W poszukiwaniu motywacji…

Ach! Ta motywacja… Dla niektórych to słowo wiele znaczy, a dla innych to obiekt wiecznych poszukiwań, a czasem niemałej frustracji. No, bo gdzie jej szukać? Jak sobie z nią radzić? Co zrobić, aby została z nami jak najdłużej? Och gdybym ja to wszystko wiedziała, możliwe, że odchudzanie miałabym za sobą… Jednak poszukuje jej już sporo czasu i mam kilka wskazówek, które pomagają mi często w trudnych chwilach. Jesteście ciekawi co?

Czytanie inspiruje

Pamiętam taki okres w swoim, życiu, gdy myślałam, że nigdy nie będę biegać. Nie lubiłam tego, zawsze kojarzyło mi się to z ogromną męczarnią. Nagle wybuchł boom na bieganie, ani się odwróciłam, a biegali wszyscy. Oczywiście już dawno wyrosłam z potrzeby bycia jak wszyscy. Jednak gdy kolega z pracy, którego o to bym nie podejrzewała, zaczął truchtać, to nie powiem, weszło mi to na ambicje. Zaczęłam więc czytać o bieganiu i tym samym motywowałam się do tego. Do tej pory lubię od czasu do czasu wejść na strony o bieganiu (np. Polska Biega lub Trening Biegacza), blogi (jest ich tak wiele, że w tym poście chyba by miejsca zabrakło), gazety Runner’s World lub Magazyn bieganie oraz książki. Poza motywacją, dowiadujemy się ciekawych rzeczy i stajemy się lepszymi biegaczami. Same plusy.

w-poszukiwaniu-motywacji-do-wpisu-02
Źródło: unsplash.com

Zdrowa rywalizacja cię uskrzydli?

W poprzednim akapicie wspomniałam o koledze i całkiem słusznie, bo zawsze w naszym, życiu znajdzie się ktoś z kim możemy się zmierzyć, ktoś na naszym poziomie. Oczywiście słowo zdrowa nie znalazła się tu przypadkiem. Znam wiele osób, które jak zaczną, nie potrafią skończyć… Chcą pokonać wszystkich i udowodnić, że są najlepsi na świecie. Dobrze, że masz ambicje, ale pomyśl przez chwilę, czy aby na pewno rywalizacja ze wszystkim nie utrudnia Twojego życia. Jak zawsze powtarzam, wszystko z umiarem.

W grupie siła!

Nie każdy jest stworzony do samotności, wręcz panuje przekonanie, iż człowiek jest istotą towarzyską. Zgadza się – myślicie – ale moja koleżanka/kumpel/siostra/mama/ciocia/brat akurat się nie odchudza, ba właśnie się zajada, jakimś „zakazanym owocem”. Żyjemy we wspaniałych czasach, bo mamy dostęp do mediów społecznościowych oraz stron, które pomagają w tego typu przypadkach. Sama należę do grupy osób odchudzających się, może nie jestem czynnym jej członkiem, ale mocno mnie motywuje i wiem, że nie jestem sama. Ostatnio też myślę, czy nie dołączyć do jakiejś grupy biegowej, obserwuje dwie całkiem fajne.

w-poszukiwaniu-motywacji-do-wpisu-01
Źródło: unsplash.com

Podejmij wyzwanie

Nic tak dobrze nie działa, jak wzięcie udziału w wyzwaniu,konkursie, czy zawodach. Nie dość, że trafiasz do grupy, z ludźmi o podobnych celach, to jeszcze musisz włożyć w to zadanie spory wysiłek. Łatwo w takim przypadku o realizowanie założonego planu oraz właśnie o motywacje. Sama często zapisuje się na bieg i już nie ma wyjścia, trzeba wystartować, a wcześniej robię wszystko, aby jak najlepiej się przygotować.

Jestem ciekawa co Was motywuje, a co działa wręcz przeciwnie. Piszcie śmiało w komentarzach pod wpisem.

Życzę Wam miłego i pogodnego weekendu!

55 przemyśleń nt. „W poszukiwaniu motywacji…”

  1. U mnie z motywacją też bywa różnie, szczególnie jeśli chodzi właśnie o jakieś ćwiczenia, treningi itp. Lubię widzieć efekty swojej pracy, a wiadomo w tej kwestii na efekty trzeba czekać nieco dłużej, więc i motywacja mi opada po kilku dniach 🙂

  2. O motywacji to ciężko mi (Angelice) jest się wypowiadać 😛 Nie potrafię się zmotywować do sportu ale Monika nie potrzebuje specjalnej zachęty. Pod tym względem jesteśmy różne 😛

