Dziennik odchudzania Slim Size Me – Tydzień 1

W dniu każdej osoby z nadprogramowymi kilogramami przychodzi taki dzień, gdy postanawia ze sobą coś zrobić. W sumie to takich dni jest sporo, ale mówię o tym magicznym dniu, kiedy wraz z chęciami, przychodzi ta siła, żeby rzeczywiście wziąć się za siebie. Ostatnio taki dzień miałam może rok temu, a z 3-4 lata temu faktycznie udało mi się przekuć w sukces całe to moje odchudzanie. Co prawda kilogramy wróciły, więc teraz poprosiłam fachowca o pomoc i tak razem wszystko kliknęło. No, ale nie zachwycajmy się za wcześnie. Przede mną sporo, ale to na prawdę sporo pracy. Mija tydzień, a ja mam już za sobą kilka kryzysów oraz obiadków rodzinnych, gdzie ciasta leżały na paterach… 

Czytaj dalej Dziennik odchudzania Slim Size Me – Tydzień 1

Leczenie odżywianiem. Refluks – recenzja książki

Problemy układu pokarmowego są mi znane już od dawna, na początku jako Zespół jelita drażliwego, a od niedawna również jako zapalenie żołądka. Lekarze najczęściej przepisują leki, które działają lepiej lub gorzej i na tym kończy się ich pomoc. Jednak co zrobić, jeśli problemy pomimo lekarstw wracają lub co gorsza cały czas występują? Nie zrozumcie mnie źle ufam lekarzom, ale nie jest to ślepe zaufanie. Jeśli mogę każdą diagnozę weryfikuje kilkukrotnie, aby mieć pewność i większą wiedzę w danym temacie. Sięgam też często po różne artykuły oraz książki. Co prawda gdy dostałam propozycję zrecenzowania książki „Leczenie odżywianiem. Refluks” miałam mieszane odczucia, ponieważ na szczęście tego schorzenia nie mam, jednak okazuje się, że dla osób z chorobami żołądka, to pozycja, która rzuca sporo światła na dolegliwości, lekarstwa, dietę… Nie uprzedzajmy jednak faktów i przejdźmy do recenzji.

Czytaj dalej Leczenie odżywianiem. Refluks – recenzja książki

Podsumowanie i plany – wrzesień 2017

Hej, wiem, że już trochę września minęło (prawie 1/3 za nami), niestety mam w pracy dość intensywny okres. Jak już ją kończę, to jestem strasznie zmęczona. Po cichu liczę na to, że się uspokoi, a i niebawem zaczynam drugą część urlopu. Nie jestem tu jednak po to, żeby się Wam żalić. W końcu takie czasy, że każdy „zarobiony”. Sierpień był miesiącem specyficznym, z jednej strony upały, a z drugiej deszcz. Pogoda bardzo szybko zmieniła się na typowo jesienną, którą obserwujemy teraz. Przez co zauważyłam u siebie ponowny spadek energii. W końcu jesień najlepiej spędzić w domu pod kocem. Wróćmy jednak do małego podsumowania i planów.

podsumowanie i plany
Zdjęcie Brooke Lark na Unsplash

Czytaj dalej Podsumowanie i plany – wrzesień 2017

20 sierpnia 2017 – co dalej?

Dzień dobry moi drodzy! Mimo, że pojawiają się nowe wpisy brakuje trochę informacji co u mnie? Co teraz robię? Jakie mam plany? Trochę zmieniam swoje życie i w związku z tym chciałabym się z Wami paroma rzeczami podzielić. Chcę w jakimś stopniu wrócić do podsumowań miesiąca i dzielić się z Wami moimi zwycięstwami oraz porażkami. Muszę też dodać szczerze, że pomaga mi się to zorganizować i mocno mnie motywuje, więc jeśli jeszcze czegoś takiego nie robicie, może czas spróbować? Nie musicie tego publicznie pisać, możecie takie przemyślenia wpisywać do zeszytu i raz na jakiś czas podsumowywać co Wam się udało.

Przejdźmy jednak do konkretów. Jak na pewno zdajecie sobie sprawę został nam jakiś miesiąc lata i zacznie się jesień. Mimo wszystko mam takie dziwne wrażenie, że już pogoda powoli staje się bliższa tej drugiej. Mimo wszystko cieszy mnie to, ponieważ w tym roku lato mnie strasznie zmęczyło zmienną pogodą oraz wszechobecnymi remontami drogowymi, przez co w przegrzanych środkach transportu muszę spędzić więcej czasu (jakbym za krótko już dojeżdżała 😉 ).

Czytaj dalej 20 sierpnia 2017 – co dalej?

Wyzwanie: 30 dni bez cukru

Tak się właśnie zastanawiałam, kiedy ostatnio robiłam wyzwanie bez cukru i okazuje się, że rok temu (plus parę dni). Wychodzi na to, że sierpień to dla mnie miesiąc, gdzie potrzebuje detoksu i zdrowszej diety. Nie jest to łatwe, ponieważ ostatnio mój brak czasu ewoluował, w jeszcze większy brak czasu na cokolwiek. Warszawa jest cała w remontach, a i miasteczko, w którym mieszkam również zdecydowało się na taki krok. Jak żyć? Jakoś trzeba i ja się nie poddaje, po prostu staram się dostosować. 

Czytaj dalej Wyzwanie: 30 dni bez cukru