Margot vs Lily – czyli NIKE kręci serial

W zeszłym roku byłam na Run BlogFest, na którym się dowiedziałam, że firma NIKE prowadzi bardzo dobre kampanie medialne, jak nie najlepsze. Gdy dowiedziałam się, że ta sportowa firma wzięła się za kręcenie mini serialu, uznałam, że to kolejna celna kampania. Chociaż też obawiałam się, czy tego typu twór okaże się interesujący.

Jestem dość kapryśnym widzem jak i czytelnikiem, czasami po kilku minutach, czy stronach potrafię zrezygnować z dalszej przygody z przedstawioną mi historią. Zdarza mi się też, że po kilku sekundach zakochać w przedstawionej opowieści i by po kolejnej chwili stać się jej wierną fanką. Jak było w przypadku Margot vs Lily? Dowiecie się niebawem…

Czytaj dalej Margot vs Lily – czyli NIKE kręci serial

W poszukiwaniu motywacji…

Ach! Ta motywacja… Dla niektórych to słowo wiele znaczy, a dla innych to obiekt wiecznych poszukiwań, a czasem niemałej frustracji. No, bo gdzie jej szukać? Jak sobie z nią radzić? Co zrobić, aby została z nami jak najdłużej? Och gdybym ja to wszystko wiedziała, możliwe, że odchudzanie miałabym za sobą… Jednak poszukuje jej już sporo czasu i mam kilka wskazówek, które pomagają mi często w trudnych chwilach. Jesteście ciekawi co?

Czytanie inspiruje

Pamiętam taki okres w swoim, życiu, gdy myślałam, że nigdy nie będę biegać. Nie lubiłam tego, zawsze kojarzyło mi się to z ogromną męczarnią. Nagle wybuchł boom na bieganie, ani się odwróciłam, a biegali wszyscy. Oczywiście już dawno wyrosłam z potrzeby bycia jak wszyscy. Jednak gdy kolega z pracy, którego o to bym nie podejrzewała, zaczął truchtać, to nie powiem, weszło mi to na ambicje. Zaczęłam więc czytać o bieganiu i tym samym motywowałam się do tego. Do tej pory lubię od czasu do czasu wejść na strony o bieganiu (np. Polska Biega lub Trening Biegacza), blogi (jest ich tak wiele, że w tym poście chyba by miejsca zabrakło), gazety Runner’s World lub Magazyn bieganie oraz książki. Poza motywacją, dowiadujemy się ciekawych rzeczy i stajemy się lepszymi biegaczami. Same plusy.

Czytaj dalej W poszukiwaniu motywacji…

Giveit100 – Czyli daj temu 100 dni

W związku z tym, że koniec roku tuż, tuż! I część z Was zechce od stycznia zmienić coś w swoim życiu, może nawet pokusi się o jakieś postanowienia? 365 dni, żeby żyć zdrowiej, być szczęśliwszym, nauczyć się czegoś, co odkładamy w nieskończoność, znaleźć miłość, być lepszym  w wielu rzeczach… Skąd ja to znam? Milion pomysłów i tylko 365 dni!A może nagle 365 dni z tym jednym postanowieniem… Czuję presję!

Jestem zwolenniczką wyzwań, krótkoterminowych. Stąd projekt GiveIt100.com wydał mi się ciekawym wyzwaniem. Uwielbiam oglądać zbiór zdjęć i filmików, gdzie ludzie zmieniają coś w swoim życiu lub uczą się czegoś nowego. Zacznijmy jednak od początku…

Czytaj dalej Giveit100 – Czyli daj temu 100 dni

Dzień 23 / 33 dni do Wesela

Trwam dalej w swoim postanowieniu z małymi porażkami, ale i ogromnymi sukcesami. Jestem dumna z siebie. Może tych – 3 kg nie będzie, ale każdy krok w stronę mojego zdrowia jest na wagę złota! Na razie po wzięciu się w garść jest mnie kilogram mniej ;). Mierzyłam się też i straciłam, aż 5 cm w talii. Za to uda i biodra bez zmian, a to moje newralgiczne miejsca!

Słodycze pojawiły się tylko w niedziele(OGROMNY postęp), zaś w poniedziałek niestety pojawiła się pizza. Więcej grzeszków nie mam. Moje posiłki były dietetyczne, zdrowe i obfite w warzywa oraz owoce. Trzymajcie kciuki dalej, żeby mi tak dobrze szło!

Czytaj dalej Dzień 23 / 33 dni do Wesela

Dzień 1 i 2 / 33 dni do wesela

Powoli mija drugi dzień mojego 33 dniowego wyzwania. Jestem z siebie dumna, bo udaje mi się realizować wszystkie moje postanowienia. Może głupia jest radość z dwóch dni, ale według mnie to właśnie  pierwsze 2 tygodnie są najtrudniejsze! Potem już leci z górki.

tumbir_motywacja_01
Źródło: this-is-a-piece-of-paradise.tumblr.com

Czytaj dalej Dzień 1 i 2 / 33 dni do wesela