  3. Takich motywacyjnych wpisów nigdy za wiele. Chociaż moda na fitness, dbanie o wygląd, bieganie i zdrowy styl życia ma już sporo swoich zwolenników i z każdym dniem ich liczba rośnie to myślę, że od pierwszego kroku do podtrzymania swoich postanowień jest naprawdę bardzo daleka droga. Sama pamiętam ile razy się potknęłam niż wprowadziłam nowe nawyki w życie. Właśnie takie lektury o motywacji pomagały najbardziej. Pamiętam, że takiego największego kopa dał mi Bartek Popiel, którego cenię do dzisiaj. Świetnie, że i Ty starasz się tak zmotywować swoich czytelników 🙂

    1. Dziękuje za cudowne słowa! Bardzo mi miło ;). Motywacja to temat rzeka, a podejść jest naprawdę wiele. Chciałam pokazać swoje spostrzeżenia.

  4. Motywują na pewno inny ludzie szczególnie gdy jak nam się już nie chce lub opadamy z sił. W zeszłym roku założyłam klub rowerowy i wspaniale jest jeździć dalekie dystanse w grupie 🙂

  5. Mnie taka moda na robienie czegoś zdecydowanie demotywuje i wolę pokazać, że jestem inna;p
    A co mnie motywuje… Z pewnością zbliżający się termin czegoś;p To mnie najbardziej motywuje;p

    1. Moda, modą, a to co lubimy jest najważniejsze. Też staram się temu nie ulegać i pozostawać sobą. Nie mam małej czarnej, unikam słów must have… Ja niczego nie muszę mieć, staram się być praktyczna i raczej słuchać swojego gustu.

  6. Motywuje mnie pogoda przede wszystkim 🙂 Niestety na pewno w odżywianiu nie jest inspiracją mój mąż, który choć lubi aktywny tryb życia, lubi też zjeść i podjadać…Ot tyle z mojej wielkiej diety. 🙂 pozdrawiam Aniu!

    1. Hahaha! Skąd ja to znam. Mój Michał nie jest typem sportsmena, ale zjeść dobrze uwielbia. Zapraszam do naszej nowej recenzji: . Wychodzimy na niezłych obżartuchów.

  7. Czytanie bardzo dużo mi daje. Przeczytanie czegoś nowego, ciekawego to motywacja i zachęta. Tak, zdrowa rywalizacja potrafi uskrzydlić, jeżeli właśnie ma się odpowiednie podejście. Również motywują mnie wyzwania, mini konkursy itp. To sprawia, że masz świadomość, że „musisz”, ale też chcesz to zrobić 🙂

  8. Każdy jest inną osobą i każdego motywuje coś innego. Ja wolę motywacje negatywna, kiedy widzę, że jest coś nie tak i muszę lub chcę coś poprawić. Nie lubię motywacji pozytywnej, bo wtedy spoczywam na laurach. Lubię też czytać książki o osobach, które odniosły jakiś sukces w życiu. jednak kiedyś to była bardzo dobra metoda dla mnie, kiedy jeszcze wierzyłam w cudowne uzdrowienie i powrót do sporty Lance Armstronga. Cały czar prysł i nie chce podziwiać ludzi, którzy dążyli do celu po trupach.

    1. Ja staram się motywować tym co w ludziach dobre i nie patrzeć na ludzkie błędy. Każdy je popełnia i trzeba to niestety znieść, może wybaczyć. Też nie lubię ludzi, którzy po trupach dążą do celu. Przeważnie takich jednostek unikam.

      1. codzienniefit.pl 🙂 A jakie Ty czytasz? Ja mam właśnie trochę problem ze znalezieniem jakichś w tej tematyce, które by mnie ujęły i na dłużej zatrzymały, także gdybyś podrzuciła parę nazw, byłabym wdzięczna. Może znalazłabym wśród nich coś dla siebie 🙂

  9. Ja lubię wyzwania, więc wszelkie wyzwania są dla mnie doskonałą motywacją. I ostatnio mój kolega, który w wieku 40 lat zajął trzecie miejsce w Mistrzowstwach Polski w Kettlebell i jest dowodem na to, że nigdy nie jest za późno, żeby zmienić swoje życie.

  10. Ja myślę, że zdrowa rywalizacja daje niezłego kopa w tyłek i motywuje do pracy i działania. Robimy wtedy wszystko, aby nie zostac w tyle, lecz dotrzymac kroku 🙂

    Powodzenia! I pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  11. http://www.myfitnesspal.com/ – polecam, przed sezonem startowym postanowiłem jeszcze zrzucić parę kg i waga leci w dół jak szalona. Użycie aplikacji jest banalnie proste, szybko uczy się naszych posiłków i podpowiada, fajnie współpracuje z Endomondo. Powodzenia.

Dodaj komentarz