż i posypałam curry. Jeszcze ok 30 s na patelni i do pojemniczka.
    Pychota chociaż ostatnio zdarzyło mi się zapiekać kurczaka pieczarkami i mnóstwem cebulki i uważam że pieczarki z cebulką jak już tak mocno są miękkie to jest idealne połączenie!
    Czekam na Twoje kolejne przepisy 😉

  3. Super pomysł i propozycja na jedzonko zabierane ze sobą 😉 Zainspirowałaś mnie- też muszę coś w swojej diecie zmienić bo ostatnio ta dieta jakoś się kula ale nie idzie 🙂 Serdecznie pozdrawiam 🙂

  4. Placki są spoko 😉 Ja często robiłam placki z serka wiejskiego, jajka i otrębów – raczej na słono 🙂 Imitowały kanapki 😉

Dodaj komentarz