Wrzesień z Polar A360 – W podróży

Jakby mi ktoś powiedział na początku roku, że jednego miesiąca będę w górach i nad morzem, to bym pewnie go wyśmiała. To się jednak zdarzyło i to właśnie we wrześniu. Cały czas towarzyszył mi zegarek i muszę przyznać, że cieszyło mnie to towarzystwo. Nadszedł czas na kolejny wpis z serii, a mianowicie Wrzesień z Polar A360 – W podróży, bo tak mi upłynął koniec lata.
wp-1475351042517.jpg
Źródło: Własne

Czy w samochodzie, czy w pociągu

Każda podróż gdzieś się zaczyna. Najpewniej musimy skorzystać z jakiegoś środka transportu, czy to samochód, czy pociąg, a może autobus lub samolot. Zawsze wtedy jesteśmy zmuszeni spędzić ten czas w pozycji siedzącej lub leżącej. Ja mam  zawsze problem, że po takim dłuższym siedzeniu bolą mnie nogi, a nawet puchną. Kiedy wstać? Z tym zadaniem pomaga nam Polar A360, który po godzinie siedzenia, przypomina, iż należy wstać. To dobra wymówka, szczególnie jeśli możemy to zrobić, bo jak wiemy bywają sytuacje, gdzie jesteśmy zmuszeni pozostać w pozycji siedzącej.
wp-1475351028920.jpg
Źródło: Własne

Czy leniwie, czy aktywnie

Jesteśmy na miejscu i zastanawiamy się co tu zrobić, żeby te wakacyjne cheaty nie zostawiły swojego piętna na naszej wadze. Z drugiej strony latając po górach, czy zwiedzając zakamarki miejsc w których się znaleźliśmy, fajnie było by wiedzieć ile udało nam się przejść i czy możemy pozwolić sobie na nieplanowany deser. Z Polar A360 nie ma z tym problemu, ponieważ dzienna aktywność jest mierzona ilekroć nosimy zegarek. Stąd wiemy, że po całodniowym lenistwie możemy pójść na długi spacer, zrobić nasz ulubiony trening, a może udać się na basen. Wiemy ile przeszliśmy oraz jaki czas spędziliśmy na turystycznych szlakach. Mnie osobiście jak zawsze w takich przypadkach brakuje tylko odwzorowania trasy na mapie.
wp-1475351038944.jpg
Źródło: Własne

Polar A360 w podróży

Jakie funkcje mogą się nam jeszcze przydać? Chociażby to, że bateria potrafi trzymać ok. 1 tygodnia (jeśli nie korzystamy z pulsometru), w związku z czym nie musimy się martwić o ładowanie zegarka. Nawet jeśli skorzystamy z pulsometru lub treningu możemy być pewni, że bateria będzie trzymać spokojnie ok. 8 godzin trwania treningu (np. chodzenia po górach). Dodatkowo opaska jest wspaniale zaprojektowana i trudno nią o coś zahaczyć, czasami zapominam o tym, że ją noszę. To bardzo ważne podczas wakacji, bo nie chcemy, aby nas coś irytowało. Najważniejsze, że jest wodoodporna, dzięki czemu nie musimy pamiętać o jej zdjęciu przed wejściem do basenu lub morza.

wp-1475351032987.jpg
Źródło: Własne

Moje wakacje były bardzo udane, a zegarek Polar A360 towarzyszył mi w tej podróży. Wydaje mi się, iż to był jeden z trudniejszych egzaminów i gadżet sprawdził się na prawdę wyśmienicie.

Chcecie przeczytać więcej wpisów z tej serii?
Trzymajcie się ciepło!

9 przemyśleń nt. „Wrzesień z Polar A360 – W podróży”

  1. jeszcze niedawno szukałam zegarka treningowego, teraz na razie nie potrzebuję, nie mam większych problemów z mobilizowaniem się do ruszenia pośladów:) a jeśli mam to znaczy tylko, że faktycznie potrzebuję odpoczynku:) a gdy wyruszam w trasę odpalam endo i to na razie wystarcza- ale kobieta zmienną jest na wiosnę pewnie znowu zparagnę zegarka:) cieszę się, ze wakacje były takie udane! ja w ty roku zaliczyłam tylko morze ale w przyszłym nadrobie moje ukochane góry!

Dodaj komentarz