Podwójny Liebster Blog Award

Całkiem niedawno otrzymałam dwie nominacje do Liebster Blog Award za co bardzo dziękuję! Zanim wezmę się za odpowiedź na pytania, napiszę o co chodzi.

„Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na jedenaście pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im jedenaście pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Czytaj dalej Podwójny Liebster Blog Award

Kłody pod nogi, a ja staram się walczyć!

Witajcie moi drodzy, na wstępie chce Wam podziękować za wsparcie jakie od Was w ostatnim czasie otrzymuje. Jesteście wspaniali i nawet nie chce myśleć, co bym zrobiła gdyby nie Wy!  Jak wiecie od 2 listopada zmieniłam pracę i na razie ta decyzja ma dość ciężkie konsekwencje, ale o tym za chwilę. Cieszę się z nowych wyzwań, już się sporo nauczyłam, a to dopiero 2 tygodnie. Poznaje też sporo ciekawych osób, które zdecydowanie lubią to co robią. To bardzo inspirujące i daje mi mnóstwo motywacji oraz radości. Czasem zapominam, że jestem w pracy.

Możecie uznać, że narzekam i bezpodstawnie tracę czas, ale po 10 godzinach mi się należy! Zresztą liczę, że jak się Wam trochę pożalę to dużo ciekawych pomysłów i motywujących kopniaków dostanę.

Konsekwencją jak już wspominałam na Facebooku jest brak czasu, a co za tym idzie zmęczenie. Sporo czasu spędzam na dojazdach, a ja również pokazuje czas, mogę też spędzić na nadgodzinach (dzisiaj siedziałam 10 godzin, bo wszystko się waliło i paliło). Możecie sobie wyobrazić jak po tych niemal 14 godzinach poza domem wyglądam i ile mam sił na ćwiczenia czy gotowanie.

unsplash-02
Źródło: unsplash.com

Może teraz przesadzam i po prostu potrzebuje czasu, aby się przyzwyczaić (mam taką nadzieję). Staram się czas podróży spędzać jak najbardziej produktywnie i z korzyścią dla bloga niestety obsługa strony na Facebooku czy maila to horror na smartfonie. Rozmyślam, planuje i staram się to wszystko pogodzić. Łatwo nie jest, ale nikt nie mówił, że będzie. Wierzę w to, że jest dla mnie rozwiązanie i mam nadzieję, że nie będzie ono drastyczne.

unsplash-03
Źródło: Unsplash.com

Może jesteście w podobnej sytuacji i udało Wam się znaleźć rozwiązanie? Z chęcią wysłucham wskazówek!

Dużo szczęścia w … nieszczęściu?

Dziś miał się pojawić kolejny ciekawy, może też pouczający wpis, a tymczasem życie pisze swoje scenariusze. W ostatnim czasie w moim życiu było tyle emocji, iż czasem ledwo sobie z nimi radziłam. Dziś mam ich kumulacje, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i w końcu wiem, że podjęłam właściwą decyzję.

Wielu z nas pragnie być dorosłym i samodzielnym. Jak najszybciej pragniemy iść własną drogą i często pukamy się w głowę, gdy słyszymy, że ta „dorosłość” nie jest taka kolorowa jak nam się wydaje. Cóż teraz sama mogę to potwierdzić. Na Facebooku jakiś czas temu wspominałam, że szykują się u mnie zmiany, ze snapa niektórzy wiedzą już jakie. Czas, żeby wszyscy się dowiedzieli. Otóż zmieniam pracę! Czy na lepszą? Po dłużej analizie i dzisiejszych wydarzeniach mogę stwierdzić, że zdecydowanie TAK!

corpo-01

Czytaj dalej Dużo szczęścia w … nieszczęściu?

Podsumowanie 2 tygodni

Z racji tego, że w zeszłym tygodniu zabrakło podsumowania teraz trzeba podsumować dwa tygodnie i opowiedzieć Wam co się u mnie działo w ostatnim czasie. Ci co śledzą Facebooka oraz Snapchata (slimsizeme) wiedzą zapewne więcej ;).

Zacznę od tego, że eksperymentuje z dietą i wykluczam z niej produkty, które mogą mi robić krzywdę. Dodatkowo co rano piję zielone koktajle, które mają odżywić moje ciało. Jakie są tego rezultaty? W piątek na wadze zobaczyłam 90,5 kg. Takiej wagi nie widziałam od pół roku, ciągle stawało w okolicach 92 kg. Cieszę się, a jednocześnie boje, że to zaprzepaszczę. Wymiarów jeszcze nie mam, ale pod koniec września postaram się również je podsumować.

Czytaj dalej Podsumowanie 2 tygodni

Wakacje we Włoszech #1 : Lot samolotem, Rzym i upał…

Jak już wiecie, niedawno udało mi się wybrać na swoją pierwszą podróż zagraniczną. Tak się jakoś złożyło, że padło na Włochy. Na podstawie pierwszych pomysłów powstał plan podróży, który znajdziecie we wpisie TU. Sam plan uległ lekkiej modyfikacji, a trochę życie napisało scenariusz. Z założenia do Włoch nie jechałam tylko po to, żeby się opalać, pływając na zmianę w morzu i basenie, chciałam przede wszystkim zobaczyć i doświadczyć, a więc padło na zwiedzanie z przerwami na odpoczynek.

IMAG3343[1]
Pierwszy raz leciałam 🙂

Czytaj dalej Wakacje we Włoszech #1 : Lot samolotem, Rzym i upał…