Plany na kwiecień – nadchodzi wielka zmiana?

Marzec mimo, że dłuższy od lutego zleciał mi niesamowicie szybko. Aż chce się zapytać gdzie uciekł ten czas? Jestem zadowolona z drugiej połowy marca, chociaż zawsze mogłoby być lepiej. Jednak wydaje się, że ze zdrowiem wychodzę na prosto, doświadczyłam też nowych bardzo ciekawych rzeczy. Pogoda zdecydowanie poprawiła się za oknem, a w związku z tym czuję, że czas wziąć się za siebie. Plany na kwiecień czas zacząć!

Podsumowanie połowy miesiąca:

Pierwsza część minęła mi raczej chorobowo. Cały czas wojuje ze swoim zdrowiem i mam wrażenie, że jest nieco lepiej. Po 20 marca pisałam wam o swoich małych planach. Jak było z ich realizacją? Zapraszam poniżej!

  • Zacząć ćwiczyć w szkole jogi – udało się i były to niesamowite przeżycia. Mało tego mam wrażenie, że trafiłam do dobrej szkoły, która stawia na rzeczy ważne dla mnie.
  • Lekkostrawne odchudzanie, czyli ułożyć dietę, która nie podrażniając żołądka pozwoli mi schudnąć – jestem w trakcie tworzenia jej ze swoim dietetykiem.
  • Spróbować gotowania posiłków na cały tydzień – Próba wyszła całkiem pozytywnie i nastawiam się powoli właśnie na taki system.
  • Wybrać się choć raz na basen – Tu mi się nie udało, ale nie ma nic straconego, na pewno nadrobię w kwietniu;
  • Więcej spacerować, szczególnie z psem – Freya bardzo zadowolona ze spacerków, większe sukcesy ma Michał, który w ostatnim czasie wykorzystywał swój urlop.
  • Przeczytać 52 książki w 2017 roku – na moim koncie już 14 pozycji!
Aktywność w Marcu wg. Polar Flow

Plany na kwiecień

  • Aktywność 3-5 razy w tygodniu – na ile zdrowie pozwoli;
  • W aktywności zawrzeć basen i rower jeśli pozwoli pogoda;
  • Regularnie uczęszczać na jogę;
  • Trzymanie diety;
  • Wykluczanie słodyczy – raz w tygodniu cheat mall;
  • Czytać książki do wyzwania 52 książki w 2017 roku.
Autor: Alisha Hieb

A jak tam Wasze plany na kwiecień? Napiszcie koniecznie o nich w komentarzach.

Poniżej parę zdjęć z Instagrama, na który mocno Was zapraszam.

25 przemyśleń nt. „Plany na kwiecień – nadchodzi wielka zmiana?”

  1. Aniu, wielkie gratulacje za spełnienie celów z marca i pójście na jogę! Sama się do tego od jakiegoś czasu przymierzam, gdyż potrzebuję wyciszenia i odstresowania organizmu. Inna kwestia, czy w moim mieście są takie zajęcia – muszę poszukać 😉

    Basen – też miałam chodzić, ale w ostateczności odpuściłam sobie. Po stokroć wolę rower, a sezon już zaczęłam 😀

    Jaka była najfajniejsza z tych 14 przeczytanych w tym roku książek? :>

    1. Najfajniejsza? Cóż ja kocham fantastykę i zakochałam się w Dworze Mgieł i Furii Sarah J. Mass. W tym roku przeczytałam ją 2 razy, a nie jest to małe tomiszcze (ok.700-800 stron). A z takich bardziej reportażowych to „Zakonnice odchodzą po cichu”. Jeśli zaś chodzi o dietę i odchudzanie, to w tym roku na razie nic nie zrobiło na mnie wrażenia.

  2. lubię takie planowanie, daje dużo motywacji i możesz być z siebie dumna! basen spokojnie nadrobisz, ważne aby ze zdrówkiem juz się całkiem polepszyło i wtedy będziesz mogła góry przenosić!
    A wiesz że Freya to nazwa firmy produkującej w Norwegii słodkości a głównie przepyszne czekolady i zawsze jak wspominasz swojego pieska to ja myślę -CZEKOLADA:) haha pozdrawiam i wspaniałego, udanego i aktywnego kwietnia życzę!

  3. Ja sobie daję kolejną szansę jeśli chodzi o regularne bieganie. Stwierdziłam, że przez dwa tygodnie będę biegała min. 3 razy w tygodniu. Jeżeli nie polubię tej formy aktywności, to daję sobie spokój z tym całym bieganiem. Zawsze zaczynałam, nigdy nie udało mi się wytrwać w postanowieniu 🙂
    Od połowy marca wznowiłam swoje treningi siłowe i jestem z siebie bardzo zadowolona, ograniczyłam spożywanie wina i rzeczywiście pierwsze efekty wizualne już jestem w stanie zaobserwować 🙂

  4. Gratuluję wszystkich osiągnięć i życzę powodzenia w realizacji dalszych celów. Dużo książek udało Ci się już przeczytać w tym roku, u mnie z książkami nie jest za kolorowo. Zupełnie brakuje mi na nie czasu.

  5. To widzę spore plany. I najważniejsze z tego wszystkiego znaleźć takich ludzi, którzy pomogą tobie tym. Lub takiego psa, który wyciągnie cię na spacer. Życzę powodzenia i streść od czasu do czasu jakąś fajna książkę!

  6. Zazdroszczę tych ćwiczeń w szkole jogi! Ja cały czas nie potrafię się do niej przełamać. Sądzę, że jak już wkręciłaś się w ten system przygotowywania posiłków to teraz będzie tylko lepiej 🙂 Podoba mi się ten komentarz ,,na ile zdrowie pozwoli”!
    U mnie plany, to dopiąć wszystko na ostatni guzik z nauką do połowy semestru 🙂

  7. Wow, naprawdę dobrze poszło Ci w marcu. 🙂 Trzymam kciuki za kwiecień w takim razie! Mam podobne plany jeśli chodzi o słodycze ale moje cheat meals wypadają jakoś zdecydowanie częściej…

  8. Szkoła jogi i mnie chodzi po głowie. Cały czas szukam idealnej dla siebie aktywności i chcę spróbować i tej.

Dodaj komentarz