Marzec 2016 – moje plany

Okazuje się, iż luty mimo, że przystępny zleciał mi bardzo szybko, a w następnym tygodniu zaczyna się już marzec, no i niebawem również wiosna. Chyba nic mnie tak bardzo nie cieszy, jak nadejście tej pory roku. Marzec to też miesiąc mojego urodzenia, a więc będzie miała fiesta. W końcu to tylko raz w roku.

Podsumowanie stycznia i plany na luty znajdziecie we wpisie TU (klik! klik!). Styczeń był niesamowitym miesiącem, pełnym biegania i osiągnięć, w tym biegania w zimą w śniegu. Niestety moja odporność została nieco nadszarpnięta i niemal cały luty walczyłam, a to z osłabieniem, a to z brakiem energii związanym z przemęczeniem. Aż dziw jak to wszystko zaczęło odchodzić wraz ze zmianą pogody. Powoli czuję, że energia mnie rozpiera, a plany niosą i napędzają do pracy.

Podsumowując w skrócie luty:

  • Czas na wyciszenie i zebranie sił;
  • Dosłownie kilka treningów;
  • Wypowiedziana walka słodyczom, toczy się jak sinusoida, ale powoli jestem na dobrej drodze;
  • Przygotowanie planów na kolejne miesiące;
  • Największy minus lutego to rezygnacja z biegu Tropem Wilczym w Warszawie, teraz trochę żałuje, że nie pokonałam trasy marszem, ale jeszcze niedawno wielki trud przynosiło mi bieganie 20 minut. Nie odpuszczę temu biegowi i powiem głośno: ZA ROK!

Co planuje w marcu?

  • Moja dieta się zmienia i dalej będzie to robić. Postaram się codziennie na FB robić z niej małe podsumowanie;
  • Regularne treningi. Przygotowałam 2 warianty, ponieważ nie wiem czy w pracy wyrobią mi kartę Multisportu (Pojawi się Body Pump oraz Yoga. Jeśli jednak nie dostanę to będę „ćwiczyć z Ewą Chodakowską” w domu – czyli z Youtubem);
  • Dalej szykować posiłki do pracy;
  • Przygotować co najmniej 5-10 nowych potraw;
  • Dalej czytać książki i nie opuścić się w tym;
marzec_v1m
Wersja z kartą
marzec_v2m
Wersja bez

A jakie są Wasze plany na Marzec?

93 przemyślenia nt. „Marzec 2016 – moje plany”

  1. ja mam co do marca bardzo bardzo duże oczekiwania- tak duże, że nawet nie chcę pisać u siebie aby nie zapeszać. Ale coraz dłuszy dzień daje mi mnóstwo energii do działania i mam nadzieję, że w marcu właśnie dużo się będzie działo:)
    nie jestem dobra w obserwowaniu na fejsie bo wchodzę na niego może ze 2 razy dziennie na 5 minut- dlatego mam nadzieję, że jednak zdradzisz trochę z tego co się u Ciebie dzieje również na blogu:)
    pozdrawiam:)

    1. Mada jak ja ci zazdroszczę z tym FB! Co prawda ostatnio zaglądam na niego na chwilę, ale za to od blogowej strony i szukania motywacji to spędzam na nim nawet długie godziny. Z tym, że lubię ten szybki kontakt na Facebooku.

  2. to co ty sprawiłaś sobie w lutym ja chyba wdrożę na marzec zwłaszcza przemęczenie 😀 planner na marzec zrobiłam nawet dałam u siebie do pobrania jakby ktoś chciał po swojemu uzupełnić, zobaczymy jak mi pójdzie 😀

  3. Moje plany na marzec to przede wszystkim lepsza organizacja czasu i więcej przeczytanych książek. Chciałabym też wrócić do regularnych ćwiczeń, bo ostatnio było z tym nie za dobrze 🙂

  4. W marcu zależy mi przede wszystkim na tym, aby ustalić, które dni będą u mnie dniami treningowymi 🙂 Musze przyzwyczaić się do nowego planu zajęć i coś mi się wydaje, że żeby zaoszczędzić na czasie, będę musiała postawić na treningi w domu. Lub kupić karnet na siłownię i chodzić na nią w weekend, ponieważ w tygodniu z góry ustalone godziny crossfitu średnio mi pasują. Dlatego w marcu będę kombinować i wracać do aktywności po tygodniu spędzonym na walce z przeziębieniem 🙂 Do tego ciągła praca nad dietą i powrót do zapisywania tego, co zjadłam, ponieważ jest to wszystko u mnie zbyt rozchwiane i niepoprawne, niestety.
    Trzymam kciuki za Twój marzec! 🙂

