Wróciłam!

Okres wakacji mam już za sobą. Jak zauważyliście były to również wakacje od bloga. Czemu? Wydaje mi się, że czasem trzeba odpocząć i złamać rutynę. Teraz wracam do Was z nowymi siłami, planami i pomysłami.

Jak wiecie byłam we Włoszech, to był mój pierwszy wyjazd, gdzie nocowałam i spędzałam czas zagranicą. W trakcie tej podróży wiele rzeczy było dla mnie nowych i ciekawych. Przywiozłam dużo nowych wspomnień oraz doświadczeń. Zaś te wakacje rozbudziły mój apetyt, aby dalej podróżować. Więcej napiszę niebawem.

Czytaj dalej Wróciłam!

Podsumowanie czerwca i plany na lipiec

Kolejny miesiąc ledwo się zaczął i już się kończy. Jak to się dzieje? Czerwiec żegnam z lekkim żalem, bo z każdym dniem coraz bliżej jesień i zima (Brrr!), a ja coraz bardziej kocham lato. Dodatkowo powoli kończą się imprezy biegowe, które lubię i w których startuje. Złe emocje na bok, bo lipiec niesie ze sobą urlop, Bieg Powstania Warszawskiego oraz imieniny (wszystkie Anny wiedzą o czym mówię). 

Jak zawsze zacznijmy od podsumowania, miało być więcej dni czystej miski i wydaje mi się, że udało mi się to osiągnąć, dodatkowo jakościowo jadłam lepiej. Moje posiłki obfitowały w świeże warzywa i owoce. Starałam się zawsze wybierać produkty jak najmniej przetworzone. To zresztą zaowocowało tym, że schudłam 2,4 kg. Jestem z tego dumna i utwierdza mnie to w przekonaniu by jednak nadal utrzymywać kaloryczność na poziomie 1900.

Czytaj dalej Podsumowanie czerwca i plany na lipiec

Posumowanie miesiąca i plany na czerwiec

Już czuć, że do Polski zawitała wiosna i powoli zaczyna się lato. Długo kazała na siebie czekać, więc mam nadzieje, że teraz będziemy rozpieszczani przez pogodę. Czerwiec zapowiada się upalnie i bardzo wakacyjnie. Z racji końca miesiąca, czas na podsumowanie. Wyzwanie z maja nadal trwa, aż do 5 czerwca, a potem? 2 dni odpoczynku na wesele i dalej bierzemy się do roboty, małymi kroczkami do celu!

Czytaj dalej Posumowanie miesiąca i plany na czerwiec

Wiosenne plany… Kwietniowe

Marzec już mamy za plecami. Minął mi bez większych osiągnięć sportowych oraz dietowych. Za to odpoczęłam i zrelaksowałam się. Był to też czas ogromnej radości i szczęścia. Można rzec ok. 3 tygodni bez zmartwień. Fajnie było, ale niestety się skończyło! Jednak nie taki kwiecień straszny jak się zapowiada. Wierzę, że będzie lepiej ;).

Wpis jest częścią wyzwania Kwiecień w słowach od Różowej Klary.

Wiosenne plany

Czytaj dalej Wiosenne plany… Kwietniowe