Polar M200: Regenerujący Sen #4

Tyle razy już Wam wspominałam, że jestem w wiecznym niedoczasie. w ostatnim czasie zdarza mi się zaniedbywać sen, bo tyle rzeczy czeka na realizacje. Nie jestem z tego dumna, ale to chyba jedyny czas, którym mogę się jeszcze rządzić. Jednak coraz częściej zauważam, że nie ma lekko i muszę te swoje minimum 7 godzin przespać. Inaczej jestem nie do życia. Zresztą każdy, kto trenuje zauważył, że spanie ma zbawienny wpływ na regenerację. Jeśli śpimy za mało, po pierwsze nasze ciało wraca do normalności wolniej (np. ból, czy zmęczenie mięśni trwają dłużej), a po drugie nasza odporność na choroby jest mniejsza. Ta druga rzecz doskwiera szczególnie po ciężkich i długich treningach.

Regenerujący sen
Źródło: unsplash.com

Czytaj dalej Polar M200: Regenerujący Sen #4

Polar M200 przesyłanie danych i Polar Flow #2

Drugi wpis z serii Polar M200 poświęcam bardzo istotnej kwestii, a jest nią przesyłanie danych, czyli właściwie dla kogo jest zegarek Polar M200? W dobie laptopów, tabletów oraz smartfonów przesyłanie danych pomiędzy urządzeniami to często najmniejszy problem użytkownika. Jednak jako pracownik IT doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż są osoby, które od wielu nowoczesnych zdobyczy techniki stronią. Dobrym przykładem jest telefon, który ma tylko służyć do dzwonienia. Więc jak to jest z tym przesyłaniem danych oraz co to jest Polar Flow?

Polar M200 łączenie z komputerem
Źródło: Własne

Czytaj dalej Polar M200 przesyłanie danych i Polar Flow #2

Polar M200: Pierwsze wrażenia #1

Jak wspominałam Wam całkiem niedawno zakończyłam testy zegarka Polar A360, ale na tym się nie kończy i zaczynam testowanie Polar M200, który poza pomiarami tętna, ma również GPS-a, którego tak bardzo mi brakowało we wcześniejszym monitorze aktywności. Paczka z nową zabawką dotarła do mnie w okolicach Mikołajek. Minęło już ok. 3 tygodni najwyższy czas napisać nieco o tym cacuszku i podzielić się pierwszymi wrażeniami.

Polar a360 i m200
Polar A360 oraz Polar M200 Źródło: polar.com/pl/

Czytaj dalej Polar M200: Pierwsze wrażenia #1

You-app – aplikacja, która ulepszy Twoje życie?

Jakiś czas temu, a w zasadzie to już prawie pół roku na półkach w księgarniach pojawiła się nowa książka Book of You, której jednym z autorów jest Jamie Oliver (na stronie wydawnictwa nie mogłam znaleźć informacji o pozostałych autorach). Książka dość ciekawa dla Fanów zdrowego życia o tyle, że na 4 główne filary tej filozofii dwa z nich dotykają tej tematyki. Na różnych blogach trafiłam na kilka recenzji tej pozycji i były one bardzo przychylne. Sama jednak nie zdecydowałam się na jej zakup. Temat jednak wrócił do mnie podczas wakacji, kiedy szukałam nowych fajnych Fit aplikacji i trafiłam na You-app.

Czytaj dalej You-app – aplikacja, która ulepszy Twoje życie?

Sleep better czyli śpij lepiej – aplikacja

Pamiętam jakie zainteresowanie wzbudził w Was wpis o funkcji monitorowania snu w zegarku Polar A360, który dla Was testuje (wpis Tu -klik! klik!). Wspominałam wtedy o aplikacjach w telefonie, które mają podobne działanie. Z ciekawości ściągnęłam jedną z nich Sleep better, czyli śpij lepiej i postanowiłam sprawdzić, jak działa ta aplikacja. Jesteście ciekawi?

