Listopad z Polar A360 – Monitor aktywności, a odchudzanie

Jak to się mówi: „Ale ten czas zasuwa!”, bo oto właśnie przed Wami ostatni wpis z cyklu miesiąc z Polar A360. Zbliża się rok odkąd otrzymałam zegarek do testów, więc już niebawem czas na podsumowanie. Jednak zanim to nastąpi osłodzę nieco tą chwilę i napiszę o rzeczy, o której niemal zapomniałam, czyli o odchudzaniu i zdrowszym życiu z monitorem aktywności. Więc zacznę od pytania, co Polar A360 zmienił w moim życiu?

polarA360-cwwd2
Źródło: Polar.com

Aktywność, a utrata wagi

Jak już pewnie czytaliście wiele razy (chociaż mam nadzieję, że również kogoś zaskoczę), na utratę wagi przekłada się zdrowe odżywianie i aktywność, to takie dwa główne filary. Niestety nie stoją one na równi, bo ok. 70% powodzenia w utracie wagi przypisuje się odżywianiu. W związku z czym sama aktywność na pewno nie pomoże, chociaż jest ważnym sojusznikiem osób odchudzających się. Polar A360 w odżywianiu może nam pomóc w jeden sposób. W podsumowaniu dnia pokazuje nam ile kalorii spaliliśmy w ciągu dnia, dzięki czemu możemy łatwo wyliczyć kaloryczność, aby schudnąć, mieć wagę w normie oraz przytyć.

polar-a360-dzienna-aktywnosc
Źródło: Własne

Jeśli zaś chodzi o aktywność to narzędzie to pomaga nam w wielu aspektach, zaczynając od liczenia kroków. Możecie mi uwierzyć, że złudne jest czasami nasze przeświadczenie, że w ciągu dnia sporo chodzimy. Gdy zakładamy zegarek na cały dzień, raptem się okazuje, iż do dziennego celu brakuje nam 50% – 25%. Owszem trening robimy na przykład 3 razy w tygodniu, ale co z pozostałymi dniami? Możemy na przykład robić dłuższe spacery lub trenować jogę. Pasek postępu dziennej aktywności stanowi doskonałą motywację.

Monitoruj każdy trening

Każdy trening możemy bardzo łatwo monitorować, dzięki czemu otrzymujemy ładnie wypełniony kalendarz w Polar Flow. To właśnie dzięki tej aplikacji możemy wybrać różne rodzaje aktywności, w tym niedawno dodane treningi od Les Mills, aby jeszcze prościej monitorować swój wysiłek i otrzymywać precyzyjniejsze podsumowania. Dla biegaczy znajdą się też plany biegowe od Polar, o których pisałam w sierpniu (klik! klik!).

IMG_20160721_125106
Źródło: Własne

Każdy trening uruchamiamy kilkoma kliknięciami w zegarek. Aktywność jest monitorowana przy pomocy tętna, umożliwiając nam łatwe pilnowanie właściwej strefy w zależności od wysiłku. Zegarek nie musi być ściśle dociśnięty do nadgarstka ponieważ, urządzenie monitorujące jest lekko wybrzuszone i przylega do nadgarstka.

bieganie01
Źródło: Własne

Polar A360, a odchudzanie

Oczywiście poza zegarkiem monitorującym aktywność potrzeba naszej ciężkiej pracy oraz silnej woli, która pozwoli nam na zdrowe odżywianie i aktywność fizyczną. Wydaje mi się, że nikt, ani nic nas nie wyręczy, a jeśli ktoś nam tak mówi, to raczej chce zareklamować swój produkt. Ja osobiście zauważyłam, iż Polar A 360 mocno mnie motywuje i zmusza do działania. Ma wiele funkcji, które bardzo lubię i sobie cenię. Od czasu gdy go mam moja aktywność mocno wzrosła, a treningi stały się dużo łatwiejsze. Jednak to ja muszę założyć buty do biegania i pójść się poruszać. Jeżeli lubicie technologiczne zabawki (ja kocham!) to bardzo przypadnie Wam do gustu. To również doskonały prezent na mikołajki lub gwiazdkę.

Inne wpisy z serii Miesiąc z Polar A360 (klik! klik!)

26 przemyśleń nt. „Listopad z Polar A360 – Monitor aktywności, a odchudzanie”

  1. najbardziej podoba mi się to, ze zakładasz na rękę i liczy całą aktywność- ja używam aplikacji liczącej kroki w telefonie ale problem w tym, że nie zawsze mam go przy sobie i tak na prawdę nie mierzy mi wszystkich kroków- potem się złoszczę jak widzę, ze nawet tys kroków nie zrobiłam a cały dzień w ruchu byłam. No i zobaczyć na koniec dnia liczbę faktycznie spalonych kalorii- myśłę, że to by mi pomogło zrezygnować n z obfitej kolacji:)

    1. Też wcześniej korzystałam z telefonu, ale niestety bywało, iż zostawałam go gdzieś i już po liczeniu kroków. W przypadku zegarka tak ciężko nie jest.

  2. Ja mam A300 i w piątek wrzucam recenzję tego zegarka. Niestety i stety, ale połasiłam się na tańszą wersję bez pasa i muszę przyznać, że trochę żałuję, bo teraz muszę dokupić pas. Niby niewielka różnica, bo tylko 40 złotych więcej zapłacę niż w zestawie, ale jednak… Z drugiej strony kupiłam Polara do monitorowania codziennej aktywności, a nie treningów. Ale z trzeciej strony gdy ćwiczę 50 minut siłowo plus 15 minut rozgrzewki (rozciągania po nigdy nie wliczam, jakoś tak wychodzi 😀 Ale je robię) i mi wychodzi 100ileś na rozgrzewce a tylko 77 kcal na siłowym, to mnie szlag trafia, bo wiem, że spaliłam minimum 200. Zwłaszcza że teraz zwiększyłam ciężar. Plus przez to nie dobija mi aktywności na pasku codziennej aktywności i ruszam tyłek na spacer, czasem mega zmęczona. Jak żyć 😀

    1. Wiele zależy od zegarka, bo miałam kiedyś takie chińskie urządzenie za 100 zł i ono też ostro oszukiwało z Polarem jest dużo lepiej i zauważyłam, iż ruszanie rękoma siedząc nie wpływa na kroki.

Dodaj komentarz