Polar M200: Trening na siłowni oraz fitness #3

Z racji, iż powoli kończy się zima, chociaż przez zimny wiatr lub niską temperaturę ciężko w to uwierzyć. Chciałabym napisać o moich spostrzeżeniach odnośnie używania Polar M200 na siłowni, fitnessie oraz jodze. Te wszystkie czynności wykonywane są przeważnie w zamkniętych pomieszczeniach i może was zastanawiać czy warto inwestować w tego typu zegarek. Tym wpisem chce Wam pomóc przy ewentualnym wyborze takiego urządzenia.

Dzień wcześniej pakuję torbę na trening, jakieś dresy, t-shirt, sportowy stanik, skarpetki, buty i inne potrzebne mi rzeczy. Po jakimś czasie mój wzrok pada na Polar M200, czy warto zabrać go na siłownie? Czy nie będzie mi przeszkadzał na jodze?

Po co zegarek na siłowni?

Polar M200 jak możemy przeczytać na stronie producenta to zegarek do biegania z GPS i funkcją pomiaru tętna z nadgarstka. Czy przyda się nam podczas fitnessu, jogi, czy dźwigania ciężarów? Oto 6 powodów, które przemawiają za tym:

  1. Poprzez monitorowanie tętna możemy dostosowywać trening do naszych celów, szczególnie, gdy nie mamy doświadczenia wiemy, kiedy należy zwolnić, a kiedy przyśpieszyć. Ta opcja przydaje się szczególnie podczas ćwiczeń cardio na siłowni oraz fitness.
  2. Możemy śledzić nasze postępy dzięki Polar Flow oraz wrócić do poprzednich treningów.
  3. Możemy przesyłać nasze dane do Endomondo lub udostępniać treningi w Social Mediach tj. Facebook, czy Instagram. Nie oszukujmy się dla niektórych to bardzo ważne i motywujące, szczególnie gdy rywalizujemy z innymi osobami.
  4. Osobiście często zapominam, że noszę Polar M200 na ręku, jest tak wygodny, a bransoletka jest tak skonstruowana, iż wilgoć nie zbiera się w żadnym miejscu, przez co do tej pory nie mam żadnego odparzenia. Oczywiście warto co jakiś czas przetrzeć spocony nadgarstek, a zegarek umyć.
  5. Zegarek jest odporny na wodę i wilgoć, więc nie musimy się martwić, że się zmoczy. Trenuj gdzie chcesz i jak chcesz!
  6. Zegarek mierzy to co powinien, ale nie wibruje i nie przeszkadza w trakcie treningu. Na Jodze możesz się skupić tylko na właściwym wykonywaniu ćwiczeń.

To tak pokrótce, a czy znalazłam jakieś minusy? Na początku miałam jeden problem, zapinałam zegarek zbyt blisko zgięcia i przeszkadzał mi przy pompkach czy plankach na prostych rękach. Z czasem jednak przyzwyczailiśmy się do siebie, a ja zaczęłam go zapinać nieco wyżej i od tamtej pory mi nie przeszkadza. W trakcie jogi również ustawiam tryb treningu, ponieważ po pierwsze warto zobaczyć, jaki był dla nas ten trening, a po drugie w trybie spoczynku (zwykłego monitorowania wykonywanych kroków) zegarek wibruje w trakcie przesyłania powiadomień z telefonu.

Polar M200 to…

No właśnie to? Wspaniały towarzysz treningu w każdych okolicznościach. Świetnie się nadaje nadaje do zamkniętych pomieszczeń. Jeśli jednak ćwiczycie tylko na siłowniach lub zamkniętych salach i nie chcecie zbierać danych o trasie biegu, jazdy na rowerze po parku, czy pływania na otwartych akwenach, to czy warto inwestować w zegarek z GPS? Zależy… Jeśli nie jesteście pewni, czujecie, że będziecie chcieli poeksperymentować, warto zainwestować w GPS. Jeśli zaś jesteście w 100% przekonani, wtedy czytnik tętna i pomiar kroków wystarczą z całą pewnością. Tego typu zegarkiem jest na przykład Polar A360, w zeszłym roku sporo o nim pisałam i zachęcam do przeczytania tych wpisów.

Czy korzystacie z jakiegoś urządzenia, które monitoruje Wasz trening? Jesteście z nich zadowoleni, a może macie w planach zakup nowego cacuszka?

18 przemyśleń nt. „Polar M200: Trening na siłowni oraz fitness #3”

  1. A300, nie zdejmuje nawet do spania 🙂 Nie przeszkadza mi dodatkowy pas h7, a na inne mnie nie stac 😀 No i jakos nie przekonuje mnie ta okragla tarcza w m200.

    1. Dlaczego? Przypomina bardziej zwykły zegarek. Na prawdę można się do niego przyzwyczaić. Ja też swojego na noc nie zdejmuje.

  2. Marzy mi się zegarek z GPS i mierzeniem tętna, w czasie biegania. Żeby nie martwić się o telefon itd. Tylko na razie pokonują mnie koszty takiego urządzenia :/

  3. Nie używałam czegoś takiego nigdy, choć myślałam o kupnie już od dawna. Dobrze, że można jego używać w trakcie wizyt na basenie, bo to jednak najczęściej odwiedzane miejsce przeze mnie jeśli chodzi o fitness.

  4. Przetestowałam już kilka opasek monitorujących aktywność i jak na razie z żadnej nie jestem w pełni zadowolona. Zastanawiam się nad zakupem Polara, ale to dopiero za jakiś czas. Teraz testuję Xiaomi Mi Band 2.

  5. Mnie się podoba… wizualnie 😀 Nie zalezy mi na tych wszystkich parametrach, ale uwielbiam być „obwieszona” na treningu bransoletkami itp., moze bierze mi się to, że głownie trening polega na tańczeniu :p

  6. Nie korzystam z żadnego urządzenia, które monitoruje mój trening, ale właśnie dzięki Twoim wpisom zainteresowałam się tego typu gadżetami i jestem pewna, że kiedyś kupię jeden z nich 😉

Dodaj komentarz