O posiadaniu PSA oraz podsumowanie tygodnia

Witajcie na początku nowego tygodnia. Ci co śledzą mojego Facebooka, wiedzą jak mój tydzień wyglądał. Zapraszam niezdecydowanych do obserwacji (klik! klik!). Chciałabym jednak zacząć i poświęcić większą część wpisu newsowi jaki wczoraj obiegł internet, a przede wszystkim świat biegaczy mimo, że akurat ze sportem jest mało związany. Chodzi o Pana Piotra Kuryło i suczkę jaką przygarnął parę miesięcy temu.

Podziwiam ludzi, żyjących pasją, łamiących granice ludzkiej wytrzymałości oraz tych, którzy żyją sportem i propagowaniem go. Jeszcze większy podziw wzbudzają u mnie ludzie, którzy pomimo takiego życia znajdują czas na rodzinę czy posiadanie zwierzęcia. Jaki więc był mój szok, kiedy wczoraj wieczorem wchodzę na Facebooka i czytam:

Czytaj dalej O posiadaniu PSA oraz podsumowanie tygodnia

Krótka nieobecność oraz trochę o słuchaniu siebie!

Witajcie! Dawno mnie nie było, ponieważ chorowałam. Jak zaczęłam w zeszłą sobotę, tak do czwartku mnie trzymało. W środę nawet wybrałam się do lekarza, bo nie widziałam, żadnej poprawy. Niestety w czasie choroby jadłam źle, bo nie miałam siły gotować. Mój M. miał drugą zmianę i niestety też nie miał mi jak pomóc.

Czytaj dalej Krótka nieobecność oraz trochę o słuchaniu siebie!

Dzień 78- Podsumowanie roku

Dziś ostatni dzień roku. Jejku, jak to szybko zleciało! Mam wrażenie, że czas płynie coraz szybciej. Nigdy jeszcze nie robiłam takich podsumowań, ale jak o tym myślę to wydaje mi się to wspaniałym pomysłem.

Zacznijmy od zdjęć oraz wydarzeń, bo jest to grupa bardzo ze sobą związana.

W lutym wróciłam do biegania,  ok.  września przerwałam, aby zrobić sobie przerwę oraz znaleźć motywację. Jednak sezon jak najbardziej należał do udanych!

Czytaj dalej Dzień 78- Podsumowanie roku

Dzień 74 – I po świętach…

Święta na szczęście już za nami. Całe szaleństwo i brak czasu przed, oraz błogie lenistwo w trakcie. Póki co na wagę nie wchodzę. Skupiam się na ćwiczeniach i obmyślam plan, jak sprawić, aby były one bardziej regularne. Wszelkie pomysły mile widziane w komentarzach!

Zacznę od małego podsumowania świąt. Wigilia to jedna wielka powódź i cały dzień w zasadzie w drodze, dźwigając siaty z jedzeniem… O dziwo tylko ciepło było w porównaniu z chwilą obecną.

wpid-collage_20141224201307214_20141224201432631.jpg
Źródło: Własne

Czytaj dalej Dzień 74 – I po świętach…