Zdrowa słodkość – pudding z tapioki

Najzdrowsze słodkości to te, które zrobimy sami. Dlaczego? Bo mamy wpływ na ich skład, a dodatkowo nie sięgamy po te sklepowe. Można pomyśleć same plusy, no ale trzeba je samemu zrobić, co niektórzy mogą wziąć za wadę. Rozumiem ten sposób myślenia, bo sama nie mam wiele czasu, dlatego sięgam po budynie lub puddingi. Najszybciej uzyskacie je z płatków na przykład jaglanych, ale pudding z tapioki smakuje niesamowicie i warto poświęcić mu trochę czasu.

pudding z tapioki 01
Źródło: Własne

Taki puddingi zabieram najczęściej w słoiczku do pracy jako przekąskę. Ułożone na górze mrożone owoce, w trakcie dojazdu spokojnie się rozmrożą i puszczą sok. Niedługo jednak będzie można zajadać się tym puddingiem z dodatkiem świeżych owoców i szykując się na taką chwilę chciałabym podzielić się z Wami tym przepisem.

Czytaj dalej Zdrowa słodkość – pudding z tapioki

Zdrowe słodkości na każdą porę dnia – recenzja

Zdrowe słodkości na każdą porę dnia Katarzyny Maciejko – Zielińskiej to książka dla osób, które bez smaku słodkiego nie wyobrażają sobie jedzenia. Sama nieraz stosując diety odchudzające, czułam niedosyt owoców, wypieków, czy deserów z dzieciństwa. Dodatkowo jestem strasznym łasuchem i uwielbiam chwile wytchnienia z kawą i ciastkiem. Niestety gnębią mnie wtedy wyrzuty sumienia. Nie dziwne więc, że stając się właścicielką tej publikacji, zostałam szczęśliwszą osobą, bo okazuje się, że łakocie mogą być zdrowe.

Źródło: Własne

Czytaj dalej Zdrowe słodkości na każdą porę dnia – recenzja

Strączki Marii Banach – recenzja książki

Pierwsze skojarzenie odnośnie Strączków, to oczywiście dieta roślinna, drugie to dla mnie pyszne jedzenie. Ja osobiście, gdy mam do wyboru mięso lub cieciorkę, wybiorę to drugie. Książka Strączki Marii Banach łamie stereotypy. Udowadnia, iż można z nich gotować nie tylko dania kuchni roślinnej, ale i mięsnej. Jeśli śledzicie mojego Facebooka (warto, zaglądajcie i lajkujcie), to wiecie, iż miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w spotkaniu autorskim i osobiście poznać autorkę oraz usłyszeć o procesie powstawania książki.

straczki-ksiazka
Źródło: Własne

Kim jest Maria Banach?

Najbardziej znana może być za sprawą swojego bloga Gruszka z fartuszka , który prowadzi już od 6 lat. Na blogu znajdziecie mnóstwo przepisów, jak również DIY. Na spotkaniu wiele jej wiernych fanów, nieco się dziwiło, że pierwsza jej książka jest o gotowaniu i dopytywali, czy planuje książkę z propozycjami ozdób i prezentów pt. Zrób to sam. To już o czymś świadczy. Moim zdaniem najważniejszą rzeczą o jakiej trzeba pamiętać myśląc o Marii Banach poza blogiem, jest tytuł pierwszego w Polsce BlogerChefa w ogólnopolskim konkursie kulinarnym dla blogerów i książka Strączki to w 100% potwierdza!

Źródło: Własne

Co to te Strączki?

Książka składa się ze wstępu, gdzie znajdziecie informacje o tym na jakie rzeczy zwracać uwagę przy zakupie strączków, jak je przechowywać i przygotowywać, co zrobić, by były lekko strawne oraz jak je doprawiać. Ta część jest bardzo obfita w informacje i zajmuje tylko kilka stron.

