Dobre Bakterie – recenzja książki

Z propozycją zrecenzowania książki „Dobre bakterie – żyj brudniej, jedz czyściej” Robynne Chutkan napisała do mnie księgarnia DobreKsiazki.pl .  Z racji tego, iż tytuł mocno mnie intrygował, bo dotyka moich problemów z Zespołem Jelita Drażliwego zgodziłam się z ogromną chęcią przeczytać tą pozycję

Autorką książki jest jak wspominałam na wstępie Robynne Chutkan, która ma bogate doświadczenie jako lekarz gastroenterolog, czyli specjalista od chorób układu pokarmowego. Z treści książki można wywnioskować, że jest ona człowiekiem bardzo troszczącym się o swoich pacjentów. Nie zaprzecza, że była kiedyś wyznawcą stosowania przede wszystkim farmakologii. Z biegiem czasu i wraz ze wzrostem doświadczeniem, to podejście się zmieniło.

wp-1461956535261.jpeg
Źródło: Własne

Pierwsza część jest wstępem, gdzie między innymi wyjaśnione zostały podstawowe rzeczy związane z mikrobami w naszym ciele. O doświadczeniach autorki możemy przeczytać w drugiej części książki. Jest w niej również sporo o antybiotykach i innych lekach oraz przykłady z życia pacjentów. Możemy również przeczytać o różnych schorzeniach (nie tylko gastrycznych), które przypuszczalnie mogą być spowodowane problemami z mikrobami w naszym organizmie, są to między innymi: otyłość, nieswoiste zapalenie jelita, choroba Leśniowskiego – Crohna, trądzik, zespół jelita drażliwego, alergia oraz wiele, wiele innych.  Część trzecia chyba najciekawsza, to nic innego, jak wytłumaczenie planu – Żyj brudniej, jedz czyściej, który ma być lekarstwem na omawiane w poprzedniej części dolegliwości. Robynne Chutkan prezentuje wskazówki co jeść i jak żyć, aby pozbyć się  problemów gastrycznych. Czwarta część to gotowe przepisy do zastosowania w kuchni, co może ułatwić wprowadzenie wskazówek z części poprzedniej.

wp-1461956538584.jpeg
Źródło: Własne

Książka jest dość obszerna, składa się z 351 stron i jest to bardzo skondensowana wiedza. Nie trzeba się też bać, iż książka będzie niezrozumiała, bo napisał ją lekarz. Autorka znalazła złoty środek porozumienia się z czytelnikiem, nawet osoby dla których ten temat jest nowością nie będą miały problemów ze zrozumieniem. Książka składa się z niemal samego tekstu, najważniejsze informacje w niej zostały wypunktowane lub zawarte w tabelkach, zaś skomplikowane nazwy zostały zapisane kursywą, aby łatwiej skupić było na nich uwagę.

Gdy wspomniałam na Facebooku, iż będę ją recenzować, koleżanka napisała mi, iż lektura tej pozycji wiele uświadamia (Dziękuje Olu, na Ciebie zawsze mogę liczyć). Podpisuje się pod tymi słowami. Co prawda zmiany nie są łatwe do wprowadzenia, na pewno nie za jednym razem, ale autorka świetnie pokazuje stronę, w którą należy podążać. Już nie mogę się doczekać lata, kiedy jej wskazówki spróbuje wprowadzić w życie i zobaczyć, czy pomoże to na moje choroby.

wp-1461956542351.jpeg
Źródło: Własne

Jeśli cierpicie na jakieś problemy gastryczne (biegunki, wzdęcia, zatwardzenia i inne) lub cierpicie na otyłość, alergię, trądzik to powinniście sięgnąć po nią, ponieważ może przynieść alternatywną metodę radzenia sobie z nimi. To też dobra książka dla osób, które przyjmują sporo lekarstw, w szczególności antybiotyków i mimo to ich zdrowie się nie poprawia. Gorąco Wam polecam tę książkę, tym bardziej, że całkiem niedawno wyszła druga pozycja tej autorki, która kusi tytułem „Zdrowa lekkość brzucha”.

Link do książki: „Dobre bakterie – żyj brudniej, jedz czyściej” Robynne Chutkan

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuje księgarni internetowej:

logo_2
Klik! Klik!

Dla Was zaś mam niespodziankę! Dodatkowy 10% rabat na zakupy w księgarni DobreKsiazki.pl. Wystarczy wpisać kod: slimsizeme. Udanych zakupów!

slimsizeme

15 przemyśleń nt. „Dobre Bakterie – recenzja książki”

  1. Już nieraz czytałam, że żyjmy zbyt czysto, używamy zbyt dużej ilości detergentów przez co nasz organizm nie jest w stanie „przyzwyczaić się” do alergenów i bakterii z otoczenia.
    Musi to być interesująca pozycja.

  2. Słyszałam o tej książce 😉 Aczkolwiek sama nie mam żadnego z wymienionych przez Ciebie problemów, więc myślę, że raczej nie dla mnie 🙂

  3. Jelita to bardzo ważny organ w naszym organizmie. Ja piszę o jedzeniu 5 razy dziennie owoców i warzywa, ale właśnie jelito jest takim sitem i ono decyduje, jak dużo z tych substancji przechodzi do naszego organizmu.
    Co do chorób, które wymieniłaś, to wiem, że już ok 10 lat temu w UK i USA były one leczone dietami. U nas bardzo często w chorobach odżywieniowych stosuje się farmakologię, która ma niestety powoduje reakcje uboczne!

Dodaj komentarz