Sleep better jak zacząć?

ekran_startowy
Źródło: Google Play

Aby pobawić się w takiego sennego detektywa trzeba mieć smartfona i ściągnąć Sleep better (lub inną aplikację tego typu). Kolejną rzeczą jest przekonanie się do snu z telefonem pod poduszką (nie jest tak źle, uwierzcie mi). Po ustawieniu poszczególnych parametrów oraz „wyśrodkowaniu telefonu” w łóżku (trzeba położyć, go tam gdzie ma leżeć i poczekać chwilę) – dziwnie to brzmi, ale wierzcie mi ma sens. Aplikację ustawiamy w ten sposób jeden raz i po tych 5 minutach możemy monitorować nasz sen, kiedy tylko tego potrzebujemy.

sleep-beeter-po-wylaczeniu-budzika
Źródło: Google Play

Ustawiamy godzinę pobudki, zaznaczamy czy danego dnia piliśmy kawę, trenowaliśmy, piliśmy alkohol, śpimy w innym miejscu, jesteśmy zestresowani lub jedliśmy przed snem. Ma to wpływ na nasz sen i w wersji premium program wylicza efektywność snu po takim dniu. W wersji standardowej program ustawia sobie przedział 30 minut, w którym nas będzie budził, w wersji premium ten przedział możemy ustawić. Dlaczego Sleep better budzi nas w widełkach 30 minut. Ustawiamy budzik na przykład na 6:00. Aplikacja szacuje, kiedy śpimy najlżej i wybudza nas własnie w tym czasie, abyśmy wstali bardziej wypoczęci i nie czuli się wyrwani ze snu. Czy to działa? Cóż w trakcie używania aplikacji zaliczyłam kilka takich wcześniejszych pobudek i rzeczywiście czułam się rześko. Często jednak przez te 30 minut cały czas spałam głęboko i byłam wyrwana ze snu. Ustawienie większych widełek zdecydowanie działałoby na korzyść aplikacji, ale ja osobiście nie zdecydowałam się na wersję premium.

sleep-better-historia
Źródło: Google Play

Co jeszcze?

Do dyspozycji mamy jeszcze dziennik snu w którym znajdziemy informacje takie jak: faza księżyca, godzina o której się położyliśmy, czas snu, efektywność snu oraz ikonki, które wybieraliśmy kładąc się. Taka porcja informacji pozwala nam ustalić jak śpimy na przestrzeni dni, tygodni i miesięcy. Dodatkowo klikając w szczegóły jednego z takich dni otrzymujemy już znacznie więcej informacji, wraz z grafem przedstawiającym cały sen w godzinach. Tak jak na obrazku poniżej.

sleep-better-szczegoly-snu
Źródło: Google Play

Wydaje mi się jednak, że niektórzy potrzebują więcej, więc przydadzą im się statystyki. Oczywiście te również mają podział na wersję standardową i premium. Z tej pierwszej też wyciągniemy sporo informacji i jest to na pewno lepiej przedstawiona informacja, niż w historii snów. Bardzo ciekawą informacją, jest ta o naszym najdłuższym i najkrótszym śnie.

sleep-better-podsumowanie-miesiaca
Źródło: Google Play

Podsumowując, aby Wam nie przynudzać, wydaje mi się, że na pewno tego typu aplikację ściągnąć warto. Ja po jakimś czasie korzystania ze Sleep Better dowiedziałam się, że śpię za krótko i czasem wybudzam się w nocy. W ramach zmian zaczęłam kłaść się wcześniej i zmniejszyłam ilość kawy w ciągu dnia, co zdecydowanie poprawiło jakość mojego snu, a co za tym idzie również życia. Bo o tym, że sen jest bardzo ważnym elementem naszej egzystencji, chyba pisać Wam nie muszę.

Lubicie reklamy? Warto zobaczyć tą zachęcającą do skorzystania z aplikacji:

Możesz ściągnąć ją z Google Play i App Store