Co nam daje sport? – wyzwanie blogowe

Najwyższy czas trochę rozruszać nasz niemały krąg blogerów i dowiedzieć się o Was czegoś więcej. Przy okazji zachęcić naszych czytelników do aktywności i zapoznać ich z innymi blogami godnymi uwagi. W związku z czym czas na wyzwanie blogowe „Co nam daje sport?”.

joga
Źródło: unsplash.com

Zasady zabawy:

1. Każdy nominowany musi odpowiedzieć na pytanie: „Co nam daje sport?” – odpowiadać możecie w dowolny sposób, zachęcam do kreatywności;
2. Nominowany powinien napisać od którego blogera otrzymał nominację;
3. Po napisaniu swojej odpowiedzi, należy nominować 2 innych twórców internetowych (prowadzących blogi, kanał na YouTube, stronę na Facebooku i innych);
4. Nie chcesz się bawić? Nic na siłę, daj znać nominującemu, może znajdzie inną osobę na Twoje miejsce;
5. Chcesz wziąć udział w wyzwaniu, ale nie zostałeś nominowany. Nie ma problemu, odpowiedz na pytanie na blogu/Facebooku/ w komentarzu i daj znać osobie, u której się dowiedziałeś o tej akcji.

Jeżeli wyzwanie się uda i rozejdzie po blogosferze, to mam nadzieję zamieścić najciekawsze odpowiedzi w późniejszym wpisie oraz w ramach cyklu na Facebooku.

Skąd pomysł na wyzwanie?

Bardzo dawno temu, gdy prowadziłam jeszcze starego bloga, miałam przyjemność brać w taki wyzwaniu udział. Był stworzony przez wspaniałą blogerkę Mokah, której obecnie nie ma albo ja do niej nie dotarłam. Dodatkowo wyzwanie to wspaniała kampania zachęcająca innych do aktywności i zdrowszego życia.

rower
Źródło: unsplash.com

Co nam daje sport, a właściwie co daje mi?

1. Pewność siebie i wiarę we własne możliwości

Z treningu na trening jestem coraz lepsza. Przekroczyłam już magiczną granicę 10 km, kiedyś tak nieosiągalną.  Przecież w szkole nie cierpiałam tego robić. Teraz już wiem, że rzeczy niemożliwe, są w moim zasięgu. Mogą być trudne do osiągnięcia, na które muszę pracować wiele lat. Dzięki temu wszystkiemu wierzę w swoje siły i dostrzegam więcej możliwości w życiu.

2. Radość

Nic tak nie poprawia nastroju i złego samopoczucia, niż aktywność. Niezależnie co ćwiczysz, po treningu czujesz się lepiej, twoje samopoczucie się poprawia i myślisz sobie: „Ach te endorfinki!”

3. Codzienne czynności nie będą sprawiać ci problemu

Wiecie jaki był mój pierwszy bodziec do ćwiczeń? Kiedy studiowałam, a szkoła miała kilka pięter, wysokich pięter, a z windy się nie korzystało, bo była bardzo wolna. Z ciężkim plecakiem pokonywałam co weekend wiele stopni, sapiąc przy tym niemiłosiernie. Pamiętam, że bardzo się tym zdenerwowałam i stwierdziłam, że zacznę biegać, aby poprawić swoją wydolność. Drugi motywator, to potrzeba podbiegnięcia do komunikacji miejskiej. Każdy pewnie z raz gonił za autobusem, wiedząc, że na następny przyjdzie długo czekać. Więc puszczacie się pędem i udaje się Wam. Wpadacie do autobusu i sapiecie jak starsze panie. Obciach… Regularnie ćwicząc, wasz oddech będzie się szybko uspokajał.

4. Nowe zainteresowania

Po pierwsze zanim zaczęłam biegać, postanowiłam na ten temat zdobyć trochę wiedzy. Szybko wiedza o bieganiu oraz biegaczach zaczęła mnie bardziej interesować i teraz z zapartym tchem oglądam np. Usaina Bolta, gdy startuje oraz zmagania biegaczy z królewskim dystansem. Po drugie, nie samym bieganiem człowiek żyje, cały czas chętnie poznaje różne dyscypliny, czy zajęcia fitness. Zdziwicie się, jak niektóre przypadną Wam do gustu.

5. Twoje ciało się zmienia, na lepsze

Zarówno te zewnętrzne jak i to wewnątrz. Skóra staje się jędrniejsza, ciśnienie spada, wyniki badań są lepsze. Same pozytywy!

