Tydzień 2 – Wyzwanie 30 dni na diecie roślinnej [Aktualizacja]

Co tu wiele mówić, pierwszy tydzień za mną i następny już leci. Dieta wegańska pokazuje mi się od drugiej nieco mniej optymistycznej strony, ale oczywiście nie daje się, bo wiem, że ten stan jest przejściowy. Poza tym czuje się dużo lżej, mam wrażenie, że mój układ trawienny lepiej pracuje, a przygotowywane rzeczy coraz lepiej smakują. Jednak jak mi mija 2 tydzień na diecie wegańskiej? Przekonacie się poniżej…

Czytaj dalej Tydzień 2 – Wyzwanie 30 dni na diecie roślinnej [Aktualizacja]

Tydzień 1 – Wyzwanie 30 dni na diecie roślinnej [Aktualizacja]

Jak wiecie już z poprzedniego wpisu, rozpoczęłam nowe wyzwanie: 30 dni na diecie wegańskiej i chciałabym się z Wami dzielić swoimi spostrzeżeniami za pomocą codziennie aktualizowanego dziennika. Jest to rzecz nowa na tym blogu, dlatego nie wiem, czy akurat przypadnie Wam do gustu. Nie wstydźcie się tylko, piszcie co myślicie o takiej inicjatywie w komentarzach. Tymczasem dla mnie w chwili pierwszej publikacji tego wpisu trwa dzień 4 i przez ten czas trochę się wydarzyło… Zacznijmy jednak od początku.

Czytaj dalej Tydzień 1 – Wyzwanie 30 dni na diecie roślinnej [Aktualizacja]

Plany na maj – Walka z brakiem czasu!

Witajcie, znowu mam wrażenie, że za cicho się tu zrobiło. Robię co mogę, aby temu przeciwdziałać. Cały czas mam wrażenie, że gonię czas i nie mogę go dogonić. Umyka mi jak biały królik Alicji. Dodatkowo wiele do życzenia pozostawia pogoda. Marzę od dłuższego czasu o wycieczce rowerowej i chcę wrócić do joggingu, ale wstrzymuje się z tym, bo nie chcę się rozchorować. Tym bardziej, że zaczęłam panować nad swoim zdrowiem. Tak, żołądek zaczął współpracować i mogę jeść moje ukochane strączki oraz wypić od czasu do czasu kawy!

Czytaj dalej Plany na maj – Walka z brakiem czasu!

Plany na kwiecień – nadchodzi wielka zmiana?

Marzec mimo, że dłuższy od lutego zleciał mi niesamowicie szybko. Aż chce się zapytać gdzie uciekł ten czas? Jestem zadowolona z drugiej połowy marca, chociaż zawsze mogłoby być lepiej. Jednak wydaje się, że ze zdrowiem wychodzę na prosto, doświadczyłam też nowych bardzo ciekawych rzeczy. Pogoda zdecydowanie poprawiła się za oknem, a w związku z tym czuję, że czas wziąć się za siebie. Plany na kwiecień czas zacząć!

Czytaj dalej Plany na kwiecień – nadchodzi wielka zmiana?

Plany na drugą połowę marca i co się u mnie działo

W tym miesiącu ponownie zabrakło podsumowania miesiąca i czuję potrzebę nadrobienia tego. Źle mi bez tych planów, nie wiem co mam robić, nie licząc walczenia o własne zdrowie. Poza tym chcę być z Wami na bieżąco. W końcu jesteście źródłem mojej motywacji oraz moim wsparciem.

Co się u mnie działo?

Luty i połowa marca minął nad stawianiem swojego zdrowia do pionu o czym już trochę pisałam we wpisie 3 rzeczy, którymi muszę się z Wami podzielić oraz zdobywaniem badań do mojego zbliżającego się zabiegu ortopedycznego. Na szczęście z tym wszystkim wychodzę na prostą, jeszcze nie wiem kiedy będę operowana, ale mają się odzywać, ja też tego przypilnuje.

Czytaj dalej Plany na drugą połowę marca i co się u mnie działo