Źródło: Własne

Następnie przechodzimy do przepisów, które są podzielone na sześć części: Soczewica, Groch i Groszek, Ciecierzyca, Fasola i Fasolka, Bób i Soja. Każdy kolejny rozdział zaczyna się od wymienienia wszystkich odmian danej rośliny np. soczewica czerwona, zielona, żółta, zielona, brązowa i czarna. To też miejsce, gdzie znajdziecie bardziej szczegółowe informacje o przygotowaniu. Następnie mamy przepisy, gdzie niemal każdy znajdzie coś dla siebie. Każdy rozdział składa się z dań wegetariańskich, mięsnych i słodkości. Niektóre przepisy świetnie się nadają na śniadania lub na przyjęcia. Pisząc o przyjęciach po prostu muszę wspomnieć o torcie z zielonego groszku, który rozbudza moją ciekawość. Planuję wypróbować ten przepis jeszcze w tym roku.

Źródło: Własne

Autorka książki zachwyciła mnie i wzbudziła mój podziw tym, że każde zdjęcie potrawy zostały przez nią wykonane. Można sobie tylko wyobrazić ten ogrom pracy, a zdjęcia są wprost prześliczne. Autorka również podkreślała, iż przedstawiają one potrawy takimi jakie są, nie były specjalnie upiększane. Każda potrawa przechodziła również test smaku, jeśli nie robiła tego autorka, to pomagała rodzina i przyjacile. Możemy być spokojni, iż są one sprawdzone i na pewno będą nam smakowały.

Źródło: Własne
Źródło: Własne

Podsumowując

Ja rzadko sięgam po książki kucharskie blogerów. Może dlatego, iż kilka razy spotkałam się z tym, że ten sam przepis znajdowałam również na blogu. W przypadku Strączków, możemy mieć pewność, że tych przepisów na Gruszce z fartuszka nie znajdziecie. Z najciekawszych przepisów poza wspomnianym wcześniej torcie znajdziecie również Sloppy Joe z czarną soczewicą, czekoladowe ciasteczka z soczewicą, Lody z czerwonej soczewicy i karmelizowanych orzechów laskowych (ponoć również hit!), Makaron soba zapiekany z groszkiem, kurczakiem i bazylią tajską, Pikantna grochówka z kiełbasą z dzika, Gulasz wołowy z białą fasolą i suszonymi pomidorami. To tylko kilka z ok. 90 przepisów.

Źródło: Własne

Książkę tą mogę polecić niemal każdemu, a w szczególności osobą, które nie są przekonane do strączków lub nie wiedzą jak je przyrządzać. Obok typowo polskich potraw, znajdziecie sporo inspiracji innymi kuchniami. To doskonały prezent dla rodziny, czy przyjaciół, jak i dla samego siebie. Ja tylko czekam na chwile wolnego, by móc te wszystkie przepisy wypróbować. Macie już Strączki? A może zamierzacie je kupić?

Wydawnictwo: Samo Sedno
Cena okładkowa: 59,90 zł
Można kupić na stronie wydawnictwa (klik! klik!).

Moje sposoby na odporność

Wielu z Was zdarzyło się całkiem niedawno chorować, pomimo tego, że jeszcze niedawno cieszyliśmy się dobrym zdrowiem. Z jednej strony to dziwi, ale jak się przyjrzeć temu uważniej: jest zimniej, mniej słońca, powoli jest coraz mniej świeżych warzyw i owoców (już tęsknie za malinami!), dużo jest załamań pogody, a temperatura z rana różni się od tej popołudniu, w związku z czym łatwo zmarznąć lub się przegrzać. No i bądź tu mądry.

W październiku po tym jak choroba znokautowała mnie na 2 tygodnie, zaczęłam szukać sposobów jak się wzmocnić i muszę przyznać nieźle mi idzie, bo do tej pory nie miałam, żadnych objawów, iż coś w moim zdrowiu szwankuje.

Czytaj dalej Moje sposoby na odporność

Prosty przepis na Pancakes

Śniadaniowy hit ostatnich miesięcy, który jest nazywany: Pancake, Grzybek lub Omlet. Kojarzy mi się z dzieciństwem, gdy z siostrą miałyśmy ochotę na coś słodkiego, mama stawała przy kuchni i zawsze coś dobrego nam wyczarowywała. Jednym z częstrzych tego typu dań był właśnie omlet, polany syropem owocowym. Pyszności! Wydaje mi się, że Pancakes jest pierwszym przepisem, którego nauczyła mnie mama :). Lubicie sycące śniadania? Jeśli tak to polecam ten właśnie przepis!

Proste Pancakes na słodko:

wpid-wp-1429004628631.jpeg
Źródło: Własne
Czytaj dalej Prosty przepis na Pancakes