Leczenie odżywianiem. Refluks – recenzja książki

Problemy układu pokarmowego są mi znane już od dawna, na początku jako Zespół jelita drażliwego, a od niedawna również jako zapalenie żołądka. Lekarze najczęściej przepisują leki, które działają lepiej lub gorzej i na tym kończy się ich pomoc. Jednak co zrobić, jeśli problemy pomimo lekarstw wracają lub co gorsza cały czas występują? Nie zrozumcie mnie źle ufam lekarzom, ale nie jest to ślepe zaufanie. Jeśli mogę każdą diagnozę weryfikuje kilkukrotnie, aby mieć pewność i większą wiedzę w danym temacie. Sięgam też często po różne artykuły oraz książki. Co prawda gdy dostałam propozycję zrecenzowania książki „Leczenie odżywianiem. Refluks” miałam mieszane odczucia, ponieważ na szczęście tego schorzenia nie mam, jednak okazuje się, że dla osób z chorobami żołądka, to pozycja, która rzuca sporo światła na dolegliwości, lekarstwa, dietę… Nie uprzedzajmy jednak faktów i przejdźmy do recenzji.

Czytaj dalej Leczenie odżywianiem. Refluks – recenzja książki

Life is strange i mój kac

„Życie jest dziwne” (Life is strange) to tytuł gry, ale również całkiem trafne spostrzeżenie. Życie potrafi zaskoczyć zarówno w pozytywny, jak i niestety w negatywny sposób. No i w zasadzie ja osobiście czuje się dziwnie, bo… Może zacznijmy od początku. Jeszcze w trakcie studiów słyszałam o nowatorskim podejściu do gier, a w zasadzie rozrywki w ogóle. Ponieważ od teraz to gracz, a może w przyszłości np. widz podejmuje kluczowe decyzje dzięki czemu steruje losami bohaterów. Bo któż z nas tak nie miał, że oglądając serial, pukał się w czoło, bo bohaterowie zachowywali się niezrozumiale albo w filmie wiedzieliśmy kto jest mordercą już od początku. Heavy Rain jest grą, która umożliwia nam podejmowanie decyzji w imieniu bohaterów, które mają wpływ na zakończenie. 

Źródło: Life is strange

Czytaj dalej Life is strange i mój kac

Podsumowanie i plany – wrzesień 2017

Hej, wiem, że już trochę września minęło (prawie 1/3 za nami), niestety mam w pracy dość intensywny okres. Jak już ją kończę, to jestem strasznie zmęczona. Po cichu liczę na to, że się uspokoi, a i niebawem zaczynam drugą część urlopu. Nie jestem tu jednak po to, żeby się Wam żalić. W końcu takie czasy, że każdy „zarobiony”. Sierpień był miesiącem specyficznym, z jednej strony upały, a z drugiej deszcz. Pogoda bardzo szybko zmieniła się na typowo jesienną, którą obserwujemy teraz. Przez co zauważyłam u siebie ponowny spadek energii. W końcu jesień najlepiej spędzić w domu pod kocem. Wróćmy jednak do małego podsumowania i planów.

podsumowanie i plany
Zdjęcie Brooke Lark na Unsplash

Czytaj dalej Podsumowanie i plany – wrzesień 2017

Kosmetyczni ulubieńcy sierpnia 2017

Witajcie, zapraszam Was na pierwszy taki wpis z cyklu Kosmetyczni ulubieńcy, który mam nadzieje, będzie się tu pojawiał regularnie co miesiąc. Będzie on zawierał kosmetyki, które odkryłam, lubię lub nie mogę się bez nich obyć. Możliwe, że czasem wspomnę o takich, które mnie zawiodły, ale w tym miesiącu tego nie planuje. Za nami typowo letni miesiąc, który nieźle nam dopiekł upałami, ale i nagłymi chłodami. To właśnie ogromne ciepło sprawiło, iż niestety musiałam szukać wsparcia w drogerii…

Kosmetyczni ulubieńcy
Źródło: unsplash.com

Czytaj dalej Kosmetyczni ulubieńcy sierpnia 2017

Pojechałam na wakacje sama

Mimo, że wakacje się kończą to chciałabym jeszcze na chwilę pozostać w klimatach około letnich. Dlaczego? Ponieważ w wieku 29 lat postanowiłam pierwszy raz wyjechać zupełnie sama na kilka dni na wakacje. Może nie daleko, bo nad polskie morze, ale otworzyło mi to na coś oczy i rozpaliło głód na przekraczanie dalszych barier. Ja wiem, tyle się teraz słyszy o napaściach, chociażby w Rimini. Jednak nie ma co się oszukiwać, w naszym kraju też się takie rzeczy zdarzają i to nie tylko osobom na wakacjach. Trzeba być ostrożnym i to nie tylko będąc samemu na wakacjach, ale też nie można dać się ograniczyć. Zresztą nie jest to tematem dzisiejszego wpisu, zrobisz jak uważasz czytelniku, a ja zapraszam do swoich wniosków.

Anna ze Slim Size Me na plaży
Źródło: Własne

Czytaj dalej Pojechałam na wakacje sama