Giveit100 – Czyli daj temu 100 dni

W związku z tym, że koniec roku tuż, tuż! I część z Was zechce od stycznia zmienić coś w swoim życiu, może nawet pokusi się o jakieś postanowienia? 365 dni, żeby żyć zdrowiej, być szczęśliwszym, nauczyć się czegoś, co odkładamy w nieskończoność, znaleźć miłość, być lepszym  w wielu rzeczach… Skąd ja to znam? Milion pomysłów i tylko 365 dni!A może nagle 365 dni z tym jednym postanowieniem… Czuję presję!

Jestem zwolenniczką wyzwań, krótkoterminowych. Stąd projekt GiveIt100.com wydał mi się ciekawym wyzwaniem. Uwielbiam oglądać zbiór zdjęć i filmików, gdzie ludzie zmieniają coś w swoim życiu lub uczą się czegoś nowego. Zacznijmy jednak od początku…

Dlaczego 100 dni? Sama zaczęłam szukać u Wujka Google odpowiedzi na to pytanie… Nie znalazłam jasnej i łatwej odpowiedzi. Raczej sama musiałam do niej dojść. Wiadomo to czas ok. 3 miesięcy, a w trakcie tych dni możemy wypracować nowe nawyki i nauczyć się czegoś nowego, co mogłoby nam się nie udać w 30 dni.

giveit100
Źródło: giveit100.com

GiveIt100 to projekt założony przez Karen X. Cheng i Finbarr Taylor. Polega na nagrywaniu, krótkich filmików codziennie przez 100 dni w trakcie swojego wyzwania oraz dzielenia się nimi w sieci  – obecnie na Instagramie za pomocą #giveit100. Ich celem jest uzmysłowienie innym osobą, że sam moment sukcesu i entuzjazmu, który często oglądamy na filmikach, jest okupiony ciężką pracą, potem, wyżarzeniami, a czasem nawet łzami. Sami nagrywający mają sobie uzmysłowić jak ciężką drogę przeszli.

Sama na początku roku zaczynam 100 dniowe wyzwanie (instagram: #Moje100Dni , będzie o tym również sporo na Facebooku i Snapchat: slimsizeme ). Zachęcam Was do wzięcia spraw w swoje ręce.
Pytania do Was: Podejmowaliście wyzwania? Udało Wam się dojść do końca? Jakie emocje temu towarzyszyły?

21 przemyśleń nt. „Giveit100 – Czyli daj temu 100 dni”

  1. Świetny pomysł ! Najbardziej podoba mi się to, aby dzięki temu wyzwaniu uzmysłowić sobie :”że sam moment sukcesu i entuzjazmu, który często oglądamy na filmikach, jest okupiony ciężką pracą, potem, wyżarzeniami, a czasem nawet łzami. ” To jest to – cieszenie się samą drogą do celu 🙂 Dołączam do akcji, ale jeszcze muszę przemyśleć, czego konkretnie w moim przypadku będzie dotyczyć 🙂

  2. Kurczę, świetny pomysł 🙂 Już nawet mam pomysł na czym będzie polegać moje wyzwanie. Wcześniej nie brałam tego pod uwagę, więc dziękuję za wspaniałą motywację 🙂

  3. Świetny pomysł:) Muszę przyznać, że mi z łatwością przychodzi realizacja wyzwań wiec nigdy jakoś specjalnie się nie cieszyłam. Być może powinnam stawiać sobie długoterminowe wyzwania 🙂

  4. z krótkimi wyzwaniami nie daję rady to moze powinnam postawić na dłuższe:) fajna sprawa, zawsze mam jakieś postanowienia na następny rok i nawet teraz mam w głowie jedno na 100 dni ale chyba jednak zachowam je dla siebie aby nie zapeszyć:)

  5. Słyszałam już kiedyś o tym wyzwaniu, widziałam kilka filmików z nim związanych i nie mogłam wyjść z podziwu 🙂 Bardzo jestem ciekawa, na czym będzie polegało Twoje wyzwanie, a że dzisiaj założyłam sobie Instagrama, to na spokojnie będę mogła wszystko śledzić ^^ Tymczasem idę obejrzeć kilka filmików związanych z Giveit100 🙂

  6. Dobra myśl z tymi filmikami! To naprawdę duuuża motywacja! Bardzo podoba mi się ten film z tańcem! Wspaniały!

    Kiedyś słyszałam, że…by wyrobić w sobie nawyk, wystarczy nawet 21 dni…ale osobiście myślę, że lepiej wytrwać 100…nawyk wyrobi się już dużo prędzej 😉 😉 😉

    A mi udało się dojść do końca postanowienia 🙂

Dodaj komentarz