Podsumowanie i plany – październik 2017

Tradycją już się stało, że podsumowania trafiają na bloga w połowie miesiąca, mimo że obiecuje sobie napisać ten wpis na początku miesiąca. Przynajmniej piszę do Was po 30 dniach, więc jest o czym pisać. Super! Na początku tego miesiąca dopadła mnie straszliwa infekcja wirusowa, która zmusiła mnie do spędzenia 7 dni w łóżku. W zasadzie przespałam ten czas. Udało mi się obyć bez antybiotyków, co mnie cieszy, bo te strasznie źle wpływają na moją późniejszą odporność. Jednak idealnie nie jest i nad tym pracuje. Wróćmy jednak do głównego tematu.

Czytaj dalej Podsumowanie i plany – październik 2017

Plany na drugą połowę marca i co się u mnie działo

W tym miesiącu ponownie zabrakło podsumowania miesiąca i czuję potrzebę nadrobienia tego. Źle mi bez tych planów, nie wiem co mam robić, nie licząc walczenia o własne zdrowie. Poza tym chcę być z Wami na bieżąco. W końcu jesteście źródłem mojej motywacji oraz moim wsparciem.

Co się u mnie działo?

Luty i połowa marca minął nad stawianiem swojego zdrowia do pionu o czym już trochę pisałam we wpisie 3 rzeczy, którymi muszę się z Wami podzielić oraz zdobywaniem badań do mojego zbliżającego się zabiegu ortopedycznego. Na szczęście z tym wszystkim wychodzę na prostą, jeszcze nie wiem kiedy będę operowana, ale mają się odzywać, ja też tego przypilnuje.

Czytaj dalej Plany na drugą połowę marca i co się u mnie działo

Moje plany na Grudzień

Co się dzieje z tymi miesiącami, że mi tak szybko zlatują? Nawet do mnie nie dociera, że oto właśnie mam grudzień przed sobą. Wraz z początkiem każdego miesiąca przyszedł czas na podsumowania oraz zastanowieniem się co dalej. Jako, że oto przed nami ostatni miesiąc roku, to przede wszystkim będę się skupiać na podsumowaniach i rozważaniach co za rok. Bo 2017 na pewno będzie znaczący jeśli chodzi o zmiany, tak coś czuje w kościach. Nie wyprzedzajmy jednak faktów, przed Wami plany na grudzień.

Podsumowanie Listopadowych planów:

Czytaj dalej Moje plany na Grudzień

Moje plany na Listopad

Niedawno przeczytałam na jednym z blogów, że o ile wrzesień zleciał szybko, to października jakby nie było. Dopiero co cieszyłam się z początku nowego miesiąca, a już muszę układać plany na Listopad. Z jednej strony raduje mnie to, bo coraz bliżej wiosny, ale też smucę, bo nie lubię, gdy czas tak szybko płynie.Przejdźmy jednak do konkretów.

Liście na trawniku
Źródło: Własne instagram

Czytaj dalej Moje plany na Listopad

Wizyta u dietetyka, czyli jak odchudzanie stało się biznesem

Nie tak dawno wspominałam Wam na Facebooku, że wybieram sie do dietetyka. Nie mogłam się doczekać wizyty, motywacja 110% i jeszcze wiedza, ze ktoś mnie będzie kontrolował co tydzień. Chciałabym mieć taki zapał do wszystkiego jak do tego projektu, czyli moje odchudzanie. Ktoś polecił mi to miejsce, strona wyglądała interesująco. Dodatkowo dzielili sie sukcesami swoich podopiecznych. Można rzec cudo.

Raz kozie śmierć?

Może zostawmy kozę w spokoju. Chociaż tak sobie powiedziałam zapisując się na i wizytę. Jeszcze potwierdziłam, czy nie układają jadłospisów, bo mnie to zupełnie nie interesuje. Miła pani oświadczyła, że nie ponieważ pacjenci nie uczą się wtedy zdrowo jeść. Ideał? Zdecydowanie tak, tym bardziej, ze koszt wizyty i kolejnych jak na Stolice był niski. Do dnia w którym miałam spotkać się z dietetykiem, przebierałam nogami.

Czytaj dalej Wizyta u dietetyka, czyli jak odchudzanie stało się biznesem