Wydaje mi się, że jem regularnie…

Każdy ma w życiu taki moment, gdy odkrywa przysłowiową „Amerykę w konserwach”. Ja ostatnią odkryłam po wizycie u dietetyka właśnie… Każda z osób zdrowo odżywiająca się zna zasadę 5 regularnych posiłków, co 3-4 godziny. Nie zawsze zgadza się ona z najnowszymi trendami w dziedzinie odżywiania. Jednak cały czas jest uważana przez lekarzy za najzdrowszy sposób odżywiania naszego ciała. Tą zasadę znam już w gimnazjum, stosowałam się do niej dość mocno i miałam wrażenie, że weszła mi w krew. Z tym przeświadczeniem dotrwałam do dnia dzisiejszego i nagle olśniło mnie… Okazuje się, że regularnie jadłam może raz w tygodniu, a tak to przeważnie czy to przez pracę, czy przez inne obowiązki, mocno się w tym zaniedbywałam.

salatka

Budzik rozwiąże ten problem?

Po wizycie u Pani dietetyk podeszłam do sprawy na poważnie i postanowiłam swoje starania w jedzeniu regularnym usprawnić za pomocą budzika. Jadłam posiłek i ustawiałam, alarm o 3 godziny do przodu. Gdy zbliżał się czas zegarek dzwonił, a ja miałam tą chwilę, aby udać się na kolejny posiłek. Ten zabieg otworzył mi oczy, iż do tej pory jadłam bardzo nieregularnie. Muszę przyznać, że był to kubeł zimnej wody i cieszę się, że teraz ciężką pracą tą zmieniam.

budzik-zegarek

Dlaczego należy jeść regularnie?

  • Jedzenie 5 mniejszych posiłków nie obciążamy tak układu trawiennego jak trzema większymi. Dzięki czemu nasze ciało ma wystarczająco dużo czasu na trawienie i jest gotowe na kolejny posiłek.
  • Mało tego nasz metabolizm wzrasta ponieważ nasz układ trawienny nabiera pewności, że nie będzie głodował. Nam jest trudniej przytyć lub łatwiej schudnąć.
  • Unikniemy złego samopoczucia oraz śpiączki, które często są związane ze spadkami cukru we krwi. Pojawia się on często, gdy przerwa między posiłkami jest dłuższa. Dodatkowo jedząc zdrowe, pełnoziarniste produkty cukier uwalnia się wolniej i wpływa to na nasze samopoczucie oraz na ochotę na niezdrowe przekąski.
  • Trudniej nam uniknąć śniadania . Jeśli chcemy trzymać się 5 posiłków, nie możemy pozwolić sobie na ominięcie najważniejszego posiłku dnia. To znowu korzystnie wpływa na unikanie pokus w drodze do pracy czy szkoły. Mamy też pewność, że później nie będziemy mieli napadu głodu.
  • Znika potrzeba zjedzenia czegoś słodkiego, która często męczyła mnie wieczorem po pracy.

jedzenie-01

Ostatni punkt zszokował mnie najbardziej, bo rzeczywiście tak się stało. I to co zawsze uważałam za zajadanie stresów lub uzależnienie od cukru, okazało się jedynie przyczyną nieregularnych, często za dużych posiłków.

Co z Zespołem Jelita Drażliwego?

Jest jeszcze jeden pozytywny aspekt tego systemu jedzenia, które odczują osoby ze zdiagnozowanym Zespołem Jelita Drażliwego i możliwe, że również innych problemach z układem trawiennym. Otóż zaleca się takim osobom spożywanie nawet 6 posiłków, które nie nadwyrężają tak organizmu, a dzięki temu ilość objawów jest znacznie miejsca lub ustępują one zupełnie. U siebie zauważyłam znaczącą poprawę i mam nadzieje, że z czasem będzie tylko lepiej.

