Moje plany na Listopad

Niedawno przeczytałam na jednym z blogów, że o ile wrzesień zleciał szybko, to października jakby nie było. Dopiero co cieszyłam się z początku nowego miesiąca, a już muszę układać plany na Listopad. Z jednej strony raduje mnie to, bo coraz bliżej wiosny, ale też smucę, bo nie lubię, gdy czas tak szybko płynie.Przejdźmy jednak do konkretów.

Liście na trawniku
Źródło: Własne instagram

Czytaj dalej Moje plany na Listopad

Plany na połowę sierpnia

Nie udało mi się napisać posta z podsumowaniem miesiąca oraz z planami na sierpień. Zanim się obejrzałam, już znalazłam się niemal w drugiej połowie miesiąca. Wydaje mi się, że jednak nie warto trwać w zawieszeniu lub udawać, iż żadnych planów się nie ma, w związku z czym poznajcie moje plany na połowę sierpnia.

Czytaj dalej Plany na połowę sierpnia

Acer Switch Alpha 12 i See Bloggers

Zaproszenie na See Bloggers było jednym z moich marzeń, drugim zaś było otrzymanie Acer Swich Alpha 12. O obu Wam dzisiaj napiszę, ale nieco inaczej ponieważ będzie to opowieść urządzenia 2 w 1, jakim właśnie jest wyżej wymieniony Acer. Od początku mojej kariery IT jestem ogromną fanką marki, która ma świetną obsługę klienta oraz rewelacyjny serwis. Na urządzeniu łączącym w sobie funkcjonalność tabletu oraz Laptopa nigdy jeszcze nie pracowałam, dlatego moja ekscytacja była ogromna. Czy zostało tak do końca? Dowiecie się z podsumowania, tymczasem zapraszam Was do relacji!

See Bloggers - rozpoczęcie
See Bloggers – rozpoczęcie

Czytaj dalej Acer Switch Alpha 12 i See Bloggers

Lipiec 2016 – moje plany

Uwielbiam te wiosenno-letnie miesiące, gdzie pogoda nas rozpieszcza słońcem, a na stole spotykamy same dobre rzeczy. Dla mnie raj i może czasem popsioczę, że jest za ciepło, ale mimo to uwielbiam letnią aurę. W końcu dzięki słońcu zyskujemy witaminę szczęścia – D3. Nie mniej jednak czas strasznie szybko leci i trzeba się pożegnać z czerwcem, aby zaplanować lipiec. A plany robić warto choćby dlatego, żeby potem je weryfikować i wiedzieć czego oczekiwać w nadchodzącym czasie.

Podsumowanie czerwca:

– Przywiązanie większej uwagi do tego co jem (czysta miska to podstawa diety) – częściowo się udało!
– Powrót na siłownie oraz treningi nie tylko cardio, ale również siłowe – udało się, ale jeszcze moje ciało nie jest w 100% gotowe na intensywność jaką otrzymałam. Powoli się wdrażam.
– Wracam do biegania – Trochę biegałam, ale bardziej dla przyjemności, niż treningów.
– Marzenie: Rowerem do pracy, ale najpierw muszę się do tego przygotować – brak mi na to czasu, ale coraz bardziej chce to zrobić, chociaż na początku myślę o Veturilo,
– Realizować cel 52 książki w 2016 roku (jestem blisko półmetka) – było gorzej niż w maju, bo często wracam sauną nie tramwajem, a wtedy to ochoty na czytanie nie ma. 
– Oszczędzać na wakacje – kolejne niezapowiedziane wydatki się znalazły, ale ten miesiąc kończymy na plusie. Lipiec będzie z górką.
– Dalej eksperymentować w kuchni i zamieszczać więcej relacji z tego typu „wydarzeń” – Podobnie jak z rowerem zabrakło czasu. Dużo stawiam na świeże warzywa i owoce, mniej gotuje.

Nie jest tak źle, ale mogłoby być lepiej. Będę się o to starać!

Plany na lipiec:

– Kontynuacja treningów siłowych 3 razy w tygodniu;
– Praca nad czystą, jednak bardziej bogatą w składniki odżywcze miską;
– Dodanie innych treningów (basen, rower, bieganie);
– Cel 52 książki w 2016 c.d.
– Oszczędzać na wakacje;
– See Bloggers przybywamy!
– Odpoczynek, odpoczynek, odpoczynek!

gdynia

Jest ambitniej, ale wydaje mi się, że łatwiej uda mi się to wszystko zrealizować. Nie mogę się doczekać See Bloggers, cała aż palę się, żeby jechać. Mam nadzieje, że poznam Was, a i może kogoś kogo do tej pory nie znałam. Liczę na niesamowite doświadczenie oraz ciekawą lekcję. To będzie cudowny miesiąc. Mam nadzieję, że uda mi się dla Was pisać dużo więcej, w końcu idą wakacje i nawet w pracy będzie to czuć.

A jak tam Wasze plany? Wyjeżdżacie gdzieś w Lipcu? Piszcie w komentarzach.

Podsumowanie 2015 roku

Zawsze siadałam na kanapie i zastanawiałam się co ja właściwie w minionym roku zrobiłam. Pamięć, rzecz ulotna podpowiadała mi, iż w sumie nic… Co roku więc życzyłam sobie, abym z nowego roku wycisnąć wszystko co się da. Historia ta powtarzała się do czasu założenia bloga. To niesamowite, ale zapisywanie wszystkiego ma ogromny plus, bo łatwo możemy odtworzyć co robiliśmy w danym roku, a może być tego wiele. Jeśli więc macie podobnie to polecam założyć bloga lub dziennik, który będzie Waszą prywatną rzeczą.

Co więc się zadziało w tym minionym już 2015 roku?

Czytaj dalej Podsumowanie 2015 roku