Podsumowanie 2016 roku

Rok 2016 za nami i mam już powoli plany na 2017, ale zacznijmy od przeglądu tego co się wydarzyło. Dlaczego to robię? Odpowiedź jest dość prosta, gdy myślę o tym jaki był ten rok, zawsze przychodzi mi na myśl, że nic się nie działo, że nie wydarzyło się nic specjalnego. Potem przeglądam zdjęcia oraz wpisy i nagle olśnienie. To był na prawdę ciekawy rok! Z tego powodu, może bardziej dla siebie tworzę te posumowanie. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie on do gustu.

Styczeń 2016

Podsumowanie zaczynam od stycznia. Był jednym z lepszych miesięcy, bo wzięłam udział w 2 biegach oraz w wydarzeniu WF Reaktywacja oraz pierwszy raz ćwiczyłam z Fit & Jump. To był bardzo aktywny miesiąc i po mimo zimy dałam radę. Styczeń to też pierwsze większe testy Polar A360!

Luty, Marzec i Kwiecień 2016

W okresie luty – kwiecień borykałam się z wieloma problemami zdrowotnymi. W tym zaczęłam się borykać z problemami z oddychaniem, jak się później okazało początkami astmy. Ten czas był głównie poświęcony większemu odpoczynkowi i skupieniu na zdrowiu. Lepiej się odżywiałam, uczyłam się pić wodę i starałam się cieszyć życiem.

Maj i Czerwiec 2016

Maj i Czerwiec to powrót do aktywności i treningów. Również pierwszy po chorobach start w biegu.

Lipiec 2016

Lipiec to przede wszystkim See Bloggers, czyli moja pierwsza konferencja dla blogerów. Dodatkowo pierwszy od dawna wyjazd z Michałem. To również czas powrotu na siłownię.

Sierpień 2016

Sierpień to treningi, treningi, treningi… Praca i przyjemności. Pamiętam, że starałam się wycisnąć z końcówki lata ile się da.

Wrzesień 2016

Wrzesień to był najbardziej intensywny miesiąc w roku, bo zjechałam Polskę wzdłuż. Najpierw byłam z Michałem na wakacjach w Tatrach, a potem pod koniec miesiąca z Iwoną w Gdańsku na Blog Forum Gdańsk. Dodatkowo parę startów w biegach, w tym jeden z Freyą. Wspaniały miesiąc, gdzie wspomnienia zostaną ze mną na zawsze :).

Październik 2016

W październiku potrzebowałam wyhamować, chociaż za bardzo się nie dało. Dalej wyjeżdżałam, tym razem kierunek Wałbrzych i The Castle Run w Książku. Bardzo wymagający bieg, najtrudniejszy jaki w życiu przebiegłam. Dużo czasu poświęciłam również na radości z jesieni.

Listopad i Grudzień 2016

Listopad to oczywiście dalsze treningi i bieg Niepodległości. Byłam też na pierwszej w życiu podróży służbowej, tym razem zobaczyłam Wrocław, żałuje, że tak krótko. Zaś w grudniu postawiłam na odpoczynek i radość z nowego zegarka do testów Polar M200 – wpis o pierwszych wrażeniach już na blogu.

Głównym osiągnięciem tego roku to zdecydowanie to, iż mój blog został odwiedzony już 100 000 razy! To było możliwe tylko dzięki Wam. DZIĘKUJE!!! Drugim osiągnięciem to The Castle Run – 10 km po górzystym terenie. Bieg morderca, ale dałam radę pomimo swojej wagi. Po trzecie to oczywiście dwie konferencje dla blogerów na które zostałam zaproszona. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Uważam, że 2016 był najwspanialszym rokiem w moim życiu!

Robicie podsumowania? Napiszcie o nich w komentarzu lub zostawcie link do swoich wpisów. Niebawem napiszę coś o samych planach!

45 przemyśleń nt. „Podsumowanie 2016 roku”

  1. Zdecydowanie nie lubię robić ani postanowień ani podsumowań minionych lat.
    Myślę, że życie biegnie tak szybko, że trudno sobie coś zaplanować. Po prostu realizować swoje plany w sposób taki, jakim nam na to czas pozwala. A ten rok przede wszystkim pomógł mi zsyntetyzować wiedzę o odżywianiu, podszkolić się z tego co zostało odkryte, powiedziane już po moich studiach.

    1. Kiedyś też taka byłam, ale niestety w końcu trzeba nad chaosem zapanować. Poza tym takie postanowienia dają mi odpowiedź tego co chcę od życia. Oczywiście wszystkiego zaplanować się nie da, tak samo jak zrealizować. Mimo wszystko odkąd planuje i podsumowuje, jestem szczęśliwsza.

  2. Ja w tym roku niestety nie zrobiłam żadnego podsumowania. W czasie, kiedy zwykle się tym zajmowałam, w ogóle nie miałam na to czasu ani ochoty na taką refleksyjność. Postanowień typowych też nie robiłam, ale postawiłam w tym roku na wyzwania miesięczne 😉 Pozdrawiam serdecznie!

  3. Brawo! ogromnie gratuluję wszystkich sukcesów! ja w tym roku na dzień dobry spisałam „stan gry”, czyli miejsce, z którego startuję aby mieć właśnie punkt odniesienia 🙂

  4. Podsumowania roku są super! Ja u siebie też zrobiłam tego typu post i chyba też bardziej dla siebie niż innych 😉
    Świetny rok, bardzo aktywny. Oby 2017 był jeszcze lepszy!

  5. Miałaś faktycznie bardzo ciekawy rok 🙂 Tak sobie teraz myślę, że zwykle rok mija nam szybko i zapominamy ile ciekawego wniósł do życia. Chyba sobie przejrzę minione miesiące i też zrobię takie podsumowanie, żeby docenić ten czas.

  6. Uwielbiam takie podsumowania w zdjęciach – i tyle się u Ciebie działo! 🙂 Mam nadzieję, że ten Nowy Rok będzie dla Ciebie jeszcze lepszy. 🙂

  7. Mam dokładnie tak samo – wydaje się, że ten rok szybko zleciał i nic takiego się nie wydarzyło, ale dopiero przy przeglądaniu zdjęć wracają wspomnienia 😀

Dodaj komentarz