Do wpisu natchnęła mnie pewna osoba, która napisała, że wydaje jej się, że je regularnie. To zabawne, ale ja często używałam tego samego stwierdzenia, na moje posiłki. Jeśli WYDAJE ci się to pewnie tak nie jest i warto przyłożyć się do tego przez minimum 3 tygodnie i za pomocą zegarka, może również dzienniczka żywienia, pilnować godzin posiłków. Z czasem to stanie się dla takiej osoby naturalne i zdziwi się, że będzie czuła głód w momencie, gdy będzie nadchodził czas kolejnego posiłku.

photo-1478900799953-bf09659cc42e

Podejmujecie wyzwanie? Co sądzicie o tej zasadzie zdrowego żywienia? Przestrzegacie jej?

Koniecznie napiszcie w komentarzu!

37 przemyśleń nt. „Wydaje mi się, że jem regularnie…”

  1. myślę, że dla wielu równomierne jedzenie to jak wejście na szczyt góry.. pewnie każdy z nas zasady zna, ale z ich trzymaniem sie jest już ciężko.. ja mimo treningów, nie umiem jeść w takim systemie – wiem, że mój organizm często „nie dzwiga” na treningu nawet tego co spożyłam 4-5h wcześniej. nie znasz dnia ani godziny, kiedy ciało powie „nie” ;] ja swojego staram się słuchać, ale nie zawsze wychodzi to tak jak powinno – dlatego taki wpis działa na mnie nawet lekko motywująco 😉

  2. Sorki za literówkę, za szybko poszło.
    Stosuję zasadę posiłków co 3-4 godziny (nic na siłę, czasem nie zmuszę się do stałego odstępu 3h) i mój organizm sam mi mówi, czego potrzebuje i w jakich ilościach. To fajne, bo nie ma się napadów głodu i apetytu na słodkie grzeszki

  3. Do regularnego jedzenia podchodziłam już wielokrotnie (również stosowałam zasadę nastawiania budzika, robiłam też listy co powinnam zjeść o konkretnej porze), ale zawsze odpadałam gdzieś na 3 dniu. Przyczyną były napady głodu między wyznaczonymi godzinami…i tak z 5 posiłków robiło mi się 8. Zapewne winą były zbyt małe porcje, ale też miałam wrażenie, że cały mój dzień toczy się tylko wokół jedzenia, bo ciągle myślałam o tym, co zjem…popadałam w błędne koło. Od kilku tygodni przestałam zwracać uwagę na to, jak często i ile posiłków jem, tylko zwracam uwagę na samą jakość jedzenia. Czasem jem 3 razy dziennie, czasem 4, a czasem 5. Gdy zjem obfity posiłek przerwa jest znacznie dłuższa niż 3h, gdy zjem coś lekkiego, przerwa skraca się do 2h. Teraz to nie ja dostosowuje się do posiłków, tylko moje posiłki do mnie :). Czuję się z takim trybem o wiele lepiej i ciało też lepiej reaguje :). Z napadem na słodkie ciągle walczę. Nawet gdy mam pełny żołądek, czasem mnie nachodzi ochota na czekoladę i potrafię zjeść całą tabliczkę. W moim przypadku to uzależnienie, więc potrzebuję silnej woli 🙂

  4. Ja jakoś ostatnio kompletnie nie mogę się zmusić do narzucenia sobie ram jedzeniowych… wiem, ze powinnam zacząć planować – kiedyś również korzystałam z porad dietetyka i miałam ustalony plan co i o której godzinie mam jeść i efekty były mega. Wdech wydech wdech wydech – trzeba wziąć się w garść i do roboty. Trzymam kciuki za Twoją systematyczność!!

    http://www.lovhealthylife.pl

  5. jeśli chodzi o mnie to tez staram się jeść regularnie – zazwyczaj cztery małe posiłki. i czuję się lepiej nić kiedy jadłam trzy ogromne posiłki. to fakt. czasami uciążliwe jest pamiętanie o zabieraniu pojemniczków do pracy, ale kiedy wejdzie to w nawyk, jest już z górki. bardzo fajny i przydatny wpis. pozdrawiam ciepło!

  6. Ja na studiach nauczyłam się jeść regularnie i mo to zostało. W prawdzie zdarza się, że nie zjem posiłku o czasie ale wiadomo – nie zawsze da się wszystko zaplanować.

