Plany na maj – Walka z brakiem czasu!

Witajcie, znowu mam wrażenie, że za cicho się tu zrobiło. Robię co mogę, aby temu przeciwdziałać. Cały czas mam wrażenie, że gonię czas i nie mogę go dogonić. Umyka mi jak biały królik Alicji. Dodatkowo wiele do życzenia pozostawia pogoda. Marzę od dłuższego czasu o wycieczce rowerowej i chcę wrócić do joggingu, ale wstrzymuje się z tym, bo nie chcę się rozchorować. Tym bardziej, że zaczęłam panować nad swoim zdrowiem. Tak, żołądek zaczął współpracować i mogę jeść moje ukochane strączki oraz wypić od czasu do czasu kawy!

Czytaj dalej Plany na maj – Walka z brakiem czasu!

Plany na kwiecień – nadchodzi wielka zmiana?

Marzec mimo, że dłuższy od lutego zleciał mi niesamowicie szybko. Aż chce się zapytać gdzie uciekł ten czas? Jestem zadowolona z drugiej połowy marca, chociaż zawsze mogłoby być lepiej. Jednak wydaje się, że ze zdrowiem wychodzę na prosto, doświadczyłam też nowych bardzo ciekawych rzeczy. Pogoda zdecydowanie poprawiła się za oknem, a w związku z tym czuję, że czas wziąć się za siebie. Plany na kwiecień czas zacząć!

Czytaj dalej Plany na kwiecień – nadchodzi wielka zmiana?

Moje plany na Listopad

Niedawno przeczytałam na jednym z blogów, że o ile wrzesień zleciał szybko, to października jakby nie było. Dopiero co cieszyłam się z początku nowego miesiąca, a już muszę układać plany na Listopad. Z jednej strony raduje mnie to, bo coraz bliżej wiosny, ale też smucę, bo nie lubię, gdy czas tak szybko płynie.Przejdźmy jednak do konkretów.

Liście na trawniku
Źródło: Własne instagram

Czytaj dalej Moje plany na Listopad

Plany na połowę sierpnia

Nie udało mi się napisać posta z podsumowaniem miesiąca oraz z planami na sierpień. Zanim się obejrzałam, już znalazłam się niemal w drugiej połowie miesiąca. Wydaje mi się, że jednak nie warto trwać w zawieszeniu lub udawać, iż żadnych planów się nie ma, w związku z czym poznajcie moje plany na połowę sierpnia.

Czytaj dalej Plany na połowę sierpnia

Lipiec 2016 – moje plany

Uwielbiam te wiosenno-letnie miesiące, gdzie pogoda nas rozpieszcza słońcem, a na stole spotykamy same dobre rzeczy. Dla mnie raj i może czasem popsioczę, że jest za ciepło, ale mimo to uwielbiam letnią aurę. W końcu dzięki słońcu zyskujemy witaminę szczęścia – D3. Nie mniej jednak czas strasznie szybko leci i trzeba się pożegnać z czerwcem, aby zaplanować lipiec. A plany robić warto choćby dlatego, żeby potem je weryfikować i wiedzieć czego oczekiwać w nadchodzącym czasie.

Podsumowanie czerwca:

– Przywiązanie większej uwagi do tego co jem (czysta miska to podstawa diety) – częściowo się udało!
– Powrót na siłownie oraz treningi nie tylko cardio, ale również siłowe – udało się, ale jeszcze moje ciało nie jest w 100% gotowe na intensywność jaką otrzymałam. Powoli się wdrażam.
– Wracam do biegania – Trochę biegałam, ale bardziej dla przyjemności, niż treningów.
– Marzenie: Rowerem do pracy, ale najpierw muszę się do tego przygotować – brak mi na to czasu, ale coraz bardziej chce to zrobić, chociaż na początku myślę o Veturilo,
– Realizować cel 52 książki w 2016 roku (jestem blisko półmetka) – było gorzej niż w maju, bo często wracam sauną nie tramwajem, a wtedy to ochoty na czytanie nie ma. 
– Oszczędzać na wakacje – kolejne niezapowiedziane wydatki się znalazły, ale ten miesiąc kończymy na plusie. Lipiec będzie z górką.
– Dalej eksperymentować w kuchni i zamieszczać więcej relacji z tego typu „wydarzeń” – Podobnie jak z rowerem zabrakło czasu. Dużo stawiam na świeże warzywa i owoce, mniej gotuje.

Nie jest tak źle, ale mogłoby być lepiej. Będę się o to starać!

Plany na lipiec:

– Kontynuacja treningów siłowych 3 razy w tygodniu;
– Praca nad czystą, jednak bardziej bogatą w składniki odżywcze miską;
– Dodanie innych treningów (basen, rower, bieganie);
– Cel 52 książki w 2016 c.d.
– Oszczędzać na wakacje;
– See Bloggers przybywamy!
– Odpoczynek, odpoczynek, odpoczynek!

gdynia

Jest ambitniej, ale wydaje mi się, że łatwiej uda mi się to wszystko zrealizować. Nie mogę się doczekać See Bloggers, cała aż palę się, żeby jechać. Mam nadzieje, że poznam Was, a i może kogoś kogo do tej pory nie znałam. Liczę na niesamowite doświadczenie oraz ciekawą lekcję. To będzie cudowny miesiąc. Mam nadzieję, że uda mi się dla Was pisać dużo więcej, w końcu idą wakacje i nawet w pracy będzie to czuć.

A jak tam Wasze plany? Wyjeżdżacie gdzieś w Lipcu? Piszcie w komentarzach.