Wiosenne plany… Kwietniowe

Marzec już mamy za plecami. Minął mi bez większych osiągnięć sportowych oraz dietowych. Za to odpoczęłam i zrelaksowałam się. Był to też czas ogromnej radości i szczęścia. Można rzec ok. 3 tygodni bez zmartwień. Fajnie było, ale niestety się skończyło! Jednak nie taki kwiecień straszny jak się zapowiada. Wierzę, że będzie lepiej ;).

Wpis jest częścią wyzwania Kwiecień w słowach od Różowej Klary.

Wiosenne plany

Czytaj dalej Wiosenne plany… Kwietniowe