Początek października – plany, a rzeczywistość

Dobry, a nawet ambitny plan to wspaniała rzecz. Takie właśnie były założenia na październik o których mogliście przeczytać Tu (klik, klik). Niestety życie miewa własne poglądy na ten temat, a my nie wiele możemy z tym zrobić. Tak też stało się w czwartek, kiedy to na Facebooku pisałam Wam, że boli mnie gardło. Oczywiście początki były niewinne, a skończyło się na tym, że cały weekend przeleżałam i w sumie nie wiele z tych dni wolnych pamiętam.

Podejrzewam, że chyba chciałam za szybko, a moje podejście było zbyt lekkomyślne (nie dbałam o wzmocnienie odporności), Na szczęście lubię się uczyć na błędach i wytaczam ciężkie działa w walce o swoje zdrowie.

Realizacja planu z początku października wyglądała następująco:

01-11_paz-realizacja-planu
Wszystko ładnie szło do czwartku || Źródło: Własne

Dwa treningi CrossFit wykończyły mnie do cna i sprawiały, że bolało mnie niemal wszystko. Czułam się naprawdę świetnie. Niestety w środę wieczorem już czułam spadek samopoczucia i zamiast w czwartek ćwiczyć postanowiłam odpocząć. Niestety to nie pomogło i zachorowałam. Diety podczas choroby nie trzymałam, bo nie miałam siły gotować. Jadłam więc to co akurat było.

Plan na ten tydzień to odpoczynek i dojście do siebie. Nie czuje się jeszcze w 100% zdrowa, a osłabienie mocno kopie po pupie :/.

12-18_paz-plan
Plany na ten tydzień || Źródło: Własne

Oczywiście nie zamierzam leżeć po pracy plackiem, będzie sporo spacerów i mam nadzieje ćwiczeń (Joga, rozciąganie, lekki fitness oraz ćwiczenia, które sprawiają mi trudność). Jest co robić, a w sobotę wracamy na pełnej mocy! Dietę też postaram się trzymać wzorowo.

O suplementacji napiszę w kolejnym poście, ponieważ nie chce Was tym wszystkim zanudzić.

Tymczasem życzę Wam zdrowego i miłego tygodnia! Jeśli tylko macie możliwość bądźcie aktywni, ale nie zapominajcie o dbaniu o Siebie. Zdrowie najważniejsze!

37 przemyśleń nt. „Początek października – plany, a rzeczywistość”

  1. dużo zdrówka życzę, wiem, co czujesz, sama miałam takie ambitne plany i nic z tego, bo zachorowałam, teraz jest już ok, ale mam inne problemy zdrowotne, które również utrudniają mi powrót do ćwiczeń, cos tam robię, nie leżę plackiem, ale to tylko jakiś tam procent tego, co chciałam robić tej jesieni 🙁

  2. Właśnie wracam z uczelni i zastanawiam się czy iść na crossfit czy nie iść. Nie umiem przyzwyczaić się do nowego planu, który pochłania mój czas, musiałabym na nowo złapać rytm, gdyż wiem, że niewiele mi trzeba, żeby się rozleniwic. A bardzo nie chciałabym zaniedbać mojej formy 🙂
    Tobie życzę szybkiego powrotu do zdrowia i oby osłabienie minęło mgnieniu oka 🙂

  3. u mnie jeszcze gorzej bo nie realizuję żadnego październikowego postanowienia i to nie przez chorobę a zwykłe lenistwo:(
    nadwerężyłaś organizm a wirusy tylko na to czychają, mam nadzieję, że już jest lepiej
    pozdrawiam

  4. Każdemu zdarzają się takie dni. Czasem poprostu trzeba odpuścić. Zdrowie ważniejsze 🙂 ja swojego październikowego planu też do końca nie realizuję bo teraz mam tygodniową przerwę, którą niestety zapomniałam wcześniej zaplanować. Dziwnym trafem akurat się rozchorowałam 😉

  5. Też czujemy się coraz bardziej „przemielone i wyplute” przez jesień a przecież kiepska pogoda dopiero się zaczęła :/
    Zdrówka i spełnienia planów :*

  6. ja też nie mogę się przyzwyczaić do nowego planu zajęć, kompletnie nie umiem się odnaleźć, na dodatek mam małego brata, przy którym jakiekolwiek ćwiczenie w domu jest poprostu nie możliwe 🙁

  7. Choroba każdy plan rozwali, zresztą czasem trzeba sobie zrobić pauzę od aktywności fizycznej. Ja mam swój stały plan, trzy razy w tygodniu trening Tabata (chociaż w taką pogodę jak dzisiaj, to mnie korci, żeby sobie odpuścić;) i raz basen.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia:)

  8. Choróbska psują wszystkie plany :-/ Ze mnie już zeszły pierwsze jesienne przeziębienia, ale nadal jeszcze działa na mnie spadek formy i melancholijne działanie pogody. Mogłabym spać całe dnie… Czekam na zmianę czasu!

Dodaj komentarz