Moje plany na luty 2017

Witajcie Moi drodzy!
Ledwo witałam Nowy Rok, a tu już miesiąc za mną i przygotowuje plany na luty 2017. Najgorsze, że mocno Was zaniedbuje, ale nie wiele na to mogę poradzić, ponieważ pół stycznia przechorowałam. Poza tym walczę z brakiem czasu, gdy już wrócę z pracy, potrenuje, ugotuje, posprzątam, czy nawet przysiądę, aby nieco odpocząć, przychodzi czas na kładzenie się spać i tak cały czas. Szukam sposobów, rozważam nawet prowadzenie bloga w komunikacji miejskiej! No, ale może skończmy z tymi wymówkami i tłumaczeniem się. Trzeba zrobić pewne postanowienia i się ich trzymać.

Jaki był ten styczeń?

Czytaj dalej Moje plany na luty 2017

Co czeka mnie w kwietniu?

Pierwszy kwietnia minął nieodwracalnie, a czas biegnie dalej… No i już jest 7! Nieraz mi piszecie, że nie robicie planów, bo zawsze coś je Wam pokrzyżuje. Ciężko mi się przyznać, ale ostatnimi czasy wiele rzeczy mi właśnie je krzyżuje. Na szczęście wierzę, że po deszczu, w końcu wzejdzie dla mnie słońce. Czas więc na plany na nadchodzące dni oraz małe podsumowanie marca…

Zacznijmy od podsumowania marca (wpis z planami znajdziecie TU – klik!klik!)

Czytaj dalej Co czeka mnie w kwietniu?

Biegowy plan treningowy z Endomondo?

Aplikacji Endomondo chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Wiem, że wśród moich czytelników są jej fani oraz przeciwnicy. Jednak czy kiedyś zastanawialiście się, co stoi za dostępem Premium? Jak wyglądają plany treningowe na Endomondo? Czy aplikacja współgra ze stroną? Po co biegaczowi takie narzędzie? Co nas jeszcze może zaskoczyć, a przede wszystkim ile to kosztuje?

Całkiem niedawno na moim blogu mogliście przeczytać recenzję Motivato.pl, ubolewałam w niej, że temu projektowi brakuje aplikacji na telefon. Dodatkowo ogromnym problemem było przeniesienie treningu na inny dzień. To na pewno nie przydarzy się na Endomondo.

endomondo_01
Źródło: endomondo.com

Czytaj dalej Biegowy plan treningowy z Endomondo?

Podsumowanie sierpnia i plany na wrzesień

Kończy się sierpień w związku z czym czas na podsumowania oraz plany. Pogoda jeszcze bardzo wakacyjna, niebawem jednak ma się to zmienić. Powoli witamy jesień co mnie smuci i cieszy zarazem.

Ten miesiąc był lepszy jeśli chodzi o aktywności i dietę niż lipiec, jednak nadal muszę ciężko pracować nad poprawą swoich nawyków. Waga od lipca pozostaje bez zmian – 92 kg (dobra wiadomość, nie tyje!). Nadal polegam na słodyczach, to moje przekleństwo, ale dzięki wspaniałemu dokumentowi o najzdrowszych dietach świata, powoli chcę z nim skończyć. Film o którym już wspominałam, w języku angielskim znajdziecie TU (klik! klik!).

Czytaj dalej Podsumowanie sierpnia i plany na wrzesień