Leczenie odżywianiem. Refluks – recenzja książki

Problemy układu pokarmowego są mi znane już od dawna, na początku jako Zespół jelita drażliwego, a od niedawna również jako zapalenie żołądka. Lekarze najczęściej przepisują leki, które działają lepiej lub gorzej i na tym kończy się ich pomoc. Jednak co zrobić, jeśli problemy pomimo lekarstw wracają lub co gorsza cały czas występują? Nie zrozumcie mnie źle ufam lekarzom, ale nie jest to ślepe zaufanie. Jeśli mogę każdą diagnozę weryfikuje kilkukrotnie, aby mieć pewność i większą wiedzę w danym temacie. Sięgam też często po różne artykuły oraz książki. Co prawda gdy dostałam propozycję zrecenzowania książki „Leczenie odżywianiem. Refluks” miałam mieszane odczucia, ponieważ na szczęście tego schorzenia nie mam, jednak okazuje się, że dla osób z chorobami żołądka, to pozycja, która rzuca sporo światła na dolegliwości, lekarstwa, dietę… Nie uprzedzajmy jednak faktów i przejdźmy do recenzji.

Czytaj dalej Leczenie odżywianiem. Refluks – recenzja książki

Idzie nowe? – Co się u mnie dzieje – Zmiany

Jeżeli mnie obserwujecie na Facebooku (jeszcze tego nie robisz? Koniecznie polub!) zauważył, iż pojawiła się tam enigmatyczna notatka na temat mojej blogowej działalności. Ostatnio sporo myślałam nad zmianami i pierwsza myśl jaka pojawiła mi się w głowie o zakończyć działanie Slim Size Me. Na szczęście dość szybko przyszło otrzeźwienie i głos rozsądku. Nie zniszczę Niemal 3 lat mojej pracy, ale też blog będzie się zmieniać, ponieważ ja się zmieniam.

Zmiany
Źródło: Unsplash.com

Czytaj dalej Idzie nowe? – Co się u mnie dzieje – Zmiany

Trening relaksacji – nie tylko recenzja książki

Ten wpis zaczęłam dla Was, gdy siedziałam we własnym ogródku. Słońce ogrzewało mnie i raziło mnie w oczy. Czuło się, że zimno na dobre nas opuściło, a tu powrót i to jak długi! No, a wpis rozgrzebany jak leżał, tak leży, ale nie krzyczcie, już wracam do pisania! Ostatnio staram się mocno kłaść uwagę na relaks, ponieważ nie ma co się oszukiwać,  zapalenie żołądka, z którym walczę od 2 miesięcy ma związek ze stresem. Bardzo się więc ucieszyłam, gdy trafiła do mnie książka Dagmary Gmitrzak „Trening relaksacji. Jak uwolnić się od stresu, lęku i depresji”.

Czytaj dalej Trening relaksacji – nie tylko recenzja książki

Strączki Marii Banach – recenzja książki

Pierwsze skojarzenie odnośnie Strączków, to oczywiście dieta roślinna, drugie to dla mnie pyszne jedzenie. Ja osobiście, gdy mam do wyboru mięso lub cieciorkę, wybiorę to drugie. Książka Strączki Marii Banach łamie stereotypy. Udowadnia, iż można z nich gotować nie tylko dania kuchni roślinnej, ale i mięsnej. Jeśli śledzicie mojego Facebooka (warto, zaglądajcie i lajkujcie), to wiecie, iż miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w spotkaniu autorskim i osobiście poznać autorkę oraz usłyszeć o procesie powstawania książki.

straczki-ksiazka
Źródło: Własne

Kim jest Maria Banach?

Najbardziej znana może być za sprawą swojego bloga Gruszka z fartuszka , który prowadzi już od 6 lat. Na blogu znajdziecie mnóstwo przepisów, jak również DIY. Na spotkaniu wiele jej wiernych fanów, nieco się dziwiło, że pierwsza jej książka jest o gotowaniu i dopytywali, czy planuje książkę z propozycjami ozdób i prezentów pt. Zrób to sam. To już o czymś świadczy. Moim zdaniem najważniejszą rzeczą o jakiej trzeba pamiętać myśląc o Marii Banach poza blogiem, jest tytuł pierwszego w Polsce BlogerChefa w ogólnopolskim konkursie kulinarnym dla blogerów i książka Strączki to w 100% potwierdza!

