Moje sposoby na odporność

Wielu z Was zdarzyło się całkiem niedawno chorować, pomimo tego, że jeszcze niedawno cieszyliśmy się dobrym zdrowiem. Z jednej strony to dziwi, ale jak się przyjrzeć temu uważniej: jest zimniej, mniej słońca, powoli jest coraz mniej świeżych warzyw i owoców (już tęsknie za malinami!), dużo jest załamań pogody, a temperatura z rana różni się od tej popołudniu, w związku z czym łatwo zmarznąć lub się przegrzać. No i bądź tu mądry.

W październiku po tym jak choroba znokautowała mnie na 2 tygodnie, zaczęłam szukać sposobów jak się wzmocnić i muszę przyznać nieźle mi idzie, bo do tej pory nie miałam, żadnych objawów, iż coś w moim zdrowiu szwankuje.

Witamina C (kwas askorbinowy)

O ile mit, że pomaga w przeziębieniu został obalony, o tyle ma zbawienny wpływ na odporność. Udowodniono również, że profilaktyczne przyjmowanie witaminy C przez sportowców zmniejsza ryzyko przeziębienia o 50 proc.

Witamina C – gdzie jest jej najwięcej?
1. Dzika róża – 3000-3500 mg/100 g
2. Rokitnik – 200-315 mg/100g
3. Czarna porzeczka – 180 mg/100 g
4. Natka pietruszki – 178 mg/100 g
5. Czerwona papryka – 144 mg/100 g

Więcej informacji znajdziecie na: Poradnikzdrowie.pl

Witamina D

Wiadomo, że w okresie jesienno – zimowym słońca w Polsce mamy za mało. Ryby są dość drogie i niestety jadam je rzadko. Nie powinna więc dziwić suplementacja tej witaminy. Ostatnie badania pokazały, że może wpływać na zwiększenie siły kończyn górnych i dolnych, zapobiega osteoporozie, wpływa na nasz dobry nastrój oraz istnieje duże prawdopodobieństwo, iż zmniejsza możliwość wystąpienia raka w naszym organiźmie.

Więcej informacji znajdziecie na: Naturalna-medycyna.com.pl

odpornosc-1

Tran

Tran zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) z grupy omega-3 – w tym te najważniejsze, czyli kwas eikozapentaenowy (EPA) i dokozaheksaenowy (DHA) – i omega-6 oraz witaminy A i D.  Jego wpływ na odporność jest następujący: dostarcza organizmowi budulca do produkcji hormonów przeciwzapalnych, które przyczyniają się do lepszej pracy układu odpornościowego, uszczelnia i regeneruje błony śluzowe, utrudniając dostęp wirusom i bakteriom.

Więcej informacji znajdziecie na: Poradnikzdrowie.pl

Czystek

Czystka nie muszę chyba nikomu przedstawiać i pewnie już nie raz o nim czytaliście. Napar z czystka doskonale radzi sobie z drobnoustrojami, ma własności antybakteryjne, antywirusowe i antygrzybiczne, działa odmładzająco, przeciwzapalnie i witalizująco.

Więcej informacji znajdziecie na: Akademiawitalnosci.pl

Imbir

Leczy przeziębienie i przynosi ulgę chorym stawom. Ma działanie odkażające i odświeżające, dzięki czemu po jego zjedzeniu pozostaje przyjemny zapach w ustach. Wspaniale rozgrzewa organizm. Czego chcieć więcej?

Zielone koktajle

O nich napiszę kiedyś oddzielny post. Na pewno mają szeroki zakres działania, zależny od tego co wrzucimy do takiego koktajlu. Ja pije je w miarę regularnie i na prawdę świetnie się po nim czuje.

W tym wpisie zdradzę Wam również przepis na bardzo smaczny rozgrzewający napój.

wpid-wp-1446671830520.jpeg

Rozgrzewająca Kawa

Składniki:

  • kawa wedle upodobań
  • mleko wedle upodobań *
  • miód *
  • przyprawy: kardamon, cynamon, imbir, pieprz czarny, goździki, kurkuma

*  – nie koniecznie

Przepis:

Do mleka dodajemy przyprawy: 1/3 łyżeczki kardamonu i cynamonu, 1/4 łyżeczki imbiru i kurkumy, trochę pieprzu, 2 goździki. Mleko podgrzewamy z przyprawami, powinno być ciepłe, nie gorące. Ja podgrzewam je spieniając mleko. Dodaje trochę miodu oraz zaparzoną/rozpuszczoną kawę. Mieszamy napój i możemy się delektować rozgrzewającym smakiem Chai Latte. Smacznego!

Pamiętajcie, że nie jestem lekarzem, ani dietetykiem, a swój wpis opierałam o informacje podane na różnych portalach. Przed podjęciem jakiejkolwiek suplementacji warto sprawdzić, czy mamy niedobory lub chociaż skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. Bądźcie rozsądni, bo zdrowie i życie mamy tylko jedno!

