Podsumowanie i plany – październik 2017

Tradycją już się stało, że podsumowania trafiają na bloga w połowie miesiąca, mimo że obiecuje sobie napisać ten wpis na początku miesiąca. Przynajmniej piszę do Was po 30 dniach, więc jest o czym pisać. Super! Na początku tego miesiąca dopadła mnie straszliwa infekcja wirusowa, która zmusiła mnie do spędzenia 7 dni w łóżku. W zasadzie przespałam ten czas. Udało mi się obyć bez antybiotyków, co mnie cieszy, bo te strasznie źle wpływają na moją późniejszą odporność. Jednak idealnie nie jest i nad tym pracuje. Wróćmy jednak do głównego tematu.

Czytaj dalej Podsumowanie i plany – październik 2017

Podsumowanie i plany – wrzesień 2017

Hej, wiem, że już trochę września minęło (prawie 1/3 za nami), niestety mam w pracy dość intensywny okres. Jak już ją kończę, to jestem strasznie zmęczona. Po cichu liczę na to, że się uspokoi, a i niebawem zaczynam drugą część urlopu. Nie jestem tu jednak po to, żeby się Wam żalić. W końcu takie czasy, że każdy „zarobiony”. Sierpień był miesiącem specyficznym, z jednej strony upały, a z drugiej deszcz. Pogoda bardzo szybko zmieniła się na typowo jesienną, którą obserwujemy teraz. Przez co zauważyłam u siebie ponowny spadek energii. W końcu jesień najlepiej spędzić w domu pod kocem. Wróćmy jednak do małego podsumowania i planów.

podsumowanie i plany
Zdjęcie Brooke Lark na Unsplash

Czytaj dalej Podsumowanie i plany – wrzesień 2017

20 sierpnia 2017 – co dalej?

Dzień dobry moi drodzy! Mimo, że pojawiają się nowe wpisy brakuje trochę informacji co u mnie? Co teraz robię? Jakie mam plany? Trochę zmieniam swoje życie i w związku z tym chciałabym się z Wami paroma rzeczami podzielić. Chcę w jakimś stopniu wrócić do podsumowań miesiąca i dzielić się z Wami moimi zwycięstwami oraz porażkami. Muszę też dodać szczerze, że pomaga mi się to zorganizować i mocno mnie motywuje, więc jeśli jeszcze czegoś takiego nie robicie, może czas spróbować? Nie musicie tego publicznie pisać, możecie takie przemyślenia wpisywać do zeszytu i raz na jakiś czas podsumowywać co Wam się udało.

Przejdźmy jednak do konkretów. Jak na pewno zdajecie sobie sprawę został nam jakiś miesiąc lata i zacznie się jesień. Mimo wszystko mam takie dziwne wrażenie, że już pogoda powoli staje się bliższa tej drugiej. Mimo wszystko cieszy mnie to, ponieważ w tym roku lato mnie strasznie zmęczyło zmienną pogodą oraz wszechobecnymi remontami drogowymi, przez co w przegrzanych środkach transportu muszę spędzić więcej czasu (jakbym za krótko już dojeżdżała 😉 ).

Czytaj dalej 20 sierpnia 2017 – co dalej?

Wyzwanie: 30 dni bez cukru

Tak się właśnie zastanawiałam, kiedy ostatnio robiłam wyzwanie bez cukru i okazuje się, że rok temu (plus parę dni). Wychodzi na to, że sierpień to dla mnie miesiąc, gdzie potrzebuje detoksu i zdrowszej diety. Nie jest to łatwe, ponieważ ostatnio mój brak czasu ewoluował, w jeszcze większy brak czasu na cokolwiek. Warszawa jest cała w remontach, a i miasteczko, w którym mieszkam również zdecydowało się na taki krok. Jak żyć? Jakoś trzeba i ja się nie poddaje, po prostu staram się dostosować. 

Czytaj dalej Wyzwanie: 30 dni bez cukru

Idzie nowe? – Co się u mnie dzieje – Zmiany

Jeżeli mnie obserwujecie na Facebooku (jeszcze tego nie robisz? Koniecznie polub!) zauważył, iż pojawiła się tam enigmatyczna notatka na temat mojej blogowej działalności. Ostatnio sporo myślałam nad zmianami i pierwsza myśl jaka pojawiła mi się w głowie o zakończyć działanie Slim Size Me. Na szczęście dość szybko przyszło otrzeźwienie i głos rozsądku. Nie zniszczę Niemal 3 lat mojej pracy, ale też blog będzie się zmieniać, ponieważ ja się zmieniam.

Zmiany
Źródło: Unsplash.com

Czytaj dalej Idzie nowe? – Co się u mnie dzieje – Zmiany