Źródło: Własne

Co to te Strączki?

Książka składa się ze wstępu, gdzie znajdziecie informacje o tym na jakie rzeczy zwracać uwagę przy zakupie strączków, jak je przechowywać i przygotowywać, co zrobić, by były lekko strawne oraz jak je doprawiać. Ta część jest bardzo obfita w informacje i zajmuje tylko kilka stron.

Źródło: Własne

Następnie przechodzimy do przepisów, które są podzielone na sześć części: Soczewica, Groch i Groszek, Ciecierzyca, Fasola i Fasolka, Bób i Soja. Każdy kolejny rozdział zaczyna się od wymienienia wszystkich odmian danej rośliny np. soczewica czerwona, zielona, żółta, zielona, brązowa i czarna. To też miejsce, gdzie znajdziecie bardziej szczegółowe informacje o przygotowaniu. Następnie mamy przepisy, gdzie niemal każdy znajdzie coś dla siebie. Każdy rozdział składa się z dań wegetariańskich, mięsnych i słodkości. Niektóre przepisy świetnie się nadają na śniadania lub na przyjęcia. Pisząc o przyjęciach po prostu muszę wspomnieć o torcie z zielonego groszku, który rozbudza moją ciekawość. Planuję wypróbować ten przepis jeszcze w tym roku.

Źródło: Własne

Autorka książki zachwyciła mnie i wzbudziła mój podziw tym, że każde zdjęcie potrawy zostały przez nią wykonane. Można sobie tylko wyobrazić ten ogrom pracy, a zdjęcia są wprost prześliczne. Autorka również podkreślała, iż przedstawiają one potrawy takimi jakie są, nie były specjalnie upiększane. Każda potrawa przechodziła również test smaku, jeśli nie robiła tego autorka, to pomagała rodzina i przyjacile. Możemy być spokojni, iż są one sprawdzone i na pewno będą nam smakowały.

Źródło: Własne
Źródło: Własne

Podsumowując

Ja rzadko sięgam po książki kucharskie blogerów. Może dlatego, iż kilka razy spotkałam się z tym, że ten sam przepis znajdowałam również na blogu. W przypadku Strączków, możemy mieć pewność, że tych przepisów na Gruszce z fartuszka nie znajdziecie. Z najciekawszych przepisów poza wspomnianym wcześniej torcie znajdziecie również Sloppy Joe z czarną soczewicą, czekoladowe ciasteczka z soczewicą, Lody z czerwonej soczewicy i karmelizowanych orzechów laskowych (ponoć również hit!), Makaron soba zapiekany z groszkiem, kurczakiem i bazylią tajską, Pikantna grochówka z kiełbasą z dzika, Gulasz wołowy z białą fasolą i suszonymi pomidorami. To tylko kilka z ok. 90 przepisów.

Źródło: Własne

Książkę tą mogę polecić niemal każdemu, a w szczególności osobą, które nie są przekonane do strączków lub nie wiedzą jak je przyrządzać. Obok typowo polskich potraw, znajdziecie sporo inspiracji innymi kuchniami. To doskonały prezent dla rodziny, czy przyjaciół, jak i dla samego siebie. Ja tylko czekam na chwile wolnego, by móc te wszystkie przepisy wypróbować. Macie już Strączki? A może zamierzacie je kupić?

Wydawnictwo: Samo Sedno
Cena okładkowa: 59,90 zł
Można kupić na stronie wydawnictwa (klik! klik!).

Fit prezenty, czyli co kupić amatorom sportu?

Po czym poznać, że idą święta w blogoserze? Pojawia się mnóstwo wpisów o prezentach i świątecznych przepisach . W tym wypadku postanowiłam nie odstawać od reszty i przygotować wpis „Fit prezenty”, aby osoby szukające pomysłów i inspiracji miały łatwiejsze zadanie.Jeśli jednak szukacie czegoś mniej sportowego, to przeczytajcie ten wpis do końca, bo znajdziecie link do niesamowitych propozycji prezentowych dla Wszystkich, dzięki którym wesprzecie również polski biznes.

Czytaj dalej Fit prezenty, czyli co kupić amatorom sportu?