Recenzja żelu do mycia twarzy Iwostin Purritin

Jak może już słyszałyście poza pisaniem o zdrowiu i aktywnym życiu, chciałam również część wpisów poświęcić kosmetykom. Nieraz kupując w drogeriach lub zamawiając przez internet trafiam na produkty świetne jaki i takie, przed którymi chciałoby się wszystkich przestrzec. Mało tego często szukam właśnie Waszych recenzji decydując się na jakiś produkt.

Jestem posiadaczką cery tłustej, ze skłonną do trądziku (kto obserwuje mój snapchat: slimsizeme ten pewnie to zauważył), bardzo ważnym produktem dla mnie jest żel do mycia twarzy, o czym  nie raz przypominała mi moja pani dermatolog. Często polecano mi żele apteczne, w tym firmę Iwostin. Tym razem najkorzystniejszą ofertę miała apteka internetowa i-apteka.pl.

wpid-wp-1445024654329.jpeg
Źródło: Własne

Opis producenta i skład

Aby ułatwić sobie pracę oraz uniknąć przejęzyczeń opis jak i skład znajdziecie na poniższym zdjęciu. Wystarczy w nie kliknąć, aby je powiększyć.

wpid-wp-1445024662927.jpeg
Źródło: Własne

W skrócie:

  • Dokładnie oczyszcza skórę
  • Normalizuje pracę gruczołów łojowych
  • Ogranicza rozwój bakterii P. acnes
  • Stymuluje regenerację naskórka
  • Nie podrażnia i nie wysusza skóry
  • Nie zawiera mydła
  • Nie wysusza skóry

Moja opinia

Żel ma płynną konsystencję, łatwo się go wydobywa z tubki. Jest przezroczysty i pachnie bardzo delikatnie. Sam zapach kojarzy mi się z czystą skórą, więc używam go z przyjemnością. Już niewielka ilość mocno się pieni, przez co kosmetyk jest wydajny. Podczas używania mam wrażenie, bardzo delikatnego mycia.

wpid-wp-1445024658642.jpeg
Źródło: Własne

Po jego użyciu skóra jest czysta i odświeżona. Ani razu nie miałam uczucia podrażnionej, ani wysuszonej skóry. Pielęgnacje twarzy uzupełniam tonikiem oraz kremem dostosowanym do potrzeb mojej skóry.

Moja ocena: 5/5

Kosmetyk bardzo mi się podoba i rozważam zakup kilku innych produktów z tej serii.  Żel jest dostępny pod linkiem (klik, klik!).

Znacie kosmetyki firmy Iwostin? Lubicie, czy może wolicie inną firmę? Czekam na Wasze komentarze.

30 przemyśleń nt. „Recenzja żelu do mycia twarzy Iwostin Purritin”

    1. Kama nie ma takiej informacji na opakowaniu niestety. Jest przebadany dermatologicznie. Może spytaj lekarza i poproś o próbkę w aptece (sprawdzisz czy cię nie uczuli w ciąży, bo słyszałam że wszystko potrafi uczulać 😉 )

  1. nigdy nie próbowałam nic z tej firmy i nigdy nie kupowałam kosmetyków aptecznych do twarzy bo nie miałam z nią problemów. ale…zbliża się 30stka wielkimi krokami i myślę, że nawet jeśli nadal nie mam jakichś większych problemów na twarzy to mimo to trzeba zacząć dogadzać skórze. przede wszystkim używać czegoś innego do mycia niż…żel pod prysznic:) bo po nim właśnie mam uczucie suchej skóry a tego nienawidzę.
    mówisz że taki genialny? może warto spróbować czegoś nowego…muszę sobie tylko zapisać nazwę firmy!
    Ps nie mam insta wiec nie widziałam ale pewnie i tak wyolbrzymiasz i masz piękną buzię:)
    pozdrawiam

    1. Mada nie wyolbrzymiam, a złośliwy trądzik ma chyba kalendarz warznych dla mnie wydarzeń, bo zawsze jest tam ze mną ;). Kosmetyki te apteczne często polecają dermatolodzy, ale zauważyłam, że np. ziaja też jest niezła ;). Warto próbować i porównywać 🙂

  2. Nie jestem ekspertem od kosmetyków, ale jedno zauważyłem wyraźnie, raw food, czyli od groma warzyw i owoców bardzo pomaga skórze. ja wiem, bo niestety, ale mam tendencje do trądziku.

    1. Jeszcze niedawno używałam tylko kosmetyków z Ziai Liście Manuka, ale od czasu do czasu lubię coś zmieniać.
      Toniku używam właśnie tego z Ziai i mam taki z rossmanna dla nastolatków (nie polecam, jakiś dziwny jest :/). Co do kremu to mam na noc ziai oraz Eveline (słaby) i jakiś z tych aptecznych, ale on mocno natłuszcza, więc używam go tylko w tedy, gdy czuje że skóra twarzy jest sucha lub pod makijaż (ten świetnie się trzyma na tym kremie)

  3. Dla mnie ten żel odpada ze względu na skład: SLS w połączeniu z cocaimopropyl betaine jest środkiem silnie drażniącym i uczulającym, na moją skórę działa bardzo źle.

  4. Z tą firmą nie miałam jeszcze do czynienia, aczkolwiek być może kiedyś po nią sięgnę, gdyż aktualnie poszukuję kosmetyków, które poradzą sobie z problemami mojej wrażliwej cery, jednocześnie dodatkowo jej przy tym nie podrażniając. Moją zmorą są zaskórniki, a nie mogę pozwolić sobie na ich „ostre” potraktowanie, by później nie zmagać się z trudnymi do złagodzenia podrażnieniami. Tak źle i tak niedobrze 🙁

  5. Z tego, co pamiętam, miałam kiedyś styczność z kosmetykiem marki Iwostin, ale jak większość kosmetyków nie wpłynął zbyt dobrze na stan mojej cery – również problematycznej. Teraz ograniczam się do minimum i stosuję kosmetyki z minimalną ilością składników, ale takie trudno znaleźć 🙁

Dodaj komentarz