Polar M200: Regenerujący Sen #4

Tyle razy już Wam wspominałam, że jestem w wiecznym niedoczasie. w ostatnim czasie zdarza mi się zaniedbywać sen, bo tyle rzeczy czeka na realizacje. Nie jestem z tego dumna, ale to chyba jedyny czas, którym mogę się jeszcze rządzić. Jednak coraz częściej zauważam, że nie ma lekko i muszę te swoje minimum 7 godzin przespać. Inaczej jestem nie do życia. Zresztą każdy, kto trenuje zauważył, że spanie ma zbawienny wpływ na regenerację. Jeśli śpimy za mało, po pierwsze nasze ciało wraca do normalności wolniej (np. ból, czy zmęczenie mięśni trwają dłużej), a po drugie nasza odporność na choroby jest mniejsza. Ta druga rzecz doskwiera szczególnie po ciężkich i długich treningach.

Regenerujący sen
Źródło: unsplash.com

Czytaj dalej Polar M200: Regenerujący Sen #4

Sleep better czyli śpij lepiej – aplikacja

Pamiętam jakie zainteresowanie wzbudził w Was wpis o funkcji monitorowania snu w zegarku Polar A360, który dla Was testuje (wpis Tu -klik! klik!). Wspominałam wtedy o aplikacjach w telefonie, które mają podobne działanie. Z ciekawości ściągnęłam jedną z nich Sleep better, czyli śpij lepiej i postanowiłam sprawdzić, jak działa ta aplikacja. Jesteście ciekawi?

Sleep better jak zacząć?

ekran_startowy
Źródło: Google Play

Aby pobawić się w takiego sennego detektywa trzeba mieć smartfona i ściągnąć Sleep better (lub inną aplikację tego typu). Kolejną rzeczą jest przekonanie się do snu z telefonem pod poduszką (nie jest tak źle, uwierzcie mi). Po ustawieniu poszczególnych parametrów oraz „wyśrodkowaniu telefonu” w łóżku (trzeba położyć, go tam gdzie ma leżeć i poczekać chwilę) – dziwnie to brzmi, ale wierzcie mi ma sens. Aplikację ustawiamy w ten sposób jeden raz i po tych 5 minutach możemy monitorować nasz sen, kiedy tylko tego potrzebujemy.

sleep-beeter-po-wylaczeniu-budzika
Źródło: Google Play

Ustawiamy godzinę pobudki, zaznaczamy czy danego dnia piliśmy kawę, trenowaliśmy, piliśmy alkohol, śpimy w innym miejscu, jesteśmy zestresowani lub jedliśmy przed snem. Ma to wpływ na nasz sen i w wersji premium program wylicza efektywność snu po takim dniu. W wersji standardowej program ustawia sobie przedział 30 minut, w którym nas będzie budził, w wersji premium ten przedział możemy ustawić. Dlaczego Sleep better budzi nas w widełkach 30 minut. Ustawiamy budzik na przykład na 6:00. Aplikacja szacuje, kiedy śpimy najlżej i wybudza nas własnie w tym czasie, abyśmy wstali bardziej wypoczęci i nie czuli się wyrwani ze snu. Czy to działa? Cóż w trakcie używania aplikacji zaliczyłam kilka takich wcześniejszych pobudek i rzeczywiście czułam się rześko. Często jednak przez te 30 minut cały czas spałam głęboko i byłam wyrwana ze snu. Ustawienie większych widełek zdecydowanie działałoby na korzyść aplikacji, ale ja osobiście nie zdecydowałam się na wersję premium.

sleep-better-historia
Źródło: Google Play

Co jeszcze?

Do dyspozycji mamy jeszcze dziennik snu w którym znajdziemy informacje takie jak: faza księżyca, godzina o której się położyliśmy, czas snu, efektywność snu oraz ikonki, które wybieraliśmy kładąc się. Taka porcja informacji pozwala nam ustalić jak śpimy na przestrzeni dni, tygodni i miesięcy. Dodatkowo klikając w szczegóły jednego z takich dni otrzymujemy już znacznie więcej informacji, wraz z grafem przedstawiającym cały sen w godzinach. Tak jak na obrazku poniżej.

sleep-better-szczegoly-snu
Źródło: Google Play

Wydaje mi się jednak, że niektórzy potrzebują więcej, więc przydadzą im się statystyki. Oczywiście te również mają podział na wersję standardową i premium. Z tej pierwszej też wyciągniemy sporo informacji i jest to na pewno lepiej przedstawiona informacja, niż w historii snów. Bardzo ciekawą informacją, jest ta o naszym najdłuższym i najkrótszym śnie.

sleep-better-podsumowanie-miesiaca
Źródło: Google Play

Podsumowując, aby Wam nie przynudzać, wydaje mi się, że na pewno tego typu aplikację ściągnąć warto. Ja po jakimś czasie korzystania ze Sleep Better dowiedziałam się, że śpię za krótko i czasem wybudzam się w nocy. W ramach zmian zaczęłam kłaść się wcześniej i zmniejszyłam ilość kawy w ciągu dnia, co zdecydowanie poprawiło jakość mojego snu, a co za tym idzie również życia. Bo o tym, że sen jest bardzo ważnym elementem naszej egzystencji, chyba pisać Wam nie muszę.

