Plany na maj – Walka z brakiem czasu!

Witajcie, znowu mam wrażenie, że za cicho się tu zrobiło. Robię co mogę, aby temu przeciwdziałać. Cały czas mam wrażenie, że gonię czas i nie mogę go dogonić. Umyka mi jak biały królik Alicji. Dodatkowo wiele do życzenia pozostawia pogoda. Marzę od dłuższego czasu o wycieczce rowerowej i chcę wrócić do joggingu, ale wstrzymuje się z tym, bo nie chcę się rozchorować. Tym bardziej, że zaczęłam panować nad swoim zdrowiem. Tak, żołądek zaczął współpracować i mogę jeść moje ukochane strączki oraz wypić od czasu do czasu kawy!

Czytaj dalej Plany na maj – Walka z brakiem czasu!

Kwiecień z Polar A360 – Biegiem na powitanie wiosny

Nieco spóźniony wpis, który planowałam na kwiecień, a wyszło jak widać (chociażby przez problemy zdrowotne). No, ale tytułu nie zmienię, a i Maj z Polarem A360 planuje. Jak mogliście zauważyć na Facebooku ostatni miesiąc należał do biegania, skupiłam na nim niemal w 100% .  Plany były ambitne, ponieważ zapisałam się, aż na 3 biegi. Były, bo niestety moje zdrowie, zdecydowało, że będzie inaczej.

IMAG6859
Źródło: Własne

Czytaj dalej Kwiecień z Polar A360 – Biegiem na powitanie wiosny

Podsumowanie 2015 roku

Zawsze siadałam na kanapie i zastanawiałam się co ja właściwie w minionym roku zrobiłam. Pamięć, rzecz ulotna podpowiadała mi, iż w sumie nic… Co roku więc życzyłam sobie, abym z nowego roku wycisnąć wszystko co się da. Historia ta powtarzała się do czasu założenia bloga. To niesamowite, ale zapisywanie wszystkiego ma ogromny plus, bo łatwo możemy odtworzyć co robiliśmy w danym roku, a może być tego wiele. Jeśli więc macie podobnie to polecam założyć bloga lub dziennik, który będzie Waszą prywatną rzeczą.

Co więc się zadziało w tym minionym już 2015 roku?

Czytaj dalej Podsumowanie 2015 roku

Początek października – plany, a rzeczywistość

Dobry, a nawet ambitny plan to wspaniała rzecz. Takie właśnie były założenia na październik o których mogliście przeczytać Tu (klik, klik). Niestety życie miewa własne poglądy na ten temat, a my nie wiele możemy z tym zrobić. Tak też stało się w czwartek, kiedy to na Facebooku pisałam Wam, że boli mnie gardło. Oczywiście początki były niewinne, a skończyło się na tym, że cały weekend przeleżałam i w sumie nie wiele z tych dni wolnych pamiętam.

Podejrzewam, że chyba chciałam za szybko, a moje podejście było zbyt lekkomyślne (nie dbałam o wzmocnienie odporności), Na szczęście lubię się uczyć na błędach i wytaczam ciężkie działa w walce o swoje zdrowie.

Czytaj dalej Początek października – plany, a rzeczywistość

Podsumowanie 2 tygodni czyli leniwa buła w natarciu

Staram się nie być dla siebie krytyczną i często wybaczam sobie swoje niedostatki. Niestety permanentnego lenistwa nigdy wybaczać sobie nie będę, bo jest czas na odpoczynek i jest czas na ciężką pracę. W chwilach, gdy to lenistwo dominuje w moim życiu nazywam się właśnie leniwą bułą. To stwierdzenie mnie śmieszy, ale też otwiera mi oczy, że jak tak dalej pójdzie to będę jeszcze krąglejsza i jeszcze bardziej leniwa, a tego nie chcę. Dlaczego? To mi odbiera wolność, radość i mnie ogranicza! Wiele mogę znieść, ale zarówno wolność jak i brak ograniczeń cenie sobie najbardziej. Skoro to wiem to dlaczego pozwalam, by to lenistwo dominowało w moim życiu? Tego jeszcze nie wiem…

Czytaj dalej Podsumowanie 2 tygodni czyli leniwa buła w natarciu