Test PRODIGY 5 8.0 od L’Oreal Paris (PIASEK PUSTYNI)

Już od kilku lat farbuje włosy, ponieważ mój naturalny kolor sprawia, iż wydaje się smutniejsza i mam wrażenie, że mniej do mnie pasuje. Mój naturalny kolor to ciemny blond, który zawsze wydawał mi się taki nijaki. Zaś w jaśniejszych włosach czuje się pogodniej, jakbym była muśnięta słońcem.

Na początku takie zabiegi robiłam sama, ale w pewnym momencie chciałam rozjaśnić je bardziej, a pewnie wiecie, że mocne rozjaśnienie może zniszczyć włosy. W związku z tym zdecydowałam się na fryzjerkę, którą poleciła mi znajoma. Pierwsza wizyta mnie zachwyciła, miałam fajny odcień, a włosy wydawały mi się mniej zniszczone niż po domowym farbowaniu. Niestety z czasem fryzjerka coraz mniej mnie zachwycała. Czarę goryczy przelała żółć na mojej głowie, która pojawiła się zaraz po fryzjerskim farbowaniu. Stanęłam przed wyborem wydać 400 zł na renomowanego fryzjera w Warszawie (ceny z księżyca), czy powalczyć z farbami sama. Zdecydowałam się zaryzykować.

prodygy-01
Źródło: Własne

Ufam firmie L’Oreal jeśli chodzi o farby, to właśnie z nimi eksperymentuje niemal od początku (nie licząc szamponetek). Miałam ciężki wybór między farbą RÉCITAL PRÉFÉRENCE, a PRODIGY 5. Stanęło na tej bez amoniaku, czyli PRODIGY 5. Nie byłam przekonana do koloru, ale po obejrzeniu kilku filmików z innym odcieniem tej farby, doszłam do wniosku, że daje ładny, naturalny efekt. Wygrał odcień 8.0 Piasek pustyni (jasny blond).

Farbę kupiłam w Rossmannie na promocji za 23 zł, cena regularna to ok. 30 zł. Do tego należy kupić plastikową miseczkę oraz pędzelek do nakładania. Swoje kupiłam w Auchanie i nie wiem, czy wydałam 5 zł. Przed nakładaniem farby należy dokonać testu alergicznego na 48h przed farbowaniem. To bardzo ważne, więc nie zaniedbujcie tego.

Tubki 1 i 2 wyciskamy do miseczki i rozrabiamy na jednolitą papkę. Następnie nakładamy na włosy pędzelkiem. Zaczęłam od odrostów na czubku głowy i gdy już skończyła ze skóra głowy resztę farby wtarłam w całą długość włosa. Spokojnie starczyło jej na włosy do ramion. Następnie nastawiłam timer na 30 minut. Zapach farby nie był tak przykry i mój Michał nie wyganiał mnie do łazienki, jak bywało przy innych farbach. To duży plus tej koloryzacji. Drugim było brak swędzenia, co niestety może być męczące.

farba-01
Źródło: Własne

Po upłynięciu tego czasu włosy spłukałam i wtarłam w nie odżywkę z 3 tubki. Po 5 minutach i ją spłukałam. Włosy wydały mi się w pierwszej chwili ciemniejsze, ale po wysuszeniu ukazał się bardzo ładny kolor jasnego blondu, bez żółci i widocznych odrostów. Jestem w nim zakochana, a kondycja moich włosów nie pogorszyła się.

mojefarbowanie-04
Źródło: Własne

Eksperyment okazał się bardzo udany i na pewno jeszcze nie raz sięgnę po tą markę, może tylko pobawię się odcieniami. Koloryzujecie same włosy? Po jakie farby sięgacie? Pytanie do Panów, czy przeszkadza Wam zmiana koloru włosów partnerki?

pixlr
Źródło: Własne

30 przemyśleń nt. „Test PRODIGY 5 8.0 od L’Oreal Paris (PIASEK PUSTYNI)”

  1. Kiedyś raz użyłam tej farby w rudawym odcieniu – po 2 dniach nie było śladu po kolorze, ale z rudościami tak już jest niestety. 400 zł to zdecydowanie cena z księżyca, a ja na 220 zł narzekam na moje długie kudły (chociaż fakt faktem, jak sama kupię farbę fryzjerską i pójdę do fryzjera aby mi ją położył to wydam ponad połowę mniej). Sama już nie farbuje, wolę iść do fryzjerki z własną farbą, bo na stężeniach i co jak rozmieszać mało się znam. Z drogeryjnych już zrezygnowałam, bo dzięki jednej drogeryjnej farbie mam pięć różnych odcieni na odrostach 🙂

  2. Ładny kolor 🙂 My używamy z Joanny winną czerwień od baardzo dawna i jesteśmy zadowolone z tej firmy 🙂

  3. Ja farbuję włosy u fryzjera, a moja fryzjerka zawsze miesza odcienie specjalnie dla mnie. Twój kolor wyszedł cudny. Daj znać, czy nie żółknie z czasem, bo blondy lubią tak robić niestety.

  4. Ja nie farbuję włosów już od dawna. Miałam wrażenie, że farby nieco zniszczyło moje włosy.Może teraz są już nieco lepsze farby, ale nawet nie miałabym pomysłu na jaki kolor ufarbować!

  5. Bardzo ładnie wyszedł kolor 🙂 Choć sama też farbiłam ostatnio ściągnęłam kolor, używałam szamponetek, więc w miarę fajnie się oczyściły włosy z chemii i teraz eksperymentuje z hennami i olejami 🙂 więcej zabawy i czasu ale efekty też fajne 🙂

  6. Bardzo ładny odcień blondu. Ja na chwilę obecną nie farbuję włosów. Wykorzystuję jedynie metody naturalnego rozjaśnienia bądź przyciemnienia koloru włosów w zależności od nastroju 😉 Oczywiście efekty nie są takie jak po farbach, ale póki co zupełnie nie kusi mnie trwała zmiana koloru włosów 😉

  7. Rzadko kiedy farbuję włosy, chyba bardziej to tak z chęci zmiany, a nie jakiś potrzeb. Lubię mój ciemny kolor. Raz tylko byłam blondynką, ale nie podobał mi się ten kolor w ogóle. Jak farbuję, to tylko sama w domu. Ogólnie wystrzegam się fryzjerów, bo nigdy nie mogę się dogadać odnośnie fryzury.

Dodaj komentarz