Grudzień z Polar A360 – pierwsze wrażenia

Większość z Was słyszała już za pomocą różnych kanałów o tym, że będę dla Was testować najnowszy zegarek z pulsometrem Polar A360. Będzie to cykl roczny, gdzie co miesiąc testowana będzie inna funkcjonalność lub okoliczności jego używania. Na razie poznajemy się i docieramy, a Was zapraszam na pierwsze wrażenia.

Unboxing – bez pudełka

Zegarek dostałam zapakowany w torebkę, bez pudełka wraz z kabelkiem, buffem i książką. Po wyjęciu byłam w szoku, że zegarek jest tak mały i lekki. Bardziej przypomina mi bransoletkę. Kolor biały wydał mi się zdecydowanie elegantszy i kobiecy. Oczywiście producent poza czarną i białą wersją, proponuje jeszcze 3 wersje kolorystyczne (różowa, zielona i niebieska).

A360_Shoppolar_0j
Źródło: Polar.com
Kabelek do ładowania i łączenia zegarka to dobrze Wam znany USB i microUSB. Sam zegarek jest dobrze zaprojektowany, iż nigdzie wejścia microUSB nie widać, nawet po zdjęciu go z ręki.
IMAG5402[1]
Polar A360 po wyjęciu z opakowania || Źródło: Własne

Pierwsze uruchomienie

Aby uruchomić zegarek niezbędnym okazało się jego podłączenie go do komputera. Należy „ekranik” wyjąć z gumowej bransoletki. Po połączeniu pojawiła się na nim informacja, aby wejść na stronę Polar Flow i ściągnąć potrzebne oprogramowanie. Instalacja nie jest skomplikowana i każdy powinien sobie z nią poradzić. Wprowadzamy wymagane dane i już możemy korzystać z zegarka. Istnieją dwie możliwości eksportowania danych z zegarka, należy go podłączyć do komputera ( tak też ładujemy baterię) lub za pomocą aplikacji Polar Flow na smartfona  synchronizować kiedy chcemy. Ja na razie używam bardziej tej drugiej opcji, ponieważ za pomocą aplikacji otrzymuje również więcej interesujących mnie danych.
IMAG5410[1]
Źródło: Własne

No to do dzieła!

W chwili obecnej testuje Polar A360 na co dzień w domu, pracy i na treningach. Zegarek mnie miło zaskakuje, ładnie wygląda, jest praktyczny. Na pewno sprawdzi się jako prezent gwiazdkowy dla osoby aktywnej.
IMAG5552[1]
Źródło: Własne
Już w styczniu kolejny wpis! O czym chcielibyście się dowiedzieć w pierwszej kolejności? Może jak się sprawdza na treningu biegowym lub CrossFitowym? Jak wygląda monitorowanie aktywności w ciągu dnia lub podczas snu?
IMAG5543[1]
Źródło: Własne

Tymczasem możecie być na bieżąco lubiąc moją stronę na Facebooku, obserwując mój Instagram lub Snapchat: slimsizeme – Zapraszam!

Miłego weekendu!

64 przemyślenia nt. „Grudzień z Polar A360 – pierwsze wrażenia”

  1. pięknie wygląda- a godzina musi być taka duża czy da się to inaczej ustawić?:) co pokazuje bez treningów? gdy nosisz go po prostu w ciągu dnia- ja nigdy nie miałam takiego sprzęciku i tak na prawdę nie wiem jakie może mieć możliwości
    pozdrawiam i czekam na następy wpis z tej serii- kto wie, może poproszę o niego na urodziny w kwietniu:)

    1. Na razie z tego co wiem godzina jest tego typu, ale Polar już chwalił się zmianą, więc możliwe, że niebawem będzie również inny mniejszy format. Ten zegarek nosisz cały czas, nawet podczas snu. Wtedy masz dokładne dane o aktywności i jakości Twojego snu. Niebawem będzie o tym więcej obiecuję.

