Podsumowanie miesiąca oraz plany na październik

Tak to już jest, że z końcem miesiąca większość fitblogerów robi podsumowanie. Można to lubić, można nie lubić, ale jeśli macie do osiągnięcia jakiś cel, warto samemu taką analizę zrobić. Dla mnie podsumowania to przede wszystkim wspaniałe narzędzie do walki z błędami jakie popełniam, ale również informacja co udało mi się osiągnąć. Zatem zapraszam do lektury.

Ten miesiąc jest bardzo aktywny w porównaniu do poprzednich typowo wakacyjnych. To też pierwszy miesiąc w którym krok po kroku realizowałam swój plan treningowy. Oczywiście parę potknięć miałam, ale jest o niebo lepiej niż w sierpniu (klik klik!).

realizacja-planu-wrzesien-15
Realizacja planu treningowego na wrzesień
endomondo-wrzesien-2015
Małe potwierdzenie z Endomondo.
  • Od 1 września chodziłam na CrossFit mniej więcej 2 razy w tygodniu (choć zdarzały się też gorsze tygodnie);
  • Z bieganiem było już gorzej, bo poza 2 treningi na tydzień wyjść nie mogłam;
  • Pod koniec miesiąca miałam mały kryzys ćwiczeniowo-dietowy, ale jestem na dobrej drodze, aby go zażegnać;
  • Udało mi się mocno ograniczyć słodycze oraz powoli wykluczam mleko i gluten z diety;
  • Od miesiąca piję też zielone koktajle na śniadanie(pycha!);

Co udało mi się osiągnąć we wrześniu?

  • Udało mi się pierwszy raz przebiec 10 km;
  • Mogę już robić CrossFitowe Air Squaty bez pomocy żadnych gum i piłek;
  • Ostatnio również w ramach interwałów pokonałam 1 km w dużo szybszym niż zawsze tempie. Spory jak dla mnie postęp (obwiniam o to CrossFit 😉 );
  • 21 dni nie jadłam słodkiego (ja słodyczomaniaczka!);
  • Straciłam 8 cm w obwodach

Było by tego więcej, ale nie chce Was zanudzać. Nad czym muszę popracować?

  • Chciałabym z większą łatwością wykonywać AirSquaty, więc zamierzam je wykonywać również w domu;
  • Muszę jeść więcej rano;
  • Muszę planować posiłki poza domem i gotować je wcześniej;
  • Muszę ostro popracować nad wykrokami;
  • Muszę nauczyć się skakać Double na skakance (niezbędny będzie zakup skakanki);
  • Muszę popracować nad mięśniami brzucha, bo cierpię podczas niektórych ćwiczeń;
  • nic nie schudłam (-0,3 kg w skali miesiąca to żadne osiągnięcie!);

Plany na Październik

wstepny-plan-treningowy-pazdziernik-2015
Wstępny plan treningowy na październik 2015

Bieganie schodzi teraz na dalszy plan. Na pewno do 18.10 jeszcze sobie troszkę podrepczę, ale wszystkie siły kieruje teraz na wzmocnienie ciała. W styczniu startuje Runmageddon Rekrut w Warszawie i nieśmiało chciałabym wziąć w nim udział. To byłby piękny początek roku, sprawdzenie formy przed wiosną i co tu dużo mówić, miałabym cel. Trening 3+1 (trzy dni treningu i jeden odpoczynku) został mi doradzony przez trenera, jako optymalny dla mnie. Oczywiście z naciskiem, żebym słuchała własnego ciała i jeśli zajdzie taka potrzeba odpuszczała, gdy będę się czuła osłabiona.

Dietowo na pewno chciałabym mocniej ograniczyć słodkie. Zdecydowanie dalej unikam mleka, bo mi nie służy oraz obserwuje wpływ glutenu. Dodatkowo powoli się przekonuje do liczenia kalorii, bo chciałabym, żeby ta waga schodziła w dół,

Z takich niezwiązanych z dietą rzeczy przygotowuje się do nowej pracy, bo jest mnóstwo informacji, które muszę powtórzyć. W październiku również postanowiłam, że zrobię badania krwi i wybiere się do alergologa. Ciekawe co z tego wszystkiego wyjdzie.

Jak tam Wasze plany na Październik? Jakiś konkretny plan czy spontanicznie? A może robicie sobie małe roztrenowanie w końcu jesień to już końcówka sezonu biegowego ;).

23 przemyślenia nt. „Podsumowanie miesiąca oraz plany na październik”

    1. Tak po cichu mi się marzy. Muszę się zastanowić i zdeklarować. Możliwe, że będę w grudniu szukała drużyny ;). „Ostatni, ale najlepsi” – to może być motto przewodnie!

  1. Gratuluję pierwszej dychy 😉 Ja regularne bieganie porzuciłam na okres wakacji, bo śmigałam ciągle rowerem. Ale zaraz będzie przy chłodno nim jeździć do pracy więc zamierzam wrócić do treningów 😉 Tym bardziej że zapisałam się na City Trial 😉

  2. Ja w tym momencie mam nową pracę na oku, więc to dla mnie dodatkowe źródło stresu, bo początki są najtrudniejsze, ale już to kilka razy przerabiałem, więc jakoś dam sobie radę, ehh…

  3. Gratuluję wyników i życzę samych sukcesów w październiku. Świetnie, że udało ci się przebiec 10 km – podziwiam ! 🙂 te dni bez słodkości też są super – sama narzuciłam sobie wyzwanie na wrzesień, że nie jem słodyczy i wytrwałam 🙂 Też unikam mleka.
    Osobiście w październiku trochę sobie treningi odpuszczam, bo będę miała więcej aktywności i ruchu podczas codziennych obowiązków 🙂

  4. Widzę, ze bardzo aktywnie aktywnie spędziłaś ten miesiąc pomimo kurczącego się dnia 🙂 Super Aniu – gratuluję !!! Życzę też Ci wytrwałości na nadchodzące miesiące. Prze de mną też jesienne starty i mam dodatkową motywację w postaci kwietniowego maratonu i to na mnie działa – kiedy się zaczynam wahać i myślę sobie : to wyjść w końcu na ten trening czy nie ?
    Życzę Ci powodzenia w niedzielę i łezkę z sentymentu wycieram na wspomnienie swoich pierwszych zawodów na 10 km 🙂

Dodaj komentarz