  5. Ja planuje więcej się ruszać, na zewnątrz jest coraz cieplej 🙂 jeść zdrowo i smacznie 🙂 powodzenia w realizacji wszystkich zamierzeń 🙂

  6. Od dawna wiadomo, że brak słońca wiąże się z mniejszą energią i gorszym samopoczuciem. Dlatego na jesień jest najwięcej prób samobójczych. Wiąże się to z tym, że gdy słońce pada na skórę wytwarza się witamina D. Brak słońca = brak witaminy D = gorsze samopoczucie. Dlatego w takich okresach można spróbować suplementować witaminę D by się ożywić i mieć więcej energii.

      1. Ja też mam takie wrażenie, że w marcu wszystko się budzi i jest tak bardziej radośnie, że aż chce się żyć. jednak patrząc na pogodą teraz to to nie przypomina marca, nic z wiosny a nawet z zimy. Po prostu brzydka jesień!!!To co podpatrzę od Ciebie to te mleka roślinne. Musze wreszcie spróbować i przede wszystkim zobaczyć jaka jest różnica w składzie pomiędzy normalnym zwierzęcym mlekiem a takim roślinnym. Bo bardzo mnie to intryguje już od dłuższego czasu!
        Pozdrawiam!

  7. Świetny plan! Ja przede wszystkim w marcu mam zamiar więcej ćwiczyć, bo wiosna coraz bliżej, a potem już lato i trzeba się ładnie prezentować 😉

  8. No Kochana! Jesteś jedną z moich największych blogowych inspiracji, jeżeli chodzi o ruch i sprawność fizyczną! Jak wpadam tu na bloga to ładuję akumulatory, potem gasze kompa i na podłogę – robić brzuszki i planka 🙂
    Świetna robota, Kochana! Kibicuję Ci z całego serca <3

  9. Moje postanowienie to ćwiczyć pomimo wszystko 🙂 To ćwiczenia powodują, że umiem opanować się w jedzeniu no i nie muszę się tak bardzo znowu ograniczać, bo więcej spalam 🙂 Daje mi to poczucie spełnienia i dbania o siebie. Oczywiście postanowiłam lepiej, zdrowiej się odżywiać i zabierać zdrowe, pożywne posiłki do pracy a nie „jechać” cały dzień na gotowych daniach i bułkach ;/ Mam nadzieję, że mi się uda zrealizować wszystko co sobie zaplanowałam, Tobie życzę tego samego 🙂

  10. U mnie w lutym było kiepsko ze względu na złamany palec 🙁 Czyli jak u Ciebie aktywności nie było zbyt wiele. Liczę, że marzec nam będzie sprzyjał 🙂

  11. U mnie za to w przeciwieństwie do stycznia, w lutym treningów było sporo. A plany na marzec to kontynuacja treningów w równie dużym stopniu. I zazdroszczę karty Multisport, ja też prawie miałam ją dostać, ale niestety nie wypaliło </3

  12. Fajne, ambitne plany 😉 Też muszę się podciągnąć jeśli chodzi o czytanie książek, niestety. Super plany treningowe, bardzo przyjemne dla oka i na pewno motywujące 😉

  13. Ah ten marzec, gdyby tak jeszcze ładna pogoda była to bardziej byłybyśmy zmotywowane do biegania i w ogóle xD

  14. ja cały styczeń i luty nie piłam sztucznych napojów, nie jadłam czipsów i fastfoodów i jak w marzec wkroczyłam to już mam na koncie 4 coca-cole, fante i dwie paczki czipsów i jeden zestaw z Mc XD

  15. zazdroszczę takiej motywacji, że biegałaś w styczniu w śniegu, ja nawet teraz nie mogę sie zmotywować i nadal uważam że jest za zimno

  16. Trzymam kciuki za plany 😀 mam nadzieję że wszystko się uda 😀
    ja aktualnie choruję 😀
    więc moje ćwiczenia przeniosę sobie na dalszą część marca ^^

Dodaj komentarz