Zdrowe słodkości, czyli wizyta w RedBerry

Uwielbiam słodki smak i o ile mam możliwość staram się go wprowadzać w postaci śniadań lub przekąsek, a czasami również w postaci niezdrowego cheatmeala. Jednak coraz częściej słyszę o złym wpływie tych wszystkich składników, które znajdują się w sklepowych łakociach. Zdrowe smakołyki przygotowuje sama raczej od święta, bo jestem zapracowaną dziewczyną. Jednak co zrobić jeśli chcemy zdrowo, ale nie koniecznie spędzając czas w kuchni? Udać się do RedBerry!

Źródło: Własne

Czytaj dalej Zdrowe słodkości, czyli wizyta w RedBerry

Wydaje mi się, że jem regularnie…

Każdy ma w życiu taki moment, gdy odkrywa przysłowiową „Amerykę w konserwach”. Ja ostatnią odkryłam po wizycie u dietetyka właśnie… Każda z osób zdrowo odżywiająca się zna zasadę 5 regularnych posiłków, co 3-4 godziny. Nie zawsze zgadza się ona z najnowszymi trendami w dziedzinie odżywiania. Jednak cały czas jest uważana przez lekarzy za najzdrowszy sposób odżywiania naszego ciała. Tą zasadę znam już w gimnazjum, stosowałam się do niej dość mocno i miałam wrażenie, że weszła mi w krew. Z tym przeświadczeniem dotrwałam do dnia dzisiejszego i nagle olśniło mnie… Okazuje się, że regularnie jadłam może raz w tygodniu, a tak to przeważnie czy to przez pracę, czy przez inne obowiązki, mocno się w tym zaniedbywałam.

salatka

Czytaj dalej Wydaje mi się, że jem regularnie…

Wyzwanie: 30 dni bez słodyczy na imieniny

Mawia się, iż „Od świętej Anki chłodne wieczory i ranki.” 1, jak jest każdy oceni. Jednak ja postanowiłam podjąć Wyzwanie: 30 dni bez słodyczy na imieniny. To pierwsze organizowane przeze mnie wyzwanie i jeśli macie ochotę to serdecznie zapraszam do brania udziału.

Często Wam pisałam, iż słodycze to moja pięta Achillesowa, czas najwyższy się temu przeciwstawić. Dodatkowo liczę, że dzięki temu zabiegowi moja micha będzie czystsza. Coraz więcej mówi się też o chemii, która poza cukrem jest po prostu masowo pakowana do tego typu produktów. Czas zawalczyć o zdrowie i lepszą siebie.

Czytaj dalej Wyzwanie: 30 dni bez słodyczy na imieniny

Mój styczeń i plany na luty

Muszę Was przeprosić za to, że nieco zamilkłam. Okazuje się, że zarówno grudzień jak i pierwsza połowa stycznia nieźle mnie wykończyły. Potrzebowałam ciszy, spokoju oraz czasu z książką – tylko dla siebie. Stało się to zaraz po tym jak się przeziębiłam, a że nie czuje się cały czas w 100% zdrowa to dawałam sobie czas na regenerację. Niestety moja cierpliwość się powoli wyczerpuje i planuje wracać do odchudzania i dalszego biegania .

Zacznę od mini podsumowania stycznia:

Czytaj dalej Mój styczeń i plany na luty

Podsumowanie miesiąca oraz plany na październik

Tak to już jest, że z końcem miesiąca większość fitblogerów robi podsumowanie. Można to lubić, można nie lubić, ale jeśli macie do osiągnięcia jakiś cel, warto samemu taką analizę zrobić. Dla mnie podsumowania to przede wszystkim wspaniałe narzędzie do walki z błędami jakie popełniam, ale również informacja co udało mi się osiągnąć. Zatem zapraszam do lektury.

Ten miesiąc jest bardzo aktywny w porównaniu do poprzednich typowo wakacyjnych. To też pierwszy miesiąc w którym krok po kroku realizowałam swój plan treningowy. Oczywiście parę potknięć miałam, ale jest o niebo lepiej niż w sierpniu (klik klik!).

Czytaj dalej Podsumowanie miesiąca oraz plany na październik