Lubicie reklamy? Warto zobaczyć tą zachęcającą do skorzystania z aplikacji:

Możesz ściągnąć ją z Google Play i App Store

Marzec z Polar A360 – Śpij lepiej!

Luty był tak krótki, że nie zauważyłam, że brakuje wpisu o Polarze. Oczywiście ta luka jest do nadrobienia kolejnych miesiącach, a będzie o czym pisać, bo powoli energia do mnie wraca i testuje mój zegarek na przeróżnych zajęciach. Obecnie nadal mam ochotę poleżeć, a nawet pospać w ciągu dnia. Bywa, że weekend spędzam w dużej mierze w łóżku, ale nie buntuję się, bo wiem że dłuższe niewyspanie ma na mnie zły wpływ.

wp-1458134472753.jpeg
Żródło: Polar na FB

No i właśnie dziś nieco o tej czynności chcę Wam napisać. Jak wiadomo nie od dziś dla sportowca tak samo jak treningi ważny jest sen, ale czy tylko dla osoby niego? Odpowiedź brzmi: Nie! Sen jest ważną rzeczą w życiu każdego człowieka, bo regeneruje cały nasz organizm, pozwala nam poukładać oraz zapamiętać informacje z całego dnia, a niekiedy nawet rozwiązać problemy, z którymi nie możemy sobie poradzić za dnia. Gdzie tu miejsce na zegarek?

To co mnie zaskoczyło w Polarze A360 to właśnie funkcja monitorująca czas i jakość snu. Wystarczy go mieć na ręku przez całą noc (wiem, że dla niektórych to może być problem, ale po jakimś czasie można się przyzwyczaić) i nad ranem po zgraniu danych do Polar Flow (aplikacja lub strona www) otrzymujemy czas snu wraz z podziałem na ten głęboki oraz lekki z procentowym przeliczeniem. Jak wiadomo im więcej snu głębokiego tym lepiej. Patrząc po sobie zauważyłam, iż w tygodniu gdy śpię ok. 6 godzin sen głęboki stanowi ok 82% całego snu. W przypadku weekendu śpię ok. 8-9h i wtedy wychodzi go ok. 75%.

Porównywałam również swoje wyniki ze Szpinakowym Fit nie wiedziałam, czemu mam tak dobry wynik w ciągu tygodnia i jak jest to liczone. Krótki research i okazuje się, iż zegarek rejestruje, kiedy się ruszamy podczas snu, a kiedy nasze ciało zostaje w zupełnym spoczynku. Mój dobry sen jest związany z tym, że w moich nogach przeważnie śpi pies i ruszam się nieco ostrożniej i wolniej. Możliwe, że tym samym oszukuje nieco działanie zegarka. No chyba, że moja jakość snu jest taka wspaniała.

Dziwi mnie tylko, czemu funkcja nie rejestruje drzemek w ciągu dnia i nie dodaje ich do przespanych godzina. Jest to rejestrowane jak leżenie. Trochę szkoda, bo czasem zdarza mi się nadrabiać poranne wstawanie i zastanawiam się wtedy ile spałam np. w ciągu całego weekendu.

Według mnie jest to ciekawy dodatek do funkcji mierzenia aktywności. Sen to ważny filar w życiu każdego człowieka i błędem byłoby jego pominięcie. Dodatkowo uświadamia nam ile śpimy i motywuje do zachowywania odpowiedniej ilości godzin. Sama co jakiś czas kontroluję jak wyglądał mój sen w ostatnim czasie i staram się wyciągać z tego wnioski.

wp-1458134467825.jpeg
Żródło: Polar na FB

Jestem ciekawa co Wy o tym myślicie? Koniecznie napiszcie w komentarzach. Może znacie inne urządzenia, które rejestrują sen? Słyszałam o aplikacjach na telefon, ale nigdy ich nie próbowałam. Może warto porównać ich działanie, chcielibyście takiego testu?

Poprzednie wpisy:
Grudzień z Polar A360 – pierwsze wrażenia
Styczeń z Polar A360 – Na co dzień i w pracy