6. Poznajesz nowe osoby

Uczestnictwo w imprezach sportowych, nawet w formie wolontariatu, umożliwia poznanie ciekawych osób. Ja osobiście jestem typem introwertyka, więc idzie mi to ciężko, ale mimo to ze zdziwieniem odkrywam, że np. starują w biegu, wszyscy są miło nastawieni i nie trudno o ciekawą rozmowę.

7. Czas dla siebie

Czas treningów, jest czasem w którym skupiasz się w 100% na sobie. Mało mam takich możliwości w ciągu dnia, stale coś trzeba zrobić, ciągle ktoś coś chce, a idąc na bieganie, jestem tylko ja. Skupiam się na swoim oddechu, na nogach, które mnie prowadzą, na pracy, którą mam do wykonania. W trakcie jest milion minut na przemyśleń. Ponoć najlepsze pomysły rodzą się podczas treningów. Może warto spróbować?

plywanie
Źródło: unsplash.com

Nominuję:
Małgorzata z Zakochana w bieganiu – według mnie blogerka, która wspaniale pisze o bieganiu;
Emilia z Keep your balance – Za ciągłe kuszenie, pysznym zdrowym jedzeniem

Koniecznie piszcie w Komentarzach co Wam daje sport i jak podoba się takie wyzwanie?

35 przemyśleń nt. „Co nam daje sport? – wyzwanie blogowe”

  1. Zdecydowanie sport daje mi bardzo wiele dobrego! Oprócz tego, że wspomaga moje ciało i sprawia, że ono się zmienia to tak bardzo ingeruje pozytywnie w mój umysł, podejście do wielu rzeczy i świadomość, że potrafię. Odkąd zaczęłam regularnie ćwiczyć nauczyłam się również, że siła i wytrwałość, która potrzebna jest mi w sporcie przekłada się na życie, w którym zdecydowanie więcej z siebie daje walcząc o swoje marzenia. To hartuje mojego ducha i dzięki temu nie boję się wyciągnąć ręki po więcej. A kiedyś byłam szarą myszką, która myślała sobie, że inni mogą ale ja, ja popatrzę sobie tylko z boku. Zdecydowanie więcej mam energii i zapału do życia, a przede wszystkim wiary w siebie, że mogę dużo więcej osiągnąć niż mi się wydaje. 🙂

  2. Ja za sportem jako takim nie przepadam, ale bardzo lubię dużo chodzić i pływać :-). A co mi daje, głównie lepszą sylwetkę i dbanie o zdrowie oraz przyjemnie spędzony czas, bo często chodzę po różnych fajnych miejscach, z dala od centrum miasta.

  3. Ojej, dziękuję !!! Jest mi bardzooo miło, że pomyślałaś o moim blogu i mnie nominowałaś. To dla mnie naprawdę duże wyróżnienie 🙂 dziękuję 🙂
    Bardzo podoba mi się to wyzwanie, super inicjatywa. Wspaniałe powody wymieniłaś, które pokazują, że sport to dla Ciebie nie konieczność, ale przyjemność i ogromna radość. Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć na nominację, spróbuję być kreatywna i nominować kolejne osoby. Jeszcze raz dziękuję 🙂

  4. Ciekawe wyzwanie. 🙂 Zgadzam się z wymienionymi przez Ciebie punktami – to one sprawiły, że kiedyś polubiłam sport i teraz nie wyobrażam sobie życia bez aktywności fizycznej na co dzień!

  5. Ja dzięki uprawianiu sportu nie potrzebuję już kawy 🙂 mam codziennie tyle energii, że czasem mam wrażenie, że mnie dosłownie rozniesie. Zanim zaczęłam regularnie ćwiczyć, nigdy tak nie było.

  6. Nie uprawiam regularnie żadnego sportu, ale bardzo lubię jeździć na nartach, snowboardzie, rolkach, rowerze czy chodzić po górach. Jednak to nie to samo co regularne ćwiczenia (regularnie jedynie sporo chodzę :))

  7. Ja od siebie dorzuciłabym jeszcze jedno – mam więcej energii. Niby sport potrafi solidnie dać w kość, a jednak człowiek ma power, o jaki by siebie nie podejrzewał.

  8. Pomysł na wyzwanie fajny, ale ja jestem bardzo niesportowym człowiekiem – wf’y w szkole i na studiach niestety się do tego przyczyniły, chociaż raz w życiu wf był dla mnie fajnym wf-em, w gimnazjum miałam babkę od wf-u, która pozwalała nam grać w piłkę nożną i mieliśmy zaliczenia z gimnastyki artystycznej i to było super 🙂

  9. Kiedys sport był dla mnie przykrą koniecznością – bardzo zmieniło to pierwsza wycieczka na Pilicę; na kajaki. Teraz sport to dla mnie relaks, spokój, ogromna przyjemnośc.

Dodaj komentarz