Czerwiec 2016 – Moje plany

Ostatnio nie nadążam za uciekającymi miesiącami, jeszcze przed chwilą witałam maj oraz wiosnę, aby nagle obudzić się w środku lata, dzień przed czerwcem. Jestem w ogromnym szoku!

W maju w zasadzie nie mam co podsumowywać, chyba że liczbę przeczytanych książek, a będzie ich 8-9 (jedną jeszcze kończę). Resztę znacie z poprzednich wpisów. No, ale zostawmy już te sprawy w spokoju i przejdźmy do…

wp-1464693479472.jpeg
Źródło: Własne

Plany na czerwiec:

– Przywiązanie większej uwagi do tego co jem (czysta miska to podstawa diety);
– Powrót na siłownie oraz treningi nie tylko cardio, ale również siłowe (Chcę wrócić na CrossFit, ale muszę schudnąć i wzmocnić swoje ciało, żeby moje kolana tak nie protestowały);
– Wracam do biegania;
– Marzenie: Rowerem do pracy, ale najpierw muszę się do tego przygotować;
– Realizować cel 52 książki w 2016 roku (jestem blisko półmetka);
– Oszczędzać na wakacje;
– Dalej eksperymentować w kuchni i zamieszczać więcej relacji z tego typu „wydarzeń”;

Krótko i zwięźle, a i tak sporo tego wyszło. Ambitnie podchodzę do czerwca i mam nadzieje, że się uda. W końcu mój Michał też już ma kartę na siłownie i zamierza mnie wspierać.

bieznia-grafika
Źródło: unsplash.com

W komentarzach piszcie o Waszych planach i oczywiście ogromna prośba, może znacie stronę lub aplikację z planem treningowym dla początkujących na siłownię?  Zależy mi, aby był raczej bezpłatny plan.

68 przemyśleń nt. „Czerwiec 2016 – Moje plany”

  1. Ja mam plan treningowy od trenera, który można wykonywać zarówno na siłowni, jak i w domu. Trzymam kciuki za książki – ja mam już 36/52, wiec chcę jeszcze trochę podciągnąć 🙂 trzymam kciuki :*

    1. Płaciłaś za niego (jeśli tak to ile)? Ja się rozglądam i szukam, ale przeważnie taki plan kosztuje.
      Co do ilości książek to podziwiam, bo ja na razie jestem powyżej 25 sztuk.

  2. mój książkowy cel, jest nieco skromniejszy 2 na miesiąc, gratulacje że już przecztałaś więcej niż ja zamierzam przeczytać przez cały rok. 🙂

  3. Zawsze podziwiam osoby, które lubią czytać. Jakbym się nie nudziła, po książkę nigdy nie sięgnę, nie wiem co ze mną nie tak. Plany ambitne, ale możliwe do zrealizowania 🙂 Co do treningu to nie pomogę, wczoraj pierwszy raz byłam na siłowni, do tego słabo wyposażonej. W moim małym mieście nie ma co liczyć na siłownie, dlatego zazdroszczę Tobie możliwości trenowania w danym miejscu 😉

    1. Byłam na różnych siłowniach i muszę przyznać, że na takie „słabiej wyposażonej” w maszyny czułam się najlepiej. Przychodzili tam ludzie zapatrzeni w swoje cele. Nie oceniali innych. To właśnie na tych modnych spotykałam się z nieprzyjemnościami. Trzeba korzystać z tego co jest 😉

  4. Ładne plany, a ile km masz do pracy? 🙂
    U mnie na siłowni była możliwość z darmowego skorzystania z rad trenera. Trochę był przemądrzały i „zmęczony życiem”, ale coś tam pomógł. Może u Was też tak będzie i może natraficie na sympatyczniejszego i bardziej pomocnego 😉 Bo co do aplikacji niestety nie pomogę ;p

    1. 18 km z przejażdżką metrem. W innym wypadku ok. 40 w jedną stronę (dużo za dużo dla mnie na razie).
      Poszukam jakiegoś pomocnego trenera 😉

  5. Wiele ambitnych planów. Trzymam więc kciuki aby wszystkie plany udało Ci się zrealizować 🙂 Wiele siłowni ma w swojej ofercie konsultacje i ustalanie planów treningowych. Tak było na mojej siłowni gdzie po dokładnych badaniach siły mięśni i wydajności mojego organizmu trener rozpisał mi dokładny plan treningów mających na celu wzmocnienie najsłabszych grup mięśniowych. Super sprawa 🙂

  6. Ciekawe plany, warto dla siebie zmieniać coś w życiu. Osobiście zmieniłam 1,5 roku temu dietę, dbam o to co jem (staram się), a plany – więcej ćwiczeń siłowych

  7. ja już nie planuję, tym bardziej, że moje majowe postanowienia legły w gruzach już prawie nia początku- i też nie wiem kiedy ostatni miesiąc zleciał! mam tylko nadzieję, że czerwiec będzie fajny! I Tobie też tego życzę, dużo uśmiechu i samych pozytywnych dni! i zadowolenia z siebie i ze swoich osiągnięć!

    1. Dziękuje Mada! Co do postanowieniach, które legną w gruzach… Bywa. Najważniejsze to przeanalizować swoją porażkę i zacząć od nowa, inaczej 😉

  8. Moim planem na czerwiec jest… dać radę ze wszystkim, co zaplanowane – sesja, warsztaty taneczne, prowadzenie zajęć, osobiste treningi 😉 Jak będzie regularnie to będzie sukces! 🙂
    Czysta micha… też wciąż jej pilnuję.

  9. Powodzenie w realizowaniu planów! U mnie też ma być zdrowo na talerzu, ćwiczenia min. 2 razy w tygodniu. Na pewno krótki wyjazd, który zawsze działa na mnie odprężająco i inspirująco:) Pozdrawiam!

  10. U mnie również w planach czysta micha, a także joga i długie spacery, no i dużo czytania. Też chce przeczytać w tym roku 52 ksiązki i teraz jestem w trakcie czytania 30:) Co do treningów, żadnych aplikacji nie znam, ale na SFD i KFD można znaleźć dużo rozpisek treningów dla kobiet dla początkujących

  11. Moje plany na czerwiec w niektórych punktach pokrywają się z Twoimi. Raz – przeczytać więcej książek, dwa – więcej treningów i trzy – zamienić w niektórych sytuacjach samochód na rower 🙂

    1. Uwielbiam czytać, ale jak każdy czasem potrzebuje też od tego odpocząć, żeby potem czytać z większą siłą :). A po Twoim blogu widzę, że masz też sporo innych zajęć na głowie. Trzymam kciuki!

    1. Jakieś konkretne plany co do miejsca wakacji? Mi się marzy Barcelona, ale jest dość kosztowna, więc pewnie będę musiała nieco zmienić plany.

  12. O matko, nasze plany pewnie nie miałyby końca gdybyśmy je spisały xD Ale podstawa to „więcej pieczenia” xD

  13. No widzę, że sportowe te Twoje postanowienia. Ja stawiam na bloga, ogarnięcie spraw studenckich i praktyk. A potem praca. I gdzieś w międzyczasie również sport, bo jednak zaniedbałam to w ostatnich miesiącach. Wiecznie albo mi się nie chciało, albo nie miałam kiedy poćwiczyć czy pobiegać. Mam nadzieję, że trochę emocje związane z sesją opadną i wrócę do formy! Trzymam kciuki i za siebie, i za Ciebie <3

Dodaj komentarz