Christmas tag 2016 – nominacja do zabawy

Marta Alice z Tłuszczu nadchodzę nominowała mnie do zabawy pod tytułem Christmas tag 2016. Bardzo mnie ucieszyła ta wiadomość i oczywiście nie mogę odpuścić sobie udziału w niej. Niby święta się kończą, chociaż ja na to patrze nieco inaczej i do trzech króli będę spoglądać czule na choinkę i cieszyć się z tych świąt.

christmas-tag-prezent

Czytaj dalej Christmas tag 2016 – nominacja do zabawy

Jakie plany na październik 2016?

Mocno dla mnie wakacyjny wrzesień upłynął tak szybko, że niemal nie zauważyłam nowego miesiąca. Ciężko się wraca do codzienności, szczególnie, że w październiku wyjeżdżam do Wałbrzycha na bieg, który mi się zamarzył. To mój pierwszy start poza Warszawą i drugi na 10 km. Stresuje się strasznie, ale i nie mogę się doczekać. Ekscytuje się tym tak samo jak planami na październik 2016. Gotowi? Zaczynajmy!

slimsizeme-tatry.jpg
Źródło: Własne

Zacznijmy od podsumowania Września

– Skorzystać z urlopu (aktywność i relaks) – udało się w 200% i był to jeden z lepszych moich urlopów;
– Uspokoić się, wyrwać z wielkomiejskiego pędu – nawet nie wiecie jak się odcięłam i jaka nieszczęśliwa byłam gdy musiałam wracać;
– Treningi biegowe 3-4 razy w tygodniu – W wakacje trochę za wiele odpoczywałam, owszem spacerowałam, ale do biegania było daleko;
– Dodatkowa ekstra aktywność – było chodzenie po górach, basen, joga oraz treningi typu HIIT;
– Jeść zdrowiej, ale przede wszystkim dobrze się bawić na wyjeździe – była totalna rozpusta;
– Oczywiście zadbać o Was lepiej! – Moja największa porażka, ale jak urlop to urlop.
– Blog Forum Gdańsk – już niebawem pojawi się tu mała relacja.

wp-1475748887095.jpg
Źródło: Blog Forum Gdańsk na FB

Słowem podsumowania wrzesień był przewspaniały. Co prawda dieta kulała i to dość mocno, ale to wszystko było nie ważne, bo skupiłam się na urlopie. Udało mi się wypocząć, zrelaksować i dobrze bawić. Najlepszy czas w moim życiu. Polecam i Wam.

Jakie plany na październik 2016?

– 16 października Run Castle (10 km) – po prostu dobiec do mety;
– 12 października wizyta u dietetyka – po nieudanych próbach, chyba najwyższy czas się poddać i udać się do specjalisty; (trzymacie kciuki);
– Czytać książki;
– Aktywność fizyczna minimum 3 razy w tygodniu;
– Popracować nas systematycznością wpisów na bloga oraz w Social Mediach;
– Stosować się do zaleceń dietetyka;

Cóż zwlekałam z tym wpisem i trochę już zaczęłam się na siebie złościć. Teraz  jednak okazuje się, że warto było. Ponieważ październik póki co to miesiąc, gdzie „Kocyk nie osądza, kocyk rozumie”, czyli jest zimno, mokro i ciemno. Człowiek ma większą chęć siedzieć w domu, niż iść na trening. Dodatkowo nic innego bym nie robiła, tylko czytała książki (dobrze dla mojego rocznego wyzwania, źle dla mojej formy). Mimo to staram się treningi biegowe wykonywać minimum 4 razy w tygodniu. Wychodzi mi to różnie, ale nie jest ze mną tak źle i liczę, że w Wałbrzychu doczłapie się do mety. Ahoj przygodo!

Miłego i zdecydowanie cieplejszego października Wam życzę.

Moje plany na wrzesień 2016 – czas na wakacje!

Lato tak szybko przemija, aż żal, iż nie trwa wiecznie, chociaż i tak żegna się z nami bardzo ciepło. Po dość emocjonującym lipcu, nie spodziewałam się, aż tak spokojnego kolejnego miesiąca. Czas sobie biegł, ja trenowałam, pracowałam i odpoczywałam. A teraz przyszedł czas na… Moje plany na wrzesień 2016.

Into The Wild
Na co się zdecydować?

Czytaj dalej Moje plany na wrzesień 2016 – czas na wakacje!

Co nam daje sport? – wyzwanie blogowe

Najwyższy czas trochę rozruszać nasz niemały krąg blogerów i dowiedzieć się o Was czegoś więcej. Przy okazji zachęcić naszych czytelników do aktywności i zapoznać ich z innymi blogami godnymi uwagi. W związku z czym czas na wyzwanie blogowe „Co nam daje sport?”.

joga
Źródło: unsplash.com

Czytaj dalej Co nam daje sport? – wyzwanie blogowe

Wyzwanie: 30 dni bez słodyczy na imieniny

Mawia się, iż „Od świętej Anki chłodne wieczory i ranki.” 1, jak jest każdy oceni. Jednak ja postanowiłam podjąć Wyzwanie: 30 dni bez słodyczy na imieniny. To pierwsze organizowane przeze mnie wyzwanie i jeśli macie ochotę to serdecznie zapraszam do brania udziału.

Często Wam pisałam, iż słodycze to moja pięta Achillesowa, czas najwyższy się temu przeciwstawić. Dodatkowo liczę, że dzięki temu zabiegowi moja micha będzie czystsza. Coraz więcej mówi się też o chemii, która poza cukrem jest po prostu masowo pakowana do tego typu produktów. Czas zawalczyć o zdrowie i lepszą siebie.

Czytaj dalej Wyzwanie: 30 dni bez słodyczy na imieniny