Margot vs Lily – czyli NIKE kręci serial

W zeszłym roku byłam na Run BlogFest, na którym się dowiedziałam, że firma NIKE prowadzi bardzo dobre kampanie medialne, jak nie najlepsze. Gdy dowiedziałam się, że ta sportowa firma wzięła się za kręcenie mini serialu, uznałam, że to kolejna celna kampania. Chociaż też obawiałam się, czy tego typu twór okaże się interesujący.

Jestem dość kapryśnym widzem jak i czytelnikiem, czasami po kilku minutach, czy stronach potrafię zrezygnować z dalszej przygody z przedstawioną mi historią. Zdarza mi się też, że po kilku sekundach zakochać w przedstawionej opowieści i by po kolejnej chwili stać się jej wierną fanką. Jak było w przypadku Margot vs Lily? Dowiecie się niebawem…

Ten miniserial składa się z 8 odcinków oraz kilku filmików z Lily Ninja, zachęcającej nas do treningów z aplikacją Nike Trening Club. Odcinki trwają 4-7 minut i przedstawiają historię przyrodnich sióstr, które w nowy rok stają do rywalizacji. Margot zupełnie niesportowa osoba, ma założyć kanał fitness i zdobyć grono widzów, zaś sportowa Lily ma nadrobić zaległości w relacjach z ludźmi. Obie są pewne siebie i zaczynają dążyć do realizacji celu, jednak na swojej drodze napotykają przeszkody… Która z sióstr zwycięży? Czy nie ćwicząca Margot, odnajdzie w sporcie nowe hobby? Czy samotna dotąd Lily, znajdzie przyjaciół?

margotvslily01
Źródło: Nike Women na Printeście

Serial jest całkiem nieźle zrobiony, podobają mi się autentyzm postaci oraz otaczających je świata. Główne bohaterki są interesujące i łatwo się z nimi utożsamić. Dużą rolę odgrywają też sportowe ubrania, które są śliczne i mimo, że pokazywane jako rekwizyt, nie pozwalają obok siebie przejść obojętnie.

Co do moich odczuć? Serial Margot vs Lily strasznie mi się podobał, na bieżąco oglądałam kolejne odcinki i kibicowałam obu bohaterkom. Zostałam wciągnięta w rywalizacje niemal od pierwszego odcinka i z żalem stwierdzam, że serial był za krótki. Zarówno czas trwania odcinków, jak i ich ilość.

margotvslily03
Źródło: Nike Women na Printeście

Mam nadzieję, że to nie jednorazowy wyskok Nike i stworzą dla nas jeszcze nie jedną tego typu produkcje. Gorąco na to liczę, bo zdecydowanie brakuje takich motywujących filmów, a i wydaje mi się, że takie działania ocieplają  wizerunek marki.

Słyszeliście, oglądaliście ten serial? Jak Wam się podoba tego typu pomysł? Koniecznie podzielcie się swoją opinią w komentarzach.

Więcej informacji o serialu znajdziecie na stronie NIKE (klik!klik!).

15 przemyśleń nt. „Margot vs Lily – czyli NIKE kręci serial”

  1. Ja jakoś od jakiegoś czasu nie zwracał na takie rzeczy jak reklam uwagi. Zdecydowanie bardziej sobie cenię opinię innych ludzi, ale taka obiektywną (nie za pieniądze) niże to co jest pokazywane w reklamach. jest to zdecydowanie promocja tej firmy. Nie wiem czy lepiej im by nie wyszło, jakby pokazali d, że dzięki konsumentom potrafią także pomóc innym.

  2. Nie oglądałam ale jako marketingowiec muszę nadrobić, chociaż marka Nike nie jest uważana za najlepszą jeżeli chodzi o reklamy, aczkolwiek ich firmie należy się uznanie za to co osiągnęli!

Dodaj komentarz