  2. Też kupiłam białą S, po tym, jak rozczarowana oddałam nowego Garmina FR230, który okazał się kompletnym badziewiem…

    Wszystkie prezentacje i zdjęcia nowych produktów Garmina pokazywały ładny, wyraźny kolorowy ekran, dobre podświetlenie, tymczasem tak naprawdę ekran mocno przyciemniony szary, słabo widoczny, słaby kontrast i tych kolorów ciężko było się dopatrzyć bez podświetlenia (kiepskiego, złożonego z jednej widocznej pod kątem lampki w dole tarczy rzucającej nierówny snop światła na tarczę).

    Jedyna zaleta- bateria, ale to nie zdołało mnie przekonać do tego zegarka, nie za prawie 1100 zł bez paska HR.
    Technologicznie moim zdaniem kpina i wywindowana ostro cena.

    Natomiast polar A360 tak jak obiecuje, zapowiada i pokazuje- wszystko jest perfekt, no, może oprócz tego złącza mini usb, to niestety największa wada polarów, mam nadzieję, że zmienią sposób ładowania na klipsy, które nie ulegają takiemu niszczeniu.

    Chciałam zegarek z gps + monitor aktywności w jednym na najbliższe 2-3 lata, ale zdecydowałam kupić opaskę i dodatkowo uzupełnię o zegarek w I kwartale 2016 (jak się jedno rozładuje, drugie zapewni ciągłość), jak urodzę, będę po połogu i wrócę do normalnej aktywności sportowej. Na razie wystarczy mi taki mały motywator, żeby nie zalegać na kanapie, bo jednak koniec ciąży i początki po porodzie powodują takie zmęczenie i apatię trochę.

    Potem będę miała świetne uzupełnienie zegarka z GPS. Garmin się nie stara, ani design, ani technicznie i odpycha cenami wprost proporcjonalnymi do marnej jakości. Kiedyś tak nie było.

    Wiele osób myśli, że gadżeciarstwo jest śmieszne- tak, zwłaszcza po 24latacg treningu, 2jce dzieci, pracy i zmęczeniu, chorobach, gdzie trzeba kontrolować tętno, dawkować odpowiednio trening sportowy, kiedy jednak trzeba się ruszać, trzeba dbać o zdrowie i kondycję a jest trudno- znużenie, zmęczenie, rutyna- taki gadżecik często pomaga.

    Ciekawe co napiszesz w styczniu. Ja mam nadzieję, że ten zegarek nie rozczaruje na tle konkurencji 🙂

    1. Ags dziękuje za komentarz i opinie o innych tego typu produktach :). Na razie zegarek nie rozczarowuje, chociaż nie ma GPS-a, ale z tym nie problem, bo jest on w każdym telefonie :).

      1. Mam pytanie, czy po pełnym naładowaniu baterii wyświetla się komunikat jakiś? Jak długo się ładował? Bo u mnie ze 3h i żadnego komunikatu…?

        1. Na zegarku widziałam, że bateria pokazuje, iż się ładuje, a po godzinie przestała pokazywać :). Jak wspominałam ładował się ok. Godziny

          1. U mnie polar flow sync na pc pokazywał cały czas, że bateria się ładuje.
            Na zegarku jest wskaźnik, ale ciężko stwierdzić bez jakiegokolwiek komunikatu, że bateria jest naładowana.

            Nic, zobaczę za drugim razem, wielkie dzięki za wszelakie cenne info 🙂

      2. Moje doświadczenie biegowe i rowerowe jednak sugeruje, że aktywności na zewnątrz typu rower, bieganie najlepiej robi się z zegarkiem z GPS i opaską na klatce piersiowej, zwłaszcza zimą czy w deszczowe dni, telefon służy tak naprawdę jako zabezpieczenie- do komunikacji, jeśli gps mi wyczerpie baterię w trakcie jazdy a będę potrzebowała pomocy np., lub będzie konieczne poinformowania męża, że dłużej mnie nie będzie (żeby się nie martwił), bo właśnie spotkałam znajomych i przysiadamy na kawkę, to będzie kaszana.
        Miałam raz wypadek na rolkach i bateria w tel. mi padła, ani po karetkę zadzwonić itp.

        Dlatego jednak uważam, że najlepiej mieć zegarek w pełni funkcjonalny a niezależnie od niego korzystać z telefonu.
        Jeśli ktoś ma niezłą baterię w tel.i wybiera się na krótkie przebieżki, niedaleko, dba o to, żeby była przed wyjściem na 100% naładowana, to może i nie trzeba.