  7. Dobrze jeść często ale mało. Jednak naukowcy stwierdzili, że nie ważna jest ilość posiłków (mam tutaj na myśli liczbę 5), ale STAŁA ich ilość codziennie i o wyznaczonych porach. Ja wyćwiczyłam się w jedzeniu 4 posiłków dziennie i ta liczba mi wystarcza. Nie podjadam i czuję się fajnie. Więc jeśli dla kogoś 5 posiłków dziennie jest za dużo to proponuję zmniejszyć ilość i również będzie ok.
    Dlaczego jest standard 5, bo je łatwiej rozłożyć w czasie pomiędzy najważniejszymi posiłkami, czyli śniadaniem, obiadem i lekką kolacją.

  8. Ja całe życie jestem szczupła ale rutyna moja wygląda wygląda trochę inaczej. Rano obowiązkowo śniadanie, potem jem wtedy gdy jestem głodna. Nie wpycham do siebie nic na siłę.Ostatni mój posiłek jem o 18.Piję dużo herbaty pu-erh a zieloną latem. Jeśli chodzi o osoby starsze to niestety nie zawsze prawidłowa rutyna żywieniowa pomaga bo zmiany hormonalne robią i tak swoje…

  9. Haha, ja mam w telefonie ustawioną serię budzików o nazwie „koryto”. Bez nich zapominałam o jedzeniu 😉 Budzik istnieje od 2 lat i w tym czasie schudłam 25 kg. Nadal jestem pączkiem ale od roku waga utrzymuje się na jednym poziomie mimo, że teraz czasem realizuję żywieniowe zachcianki 🙂

  10. Staram się jeść regularnie i na ogół mi się to udaje. Jeżeli mija moja godzina posiłku i nie ma widoku na jego skonsumowanie, staję się przeraźliwie głodna, co sprawia, że później zjadam więcej. 🙁

    1. O ile nie masz potem napadów głodu to nie warto nic zmieniać, nasz organizm ma własny zegar. Odżywianie należy traktować bardzo personalnie i być otwartym ;).

  11. Od dawna waham się nad tym, ile posiłków powinnam jeść w ciągu dnia. Czasami 5 posiłków to za dużo, a czasami za mało. Wiele razy eksperymentowałam i sprawdzałam, co mi służy, a co nie. I szczerze, to doszłam u siebie tylko do jednego wniosku : że muszę wsłuchać się w swój organizm, pamiętając o ogólnych zasadach. Różnie mi to wychodzi, ale się staram 🙂

  12. ja mam zespół jelita drażliwego. co do regularnych posiłków – staram się i rzeczywiście jest lepiej. Wiadomo,że nie zawsze wychodzi, ale robię wszystko by jeśc te 4-5 posiłki dziennie

  13. A ja jem regularnie i teraz mój wewnętrzny zegar daje mi znać, kiedy jest pora jedzenie. Kiedyś miałam podobnie i pomógł mi też budzik w telefonie, także jak najbardziej dobry patent:) ja teraz pracuję, by jeść nadal regularnie, z tymże mniej:)

  14. Z tą regularnością czasem jest problem. W jedne dni wstaję wcześniej, w inne śpię dłużej, na studiach miałam różnie zajęcia w ciągu dnia… Jednak od kiedy większość czasu spędzam w domu, to na szczęście jem bardziej regularnie. Jednak ciągle nie mogę przytyć, a mam niedowagę…

  15. faktycznie, chyba wydaje mi się, że jem regularnie… Postanowienie noworoczne, to z większą dbałością podchodzić do organizacji codziennych posiłków… albo może zdecyduje się na dietę pudełkową 🙂

  16. Jadam 4 posiłki – jakoś na 5 nie mam czasu. Z tego 3 posiłki są u mnie bardzo regularnie – 9, 13 i 20. Około 13 już czuję głód i muszę coś zjeść, więc nawet śmieje się, że mam pory karmienia, jak małe dziecko. Mam tylko problem z posiłkiem pomiędzy 13 a 20 – zazwyczaj nie mam na niego pomysłu i o 16-17 przegapiam ten czas, ale chyba muszę się zmotywować i np. nastawić zegarek na tą godzinę.

Dodaj komentarz