Moja motywacja, żeby ćwiczyć zimną

Gdy za oknem jest ciemno, zimno i nieprzyjemnie. najchętniej siedziałabym w łóżku, czytając książki i popijając rozgrzewającą herbatę. Od takie błogie lenistwo.  Niestety tak nie osiągnę celów, które sobie założyłam. Powstaje mały dylemat… Z którym radzę sobie, szukając powodów, które mnie zmotywują. Masz podobnie? Szukasz nowych powodów, a może chcesz sobie przypomnieć dlaczego to robisz? Jeśli odpowiedziałeś TAK, na któreś z tych pytań ten wpis jest dla Ciebie. Jeśli NIE, zajrzyj może w trakcie lektury zmienisz zdanie.

wp-1450471671968.jpeg
Źródło: Własne

  1. Poprawa sylwetki – nie od dziś wiadomo, że poza dietą również ćwiczenia mają wpływ na sylwetkę. Może warto już dziś, zacząć pracę nad wakacyjną sylwetką. No to co, idziemy pobiegać?
  2. Łatwiej utrzymasz dietę – ćwiczenia pomagają mi wytrzymać ograniczenia diety. Zamiast sięgnąć po coś słodkiego warto się poruszać, jeśli dopadnie nas chęć na podjadanie, lepiej jest wyjść na spacer. Zachcianki przemijają, a nasze racjonalne żywienie trwa.
  3. Lepsza forma wiosną oraz latem – o to nam chodzi, po to trenujemy, niezależnie od temperatury czy warunków atmosferycznych. Do tej pory z uśmiechem na ustach wspominam filmik jednej z blogerek (niestety nie pamiętam nazwy), która biegnąć w śnieżycy, przekonywała, że jest na prawdę super! Ja jej wierzę, ale wiem jak mogą to postrzegać osoby nie ćwiczące.
  4. Można się ukryć przed spojrzeniami ludzi – treningi na świeżym powietrzu przeważnie wypadają po zmroku, mało tego na ulicach jest mniej ludzi. Dzięki czemu mało kto zwraca na Ciebie uwagę.
  5. Temperatura przeważnie jest idealna – Muszę to przyznać, o ile akurat nie ma dużych mrozów to ćwiczy się optymalnie. Jedyne co może przeszkadzać, to wdychane zimne powietrze, ale szalik  lub buff załatwi sprawę.
  6. Łatwiej znaleźć alternatywę lub spróbować czegoś nowego – jeżeli ćwiczenia zimną na świeżym powietrzu. Ci nie odpowiadają, musisz poszukać sobie innego miejsca. Trafiasz na siłownię i szybko się przekonujesz, że to co dotej pory robiłeś w domu czy na świeżym powietrzu, już Ci nie wystarcza. Szukasz innych często nowych sposobów na „zmęczenie się”. No i super! Sport na pewno szybko ci się nie znudzi.
  7. Masz jeszcze sporo czasu do sezonu, w związku z czym możesz się cieszyć tym co robisz.
wp-1450471677208.jpeg
Źródło: Własne

Jestem ciekawa jakie punkty Wy dodalibyście do tej listy. Swoje odpowiedzi koniecznie zamieszczajcie w komentarzach.

Trzymajcie się ciepło!

24 przemyślenia nt. „Moja motywacja, żeby ćwiczyć zimną”

  1. a ja bardzo lubię zmęczyć się i to do tego na mrozie:) nie mówię tutaj o bieganiu czy innych ćwiczeniach- planuję rozbiegać się dopiero na wiosnę i to kontynouwać, teraz bez odpowiedniej techniki co najwyżej ryzykuję połamaniem nóg- mówię tutaj o szybkim chodzeniu lub ogólnie spacerach. Latem dzień jest długi i pogoda ładna ale wystarczy spacerować i pot się leje w wysokiej temperaturze strumieniami- za to przy obecnej porze roku zimno motywuje do szybkiego ruchu aby się rozgrzać:) mnie najbardziej motywuje to, że po wysiłku fizyczym czuję się dobrze, a po dniu spędzonym na kanapie- źle. Pora roku nie ma tutaj akurat znaczenia:)

  2. Z tym że łatwiej utrzymać dietę to się zgodzę 🙂 Mam tak że jeśli ćwiczę, to od razu mam ochotę jeść zdrowo i z dala trzymam się od słodyczy/fast foodów.

  3. Bieg w śnieżycy?! Musi być super! Tak bardzo tęsknię za śniegiem, że chętnie porwałabym się na coś takiego 🙂 I naprawdę warto nie rezygnować zimą z aktywności fizycznej, gdyż pomaga ona przegnać wszechobecne rozleniwienie. Sama po takim treningu od razu czuję się lepiej i rzeczywiście, kiedy ćwiczę, łatwiej jest mi trzymać się z dala od produktów niekoniecznie zdrowych 🙂

  4. Moja główna motywacja do ćwiczeń to punkty 1 i 3. Ćwiczenia działają nie raz lepiej niż dieta i efekty motywują mnie do działania, no i chęć posiadania lepszej kondycji oczywiście 🙂

  5. Nic tak nie poprawia nastroju, jak aktywność fizyczna 🙂 !! Obecnie chodzę na fitness i bardzo się cieszę, że do tego wróciłam. Co do świeżego powietrza to z pewnością wybiorę się na łyżwy 🙂

  6. A mnie najbardziej motywuje uczucie, które nastąpi po treningu – kiedy będę z siebie dumna, że mimo wewnętrznego lenia jednak się wysiliłam i zrobiłam coś dobrego dla siebie 🙂 Najchętniej biegam, ale jak mocno pada to dopalam sobie treningi np. Gackiej na Youtube i zasuwam na dywanie 🙂

  7. Dzięki za dawkę motywacji, która czasami gdzieś ulatuje przez okno. Mnie motywuje fakt, że dzięki ćwiczeniom czuję się lepiej, dbam o swoje zdrowie i jestem bardziej pewna siebie 🙂

Dodaj komentarz