        Ja jednak już tyle lat trenuję i mam doświadczenia z zegarkami i telefonami, i jednak taka opaska tylko na codzień, do treningów crossfit itp. na małej powierzchni, gdzie się zbytnio nie przemieszczamy i dystans nie ma znaczenia, jest idealna, albo zwykłych spacerów poza okresem akcji „Pomoc mierzona kilometrami”, jest jak najbardziej ok. 🙂

        Stąd moje wspomnienie na temat zegarka z GPS.

  3. Fajny gadżecik Aniu – chociaż biegam bez aplikacji bo tak polubiłam z chęcią poczytam Twoje wpisy na temat tego jak sprawuje się i na crossficie i zarówno podczas biegania 🙂 Powodzenia w testowaniu 🙂

  4. Ja ostatnio kochana kupiłam FitBit Urge i oddawałam go aż dwa razy. Raz zepsuła się ładowarka, a drugim razem rozładowywał się po całym dniu mimo, że producent obiecywał 6-7 dni żywotności. Muszę przyznać, że Twój polarek daje radę. Wygląda bardzo ładnie i pasowałby mi do ciuszków :).

  5. Mam info i małe ostrzeżenie. Mianowicie, zdejmując zegarek w łazience i siedząc na podłodze, wypadł mi z dłoni z wysokości ok. 20 cm !!! (siedziałam sobie na podłodze na dywaniku koło wanny a pech chciał, że upadł mi na płytki :/) na boczną stronę, ale jakoś tak nieszczęśliwie, że pękła mi szybka wzdłuż przekątnej.

    Poza tym nic się nie popsuło, ale musiałam wymienić. Oczywiście z mojej winy, bo uszkodzenie mechaniczne. Koszt wymiany 180 zł + koszty przesyłki w obie strony ( z serwisu 20zł).

    Dlatego ostrzegam, że tarcza jest bardzo delikatna, to obok gniazda usb druga, poważniejsza wada, ponieważ zegarki sportowe powinny być wytrzymałe na upadki a ten niestety jest delikatny…

    Już zaczynam żałować, że nie kupiłam Loop2 🙁 Ten zegarek jest zdecydowanie nie wart swojej ceny, choć całkiem ładny i fajny. Powinien kosztować podobnie jak garmin ok. 550 zł max a nie przeszło 800…

    Ciekawe jak z nowszymi zegarkami polara. Mogłam kupić V800 od razu, ale stwierdziłam, że na razie dopóki nie zakończę kwestii porodu i połogu opaska mi wystarczy a potem będzie miłym uzupełnieniem zegarka. Teraz bardzo żałuję wyboru… :(((

    1. Ags żaden zegarek, ani telefon z ekranem dotykowym nie jest super wytrzymałym. Niestety wiele biegaczy narzeka na małą wytrzymałość zegarków i innych rzeczy, szczególnie jak się biega po górach. Podsumowując na tego typu rzeczy trzeba uważać. Dzięki za informacje, smutno mi, że jesteś niezadowolona. Mi się bransoletka bardzo podoba.

  6. Witam, przymierzam sie do kupna polar A360, do tej pory miałem fitbit charge hr i bardzo sie rozczarowałem, bateria trzymała ledwie 2 dni, pomiar tętna był daleki od ideału szczególnie podczas biegu, a na koniec po prostu sie rozkleił i po opasce. Mam nadzieje ze polar będzie leprzy chociaż troszkę będzie mi brakowało pomiaru pięter

    1. Polar u mnie trzyma ok. 5-7 dni. Jest wodoodporny, co do tętna to ciężko mi się wypowiedzieć, wydaje mi się, że rodzi sobie całkiem dobrze.

  7. Mysle nad kupieniem tego modelu – mam chudy nadgarstek ok 14 cm obwodu – Napisala Pani ze jest mały jak bransoletka – widze ze czesc wyswietlacza jest plaska – mysli Pani ze przy takim chudym nadgarstku nie bedzie odstawac? – byla bym wdzieczna za opinie – nigdzie nie moge go znalezc zeby obejrzec na zywo
    🙂

Dodaj komentarz