26 przemyśleń nt. „Moje sposoby na odporność”

  1. Witamina D3 jak najbardziej, powinniśmy ją przyjmować w okresie od września do kwietnia, dorośli 1000-2000j/dzień. Warto zwrócić uwagę na tran, ponieważ tam zazwyczaj jest około 400j witaminy D. Bardzo fajny wpis 🙂 szczególnie podoba mi się przepis na rozgrzewajaca kawę:) ja czesto pije miod z ciepla woda i cytryna-dziala zbawiennie na moje gardlo 🙂 pozdrawiam!:)

  2. Te równice temperatur rzeczywiście są dobijające… Kiedy rano wychodzę z domu, termometr potrafi pokazywać 0 stopni, więc bez wahania sięgam po zimowa kurtkę, by popołudniu, kiedy słoneczko przygrzeje, zacząć się w niej gotować. Chyba jeszcze na jakiś czas odstawię zimową kurtkę i zacznę ubierać się na bardziej wielowarstwową cebulkę, niż dotychczas.
    Całe szczęście, od dłuższego czasu nie dopadło mnie przeziębienie 🙂 Jedynie jakieś dwa tygodnie temu czułam, jakby coś się do mnie dobierało, lecz zaraz po przyjściu do domu zaaplikowałam sobie leki, herbatę z miodem i cytryną, wygrzałam się pod kocem i w wannie, a następnego dnia odpuściłam trening i tym sposobem udało mi się nie dać się przeziębieniu 🙂 W ogóle zauważyłam, że odkąd regularnie trenuję, zdecydowanie rzadziej choruję. A zatem aktywność fizyczna plus wymienione przez Ciebie sposoby i może kiedyś staniemy się niezniszczalni 😉

  3. Ja właśnie teraz testuję czystek i jestem ciekawa jak szybko da mi efekty. Oczywiście piję sam, bez dosładzania bo słyszałam, że działa także pozytywnie na stan uzębienia, wzmacnia szkliwo i dziąsła oraz rozjaśnia przebarwienia. 🙂

  4. Świetny post! Właśnie dostałam od endo receptę na wit. D3 na zmęczenie, jeszcze polecam herbatkę z owoców dzikiej róży, tylko nie taką ze sklepu, a z apteki 🙂

  5. Akurat ostatnio też pisałam o moich nawykach zdrowotnych, zajrzyj proszę, jeśli będziesz zainteresowana:) Z Twoich sposobów nigdy nie próbowałam tranu, nie znam tez czystka, pierwszy raz słyszę:)

  6. Świetną sprawą jest regularne przyjmowanie odpowiedniej dawki samej witaminy C 🙂 Od prawie miesiąca biorę gol vit c1000 i nic kompletnie mnie jeszcze nie dopadło 🙂

  7. Więc moim złotym środkiem jest jogurt naturalny. Zaczęłam go stosować nieświadomie po prostu dlatego, żeby nie jeść dużo słodyczy. Nie zauważyłam, żebym chorowała. Przeczytałam artykuł, że jogurt naturalny z żywymi kulturami bakterii pomaga w produkcji interferonu, czyli białka odpornościowego. Niestety efekt nie jest natychmiastowy, bo trzeba spożywać jogurt notorycznie przez 4 miesiące, żeby zauważyć poprawę. Jednak ja go polecam, ponieważ widzę, że nie mam problemów z przeziębieniami.

    Co do ryb, o których wspomniałaś to takie samo działanie ma również tran. Jednak jest on według mnie lepszy w stosowaniu, gdyż nie ma problemów z ewentualnym zanieczyszczeniem. Jest to bardzo ryzykowane, bo ryby mogą być zanieczyszczone metalami ciężkimi i dlatego kobiety w ciąży powinny zrezygnować z jedzenia ryb (w tej kwestii jednak zdania dietetyków są podzielone). Jednak tranu nie należy pić w lecie, bo można przedawkować witaminę D, która może być produkowana dzięki promieniom słonecznym.
    Osobiście niestety ja po czystku nie czuję się dobrze.

    Pozdrawiam i życzę przyjemnego weekendu!!!

  8. … moim sposobem na odporność jest ciepły magiczny eliksir wypijany codziennie na czczo: woda, miód i sok z cytryny 🙂
    Przeziębienie nie ma szans! 🙂

    pozdrawiam serdecznie!

  9. Ja jesienią znowu dostaję ochotę na cytrusy – chyba organizm sam wie, co dla niego dobre,a imbir zaczęłam kupować naturalny w korzeniu -zupełnie inaczej (lepiej) smakuje i ma inny aromat niż ten z paczki. A kawy z przyprawami – jak u Ciebie na zdjęciu również z chęcią się napiję 🙂

  10. Z 2 tygodnie temu moją rodzinę dopadło silne przeziębienie, a ja łapałam się wszystkiego, żeby tylko nie zachorować. Myślę, że najbardziej pomógł mi właśnie imbir i mniej znana i mało spotykana herbata górska 😉
    A zaraz chyba zabiorę się za robienie proponowanej przez Ciebie kawy 🙂

  11. Pamiętam jak swego czasu byłem chory i jadłem czosnek, piłem herbatę z miodem imbirem i pierzem. Szczerze powiem, że pomogło. Domowe sposoby to jedne z lepszych.

  12. U mnie jesienią króle witamina c. Szkoda tylko, że tak duże jej dawki jak w kwiecie dzikiej róży są trudno dostępne. Dlatego ja jednak kupuję suplement, który w jednej tabletce ma 1000mg witaminy c w czystej postaci, nazywa się Gold-vit C 1000. Inaczej trudno byłoby mi przyjmować aż tyle tej witaminy codziennie, a uważam, że jesienią i zimą jest koniecznym składnikiem diety.

Dodaj komentarz