Life is strange i mój kac

„Życie jest dziwne” (Life is strange) to tytuł gry, ale również całkiem trafne spostrzeżenie. Życie potrafi zaskoczyć zarówno w pozytywny, jak i niestety w negatywny sposób. No i w zasadzie ja osobiście czuje się dziwnie, bo… Może zacznijmy od początku. Jeszcze w trakcie studiów słyszałam o nowatorskim podejściu do gier, a w zasadzie rozrywki w ogóle. Ponieważ od teraz to gracz, a może w przyszłości np. widz podejmuje kluczowe decyzje dzięki czemu steruje losami bohaterów. Bo któż z nas tak nie miał, że oglądając serial, pukał się w czoło, bo bohaterowie zachowywali się niezrozumiale albo w filmie wiedzieliśmy kto jest mordercą już od początku. Heavy Rain jest grą, która umożliwia nam podejmowanie decyzji w imieniu bohaterów, które mają wpływ na zakończenie. 

Źródło: Life is strange

Czytaj dalej Life is strange i mój kac

Podsumowanie i plany – wrzesień 2017

Hej, wiem, że już trochę września minęło (prawie 1/3 za nami), niestety mam w pracy dość intensywny okres. Jak już ją kończę, to jestem strasznie zmęczona. Po cichu liczę na to, że się uspokoi, a i niebawem zaczynam drugą część urlopu. Nie jestem tu jednak po to, żeby się Wam żalić. W końcu takie czasy, że każdy „zarobiony”. Sierpień był miesiącem specyficznym, z jednej strony upały, a z drugiej deszcz. Pogoda bardzo szybko zmieniła się na typowo jesienną, którą obserwujemy teraz. Przez co zauważyłam u siebie ponowny spadek energii. W końcu jesień najlepiej spędzić w domu pod kocem. Wróćmy jednak do małego podsumowania i planów.

podsumowanie i plany
Zdjęcie Brooke Lark na Unsplash

Czytaj dalej Podsumowanie i plany – wrzesień 2017

Pojechałam na wakacje sama

Mimo, że wakacje się kończą to chciałabym jeszcze na chwilę pozostać w klimatach około letnich. Dlaczego? Ponieważ w wieku 29 lat postanowiłam pierwszy raz wyjechać zupełnie sama na kilka dni na wakacje. Może nie daleko, bo nad polskie morze, ale otworzyło mi to na coś oczy i rozpaliło głód na przekraczanie dalszych barier. Ja wiem, tyle się teraz słyszy o napaściach, chociażby w Rimini. Jednak nie ma co się oszukiwać, w naszym kraju też się takie rzeczy zdarzają i to nie tylko osobom na wakacjach. Trzeba być ostrożnym i to nie tylko będąc samemu na wakacjach, ale też nie można dać się ograniczyć. Zresztą nie jest to tematem dzisiejszego wpisu, zrobisz jak uważasz czytelniku, a ja zapraszam do swoich wniosków.

Anna ze Slim Size Me na plaży
Źródło: Własne

Czytaj dalej Pojechałam na wakacje sama

20 sierpnia 2017 – co dalej?

Dzień dobry moi drodzy! Mimo, że pojawiają się nowe wpisy brakuje trochę informacji co u mnie? Co teraz robię? Jakie mam plany? Trochę zmieniam swoje życie i w związku z tym chciałabym się z Wami paroma rzeczami podzielić. Chcę w jakimś stopniu wrócić do podsumowań miesiąca i dzielić się z Wami moimi zwycięstwami oraz porażkami. Muszę też dodać szczerze, że pomaga mi się to zorganizować i mocno mnie motywuje, więc jeśli jeszcze czegoś takiego nie robicie, może czas spróbować? Nie musicie tego publicznie pisać, możecie takie przemyślenia wpisywać do zeszytu i raz na jakiś czas podsumowywać co Wam się udało.

Przejdźmy jednak do konkretów. Jak na pewno zdajecie sobie sprawę został nam jakiś miesiąc lata i zacznie się jesień. Mimo wszystko mam takie dziwne wrażenie, że już pogoda powoli staje się bliższa tej drugiej. Mimo wszystko cieszy mnie to, ponieważ w tym roku lato mnie strasznie zmęczyło zmienną pogodą oraz wszechobecnymi remontami drogowymi, przez co w przegrzanych środkach transportu muszę spędzić więcej czasu (jakbym za krótko już dojeżdżała 😉 ).

Czytaj dalej 20 sierpnia 2017 – co dalej?

Wyzwanie: 30 dni bez cukru

Tak się właśnie zastanawiałam, kiedy ostatnio robiłam wyzwanie bez cukru i okazuje się, że rok temu (plus parę dni). Wychodzi na to, że sierpień to dla mnie miesiąc, gdzie potrzebuje detoksu i zdrowszej diety. Nie jest to łatwe, ponieważ ostatnio mój brak czasu ewoluował, w jeszcze większy brak czasu na cokolwiek. Warszawa jest cała w remontach, a i miasteczko, w którym mieszkam również zdecydowało się na taki krok. Jak żyć? Jakoś trzeba i ja się nie poddaje, po prostu staram się dostosować. 

Czytaj dalej Wyzwanie